• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Pojedynek w Madrycie

Poniedziałek, 21 kwietnia 2014 (21:37)

Na Madryt zwrócą się w najbliższych dniach oczy kibiców piłki nożnej. Jutro w półfinale Ligi Mistrzów Atletico będzie podejmować Chelsea Londyn, natomiast w środę Real będzie gościć obrońcę tytułu Bayern Monachium.

 

Atletico, które w ćwierćfinale wyeliminowało Barcelonę, wystąpi w najlepszej czwórce klubów europejskich po 40-letniej przerwie. Na krajowym podwórku radzi sobie równie dobrze, ma bezpieczną przewagę nad Realem i „Dumą Katalonii” i jest coraz bliżej pierwszego od 1996 roku mistrzostwa Hiszpanii.

Drużynę Diego Simeone zbliżyło do tego celu zwycięstwo w piątek nad Elche 2:0. Dzień później Chelsea przegrała z Sunderlandem 1:2, ponosząc pierwszą ligową porażkę na Stamford Bridge pod wodzą José Mourinho po serii... 77 meczów. Strata londyńczyków do lidera tabeli – Liverpoolu, z którym zmierzą się w najbliższą niedzielę, wzrosła do pięciu punktów.

Obaj charyzmatyczni trenerzy przystąpią więc do starcia na stadionie Vicente Calderon w odmiennych nastrojach. Eksperci nie spodziewają się gradu goli. Obie drużyny charakteryzują się solidną obroną, obecnie najlepszą w swoich ligach – Atletico straciło 22 bramki, Chelsea – 26.

- To będzie zacięty mecz. Drużyny prowadzone przez Mourinho są bardzo dobrze przygotowane pod względem taktycznym. Oni spróbują narzucić nam swój styl gry. Musimy się temu oprzeć – powiedział kapitan Atletico Gabi.

Będzie to szczególny pojedynek dla dwóch zawodników: byłego wychowanka Atletico, a obecnie napastnika Chelsea Fernando Torresa oraz belgijskiego bramkarza madryckiego Thibauta Courtois, wypożyczonego z Chelsea.

W środę na Santiago Bernabeu dojdzie do starcia gigantów. Piłkarze Realu, którzy od 2002 roku czekają na „La Decima”, czyli dziesiąty w historii triumf w najważniejszych rozgrywkach klubowych w Europie, rywalizowali z Bayernem w półfinale pięciokrotnie: w 1976, 1987, 2000, 2001 i ostatnio w 2012 roku. Cztery razy z dwumeczów zwycięsko wychodzili Bawarczycy, a Real triumfował tylko w 2000 roku.

Do składu gospodarzy ma powrócić najlepszy piłkarz świata ubiegłego roku Cristiano Ronaldo. Portugalczyk pauzował w czterech ostatnich spotkaniach z powodu urazu kolana i mięśnia dwugłowego lewej nogi, ale w piątek wznowił treningi, a w świąteczny poniedziałek pracował solidnie z całą grupą. Zabrakło w niej jednak bohatera finału Pucharu Hiszpanii Walijczyka Garetha Bale'a, który – jak stwierdzono w komunikacie „Królewskich” – „walczy z grypą”.

Z kolei trener Bayernu Josep Guardiola ucieszył się z powrotu do drużyny bramkarza Manuela Neuera, który przed tygodniem w meczu ligowym z Borussią Dortmund (0:3) musiał opuścić boisko z powodu urazu łydki. Prawdopodobnie będą zdolni do gry także leczący ostatnio kontuzje David Alaba i Diego Contento.

Finał Ligi Mistrzów zostanie rozegrany 24 maja w Lizbonie.

MPA, PAP