Odwierty łupkowe dadzą zatrudnienie?
Piątek, 17 sierpnia 2012 (10:15)W perspektywie dziesięciu lat, w Polsce wzrośnie zatrudnienie w sektorze gazu łupkowego i sektorach powiązanych. Ekonomiści przewidują, że branże mogą zatrudnić od 120 do 190 tys. pracowników. Dużo jednak zależeć będzie od strategii, jaką przyjmie polski rząd.
W Polsce w ciągu jednego roku będzie wykonywanych blisko 500 odwiertów. Przyczyni się to do zatrudnienia w przybliżeniu 155 tys. osób w ciągu 10 lat. Bardziej optymistyczna wersja mówi o 750 odwiertach rocznie, wtedy miejsca pracy mogą powstać dla 190 tys. pracowników - podaje „Rzeczpospolita”, powołując się na dane z raportu Instytutu Kościuszki.
Koszt realizacji każdego odwiertu stanowi średnio 32 mln złotych. Nawet jeśli liczba odwiertów wyniesie tylko 250 rocznie to i tak będzie to granica opłacalności wykonywania prac poszukiwawczo-wydobywczych.
Największy popyt na pracowników będzie zgłaszany przez przemysł metalurgiczny (tj. produkcja rur, wierteł i innych części do urządzeń), jednak miejsca pracy wzrosną także w handlu, energetyce, zakładach produkujących specjalistyczne maszyny oraz firmach transportowych i doradczych.
Obecnie samorządy niewiele korzystają z działalności firm wydobywających gaz i ropę. Największe wpływy z opłaty eksploatacyjnej uzyskuje gmina Dębno (spośród gmin, na terenie których znajdują się złoża gazów), czyli 12 proc. dochodów gminy.
Jak oceniają eksperci z Instytutu Kościuszki, dynamiczny rozwój sektora gazu łupkowego w Polsce nie jest oczywisty. Dużo zależeć będzie od strategii, jaką przyjmie i będzie realizował polski rząd.
Monika Bilska