Z pisanką przez wieki i kontynenty
Poniedziałek, 21 kwietnia 2014 (20:47)Wyjątkową kolekcję wielkanocnych pisanek można oglądać w Muzeum Towarzystwa Jezusowego Prowincji Polski Południowej w Starej Wsi k. Brzozowa. Zbiór liczy ponad 500 pisankowych arcydzieł, na których utrwalone zostały wzory z różnych części świata i różnych epok.
Tradycja malowania pisanek sięga czasów przedchrześcijańskich, kiedy w okresie wiosny były one symbolem budzącej się do życia przyrody. O tym, że pisanki malowano już dawno, świadczą znaleziska na terenie starożytnej Mezopotamii – dzisiejszego Iranu. Z kolei z IV i V wieku przed n.Chr. pochodzą malowane jajka znalezione w wykopaliskach na Sycylii czy w Grecji. W czasach chrześcijańskich pisanka zyskała nowy wymiar i stała się symbolem Zmartwychwstania.
Kolekcję ponad 500 niezwykle oryginalnych pisanek można zobaczyć w Muzeum Towarzystwa Jezusowego Prowincji Polski Południowej w Starej Wsi. Pisanki podarowała Jezuitom Krystyna Kierska, z pochodzenia lwowianka, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego, która za granicą upowszechnia polski zwyczaj zdobienia wielkanocnych jajek. Malując pisanki, wzorowała się na różnych stylach, a swoje wzory czerpała ze źródeł pisanych, a także z wykopalisk archeologicznych w Atenach czy na Sycylii. Obok pisanek zdobionych koralikami i cekinami na wystawie w Starej Wsi są także kopie pisanek starosłowiańskich oraz pochodzące z Rumunii i Macedonii, które motywami zdobniczymi nawiązują do strojów ludowych tamtejszych krain.
Swoje pisanki Krystyna Kierska ozdabiała wzorami zarówno z okolic Lwowa, jak i z innych regionów Polski. Stąd na ekspozycji można oglądać zarówno pisanki kurpiowskie, z Mazowsza, ozdabiane wzorami regionu krakowskiego, rzeszowskiego, ale także pisanki z różnych regionów świata.
Sporą część kolekcji jezuitów stanowią też repliki jajek z epoki starożytnej. Ponadto pisanki z motywami patriotycznymi nawiązujące do polskich powstań narodowych. Pisanki autorstwa Krystyny Kierskiej były zamawiane przez muzea paryskie, szwajcarskie, polskie, stanowią również ozdobę prywatnych kolekcji.
Mariusz Kamieniecki