Miażdżąca kontrola NIK
Środa, 23 kwietnia 2014 (13:54)NIK negatywnie ocenia nadzór ministrów sportu nad budową Stadionu Narodowego.
Podczas kontroli znaleziono duże i mniejsze nieprawidłowości dotyczące finansowania budowy; nie skierowano żadnych wniosków do prokuratury – mówił.
NIK wystawiła negatywną ocenę działania poszczególnych ministrów sportu i turystyki, którzy odpowiadali za realizację tej inwestycji.
Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski zaznaczył, że Izba nie skierowała jednak żadnych wniosków do prokuratury. – Nie uznaliśmy, że żadne z tych zdarzeń wymaga oceny w wymiarze prawno-karnym. Oceniliśmy negatywnie sposób nadzoru nad tą inwestycją, wielokrotnie zwiększone koszty, brak określenia ryzyka początku tej inwestycji i różne rzeczy, które wynikają z braku takiego precyzyjnego bieżącego nadzoru – mówił w radiowej Trójce.
Jako przykład finansowo mniejszych nieprawidłowości, ale budzących bardzo duże wątpliwości, wymienił zakup wyposażenia kuchennego na stadionie.
– Nieprawidłowo wydatkowano np. 36 mln zł na wyposażenie powierzchni gastronomicznych dla firmy, która robi usługi cateringowe na stadionie – powiedział Kwiatkowski. – Ten koszt powinien ponieść ten, kto jest najemcą, albo ten, kto jest operatorem stadionu, a nie ministerstwo sportu – wyjaśnił Kwiatkowski.
Prezes NIK poinformował, że raport w sprawie budowy stadionu w najbliższym czasie zaprezentuje w Sejmie, bo sama kontrola była prowadzona na wniosek jednej z sejmowych komisji.
W jego opinii, z formalnego punktu widzenia budowa nadal trwa, bo Skarb Państwa jest w sporze z wykonawcami. – Dzisiaj Skarb Państwa pozostaje w sporze z głównym wykonawcą o 460 mln zł, a w ramach sporu jest także dyskusja o 150 mln zł tzw. gwarancji – wyjaśnił.
Wcześniej w sprawie Stadionu Narodowego NIK uznała, że ministerstwo sportu mogło wykorzystać niezgodnie z przeznaczeniem blisko 6 mln zł – zamiast na promocję mistrzostw Europy w piłce nożnej 2012 oraz siatkówki resort wydał je m.in. na koncerty. Według Izby, organizacja koncertu i kilku innych imprez przyniosła 4,6 mln zł strat.
W sprawie organizacji koncertu amerykańskiej piosenkarki o pseudonimie Madonna na Stadionie Narodowym prokuratura prowadzi śledztwo, w którym 16 kwietnia zeznawała m.in. była minister sportu Joanna Mucha. Śledztwo dotyczy podejrzenia przekroczenia uprawnień przez urzędników resortu w związku z finansowaniem koncertu i przekazaniem Narodowemu Centrum Sportu blisko 6 mln zł na jego organizację. Ministerstwo Sportu i Turystyki argumentowało, że miało zgodę resortu finansów na wykorzystanie środków.
MM, PAP