• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Bębny wzywają na rezurekcję

Sobota, 19 kwietnia 2014 (17:29)

Nazywane tarabanami lub barabanami bębny wieść o Zmartwychwstaniu Chrystusa oznajmiają od północy w Wielką Sobotę mieszkańcom Wielopola Skrzyńskiego (Podkarpackie), Iwanisk (Świętokrzyskie) i Iłży (Mazowieckie).

Mieszkańców Wielopola Skrzyńskiego (Podkarpackie) na rezurekcję w Wielką Niedzielę zwołują już od północy uderzenia w turecki bęben. Zwyczaj ten nazywany przez miejscowych Meus nawiązuje do powrotu króla Jana III Sobieskiego spod Wiednia.

Uderzenia w bęben towarzyszą też niektórym momentom w czasie Mszy rezurekcyjnej, m.in. na jej rozpoczęcie, przed Ewangelią, w czasie podniesienia i udzielania Komunii Świętej.

Głos tarabana słychać także kilka godzin później – wczesnym popołudniem. Tym razem jego uderzenia zwołują mieszkańców Wielopola Skrzyńskiego na uroczystości poświęcone patronce morowego powietrza, świętej Rozalii Pustelnicy oraz ofiarom epidemii cholery, które w XIX wieku wielokrotnie nawiedzały rejon Wielopola.

Wierni, słysząc bęben, gromadzą się przed kościołem i śpiewają pieśni wielkanocne i o św. Rozalii, a następnie przy dźwiękach bębna wyruszają w procesji do figury św. Jana Nepomucena, stojącej przy tzw. królewskiej drodze, czyli na dawnym trakcie wiodącym do Wielopola, oraz na cmentarz ofiar epidemii cholery. W procesji oprócz mieszkańców biorą udział strażacy, harcerze.

W Iwaniskach (Świętokrzyskie) wieść o Zmartwychwstaniu Pańskim niosą katolikom – w Wielką Sobotę od północy – tarabaniarze.

Taraban – duży bęben – od pokoleń przechowywany w tutejszej remizie przygotowuje się na trzy miesiące przed Wielkanocą. Co jakiś czas – dla wydobycia jak najlepszego dźwięku – zmienia się pokrywającą go skórę.

Na kilka minut przed północą bęben wnoszony jest do miejscowego kościoła, gdzie trwa jeszcze czuwanie przy grobie Jezusa. O północy rozpoczyna się kilkunastominutowy koncert najbardziej doświadczonego dobosza, często jest to strażak-ochotnik. Strażacy jeszcze przez godzinę będą wybijali na tarabanie specjalny, ten sam od dziesięcioleci, rytm. Zgodnie ze zwyczajem wcześniej pójdą bębnić przed plebanią, aby obudzić księdza. Taraban jest używany również podczas najbardziej doniosłych momentów pierwszej świątecznej Mszy – Rezurekcji.

Także mieszkańcy Iłży k. Radomia (Mazowieckie) obwieszczają zmartwychwstanie Chrystusa uderzeniami w bęben zwany przez miejscowych barabanem.

Barabanienie rozpoczyna się w Wielką Sobotę przy kościele farnym w Iłży. Orkiestra, której – zwłaszcza tuż po północy – towarzyszy wielu mieszkańców Iłży, chodzi ulicami po całym mieście. Niektre rodziny wychodzą przed swoje domostwa i zapraszają barabaniarzy do środka.

Na instrumencie gra jednocześnie ośmiu mężczyzn, a dwóch trzyma baraban, aby się nie przewrócił pod uderzeniami pałek. Przewodzi im solista, który nadaje rytm cienkimi pałeczkami.

Po raz ostatni uderzenia w baraban słychać tuż przed godziną 6.00, kiedy wierni przychodzą do kościoła na Mszę rezurekcyjną.

 

SR, PAP