• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Gdy zwierzę wejdzie w szkodę

Piątek, 18 kwietnia 2014 (13:07)

Każda poszkodowana osoba ma otrzymywać odszkodowanie od Skarbu Państwa za szkody, które wyrządzą w jej majątku dzikie zwierzęta. Najczęściej takie szkody powstają w gospodarstwach rolnych.

 

Projekt zmian w ustawie o ochronie przyrody przygotowali senatorowie i jako ich inicjatywa ustawodawcza dokument trafił do Sejmu. Nowa ustawa ma wypełnić orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował część teraz obowiązujących przepisów.

Nowelizacja jest krótka, ma tylko dwa artykuły i stanowi, że Skarb Państwa będzie płacił za szkody wyrządzone przez żubry, wilki, rysie, niedźwiedzie i bobry. To zwierzęta objęte ochroną, nie można na nie polować, a więc państwo musi płacić za szkody, które wyrządzą. Ale znaczenie nowelizacji polega przede wszystkim na tym, iż Skarb Państwa odpowiada za szkody wyrządzone przez zwierzynę niezależnie od rodzaju majątku. Do tej pory były to gospodarstwa rolne, leśne, rybackie czy – w przypadku niedźwiedzi – pasieki. Ochronie, wedle dotychczasowych regulacji, nie podlegały np. działki rekreacyjne, budowlane, podwórka. A to oznacza nierówność podmiotów wobec prawa i taka regulacja została zakwestionowana przez sędziów Trybunału. Zdaniem sędziów, wszyscy właściciele nieruchomości powinni być traktowani tak samo.

TK rozpatrywał w tamtym roku zapytanie Sądu Rejonowego w Pile w kwestii szkód wyrządzonych akurat tylko przez bobry. Pilski sąd orzekał w sprawie właściciela działki rekreacyjnej, który żądał odszkodowania od Skarbu Państwa za szkody, jakie wyrządziły bobry. Zwierzęta zniszczyły tam drzewa owocowe i krzewy ozdobne, uszkodziły też wały wokół stawu, przez co właściciel stracił część ryb. Dlatego zażądał odszkodowania, a gdy urzędnicy mu odmówili, poszedł do sądu. I właśnie pilski sąd zwrócił uwagę na niedoskonałość wciąż obowiązującej ustawy o ochronie przyrody. I skierował pytanie do TK.

To jednak nie rozwiązuje wszystkich problemów związanych ze szkodami. Senator Andrzej Grzyb wskazuje, że szkody w majątku prywatnym czy samorządowym powodują też zwierzęta częściowo chronione. – Są zwierzęta, które przebywają na terenie naszego kraju tylko w momencie przelotów czy przechodów i też powodują szkody na przykład w gospodarce rolnej. Może należałoby zapisać w ustawie „przez zwierzęta dzikie” czy „przez zwierzęta dziko żyjące prawem chronione” – zastanawia się senator Grzyb.

Ten problem dotyka przede wszystkim rolników i właścicieli stawów hodowlanych. Z całej Polski napływają skargi dotyczące szkód, jakie w gospodarstwach powodują dziki, jelenie, ale również kormorany, dzikie gęsi, żurawie, wydry, borsuki czy wydawałoby się niewinne kruki (te potrafią zniszczyć spore połacie kukurydzy). Izby rolnicze stoją na stanowisku, że państwo powinno wziąć odpowiedzialność także za szkody wyrządzone przez te zwierzęta. To jednak wydaje się mało prawdopodobne, bo budżet musiałby wyasygnować ogromne kwoty na ewentualne odszkodowania. Chyba że znowu jakaś podobna sprawa trafi przed TK i sędziowie staną po stronie obywateli. Przypomnijmy, że wedle informacji Lasów Państwowych w poprzednim sezonie wypłaciły one rolnikom 11 mln zł odszkodowań za szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta. Gdyby maksymalnie rozszerzyć zapisy ustawowe, tak jak proponuje to rolniczy samorząd, to kwota odszkodowań byłaby przynajmniej dziesięciokrotnie wyższa.

 

Krzysztof Losz