• Środa, 22 kwietnia 2026

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

Przed wyprawą „W Nieznane”

Poniedziałek, 21 kwietnia 2014 (15:41)

Dzisiaj wieczorem wyruszy czterodniowa wyprawa przygotowawcza przed sierpniowym wyjazdem NINIWA Team.

Wszyscy chcący wziąć udział w sierpniowej wyprawie rowerowej NINIWA Team „W Nieznane” muszą przejść „test sił w nogach i głowie” – informują organizatorzy.

– Wydarzenie rozpocznie się wieczornym zjazdem uczestników. Jest to jedyna wyprawa przygotowawcza, więc jest bezwzględnie obowiązkowa dla kandydatów „wyprawy w nieznane” – podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Michał Kandefer, rzecznik rowerowych wypraw NINIWA Team.

Start wyprawy przygotowawczej o godz. 19.00 w Kokotku w Centrum Formacji NINIWA, gdzie organizator wyprawy, o. Tomasz Maniura wprowadzi uczestników w zasady podróżowania w kolumnie.

– Nie wiemy ile osób tak naprawdę się spodziewać. Szacujemy, że zjedzie się od 50 do nawet 100 osób! – podkreśla o. Tomasz Maniura.

Jak poprowadzić tak liczną grupę? Ojciec Tomasz ma w zanadrzu kilka pomysłów, zaś tak duża  frekwencja i zainteresowanie mogą jedynie cieszyć.

Wyprawa przygotowawcza będzie trwała 4 dni, każdego dnia jej uczestnicy będą mieli do pokonania 200 km dziennie w górzystym terenie. Jak podkreślają organizatorzy, tak ekstremalny trening ma wyłonić najwytrwalszych rowerzystów.

– Ciekawostką jest również cel naszego treningu. Nawiązując do sierpniowej wyprawy, nie wiadomo, co dokładnie będzie jego celem. Kierunkiem jednak będą Czechy, ale dokładna trasa nie jest znana i tak zostanie już do końca – wyjaśnia rzecznik rowerowych wypraw NINIWA Team, dodając jednocześnie, że pełny ekwipunek, sprawdzone wyposażenie, kaski, działające lampki – to minimalne wymagania i warunki bezpieczeństwa.

Organizatorzy wypraw przygotowali w tym roku jeszcze inną inicjatywę. Akcja „Together” polega na podłączeniu się innych grup rowerowych pod wspólną banderą i logiem  w  intencji pokoju na świecie. Już na tym etapie jest 7 takich grup! Pojadą one m.in. do Rzymu, Jerozolimy czy Fatimy.

Marta Milczarska