Test „gender” dla elementarza
Piątek, 18 kwietnia 2014 (02:02)MEN urządza konsultacje „równościowe” treści zawartych w „darmowym” podręczniku.
W ciągu dwóch tygodni rozstrzygnie się, czego przyszli pierwszoklasiści będą się uczyć z zamówionego przez rząd „darmowego” elementarza.
Jedynie 14 dni minister edukacji narodowej dała na wnoszenie uwag do przygotowanej pierwszej części książki. Minister Joanna Kluzik-Rostkowska poinformowała, że przewidziane zostały także konsultacje „równościowe” treści zawartych w elementarzu.
Pierwsza część podręcznika, który od przyszłego roku szkolnego otrzymają w szkołach bezpłatnie pierwszoklasiści, przedstawiona została przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Posłuży ona przez trzy miesiące nauki pierwszaków. Pozostałe trzy części, na dalszą część roku szkolnego, gotowe mają być w ciągu kolejnych tygodni, po czym rozpoczną się prace nad rządowym podręcznikiem dla klas drugich i trzecich. Te ostatnie zaczną obowiązywać w kolejnych latach.
Minister Kluzik-Rostkowska poinformowała wczoraj, że niezwłocznie ruszą konsultacje pierwszej części podręcznika zatytułowanego „Nasz Elementarz”. Podręcznik nie był do tej pory recenzowany. – W ciągu najbliższych dwóch tygodni ten podręcznik będzie poddany zarówno recenzjom, jak i konsultacjom z nauczycielami i uczniami. (…) Będziemy ten podręcznik pokazywali różnym grupom z prośbą o opinie. Zachęcamy rodziców, nauczycieli, również dzieci, żeby spojrzeli na ten podręcznik – powiedziała Kluzik-Rostkowska. Podręcznik jest już dostępny do pobrania i wydrukowania na stronie internetowej: www.naszelementarz.men.gov.pl.
Będą homowątki?
Według minister edukacji, choć czasu na konsultacje treści elementarza dla pierwszaków praktycznie nie ma, to będzie możliwe dokonanie, w wyniku wnoszonych uwag, pewnych zmian. – Konsultuje są po to, żeby dowiedzieć się różnych rzeczy i żeby ewentualnie wprowadzić zmiany. Nie po to się konsultuje, żeby ich nie wprowadzać. Mamy jeszcze kilka tygodni czasu, zanim zamkniemy pierwszą część – stwierdziła. Jedna z recenzji dotyczyć ma „równouprawnienia”. – Będzie recenzja równościowa – poinformowała Kluzik-Rostkowska.
Główna autorka podręcznika Maria Lorek zapowiedziała, że pierwszaki poznają z elementarza „różne rodziny”. – Koncepcja podręcznika jest taka, że na samym początku dzieci w szkole poznają naszą podręcznikową klasę. Nie ma jednej rodziny, która przewija się przez cały podręcznik – czyli nie ma jednego modelu rodziny, ale są rodziny wszystkich uczniów podręcznikowych – wyjaśniała Lorek. W przedstawionej w podręczniku klasie będzie dwadzieścioro czworo uczniów. – Są to różne dzieci, w tym również dziewczynka niepełnosprawna na wózku, mamy dwoje dzieci innego koloru skóry. Będziemy również mówić o niepełnosprawności w dalszych częściach podręcznika. Nie wszystkie problemy mogą znaleźć się w pierwszej części, przewidzianej na trzy miesiące pracy. Będziemy wszystko robić stopniowo i dzieci będą poznawały różne rodziny – dodała autorka podręcznika. Lorek poinformowała, że w każdej z czterech części podręcznika dla pierwszoklasistów znajdą się cztery rodzaje edukacji: polonistyczna, matematyczna, przyrodnicza i społeczna, a także dodatkowo edukacja artystyczna. – Staraliśmy się poprowadzić ten podręcznik w taki sposób, aby zachęcał do aktywności na zajęciach (…) W podręczniku zastosowaliśmy taką fabularną metodę edukacji. Treści przenikają się, jedne wynikają z poprzednich, a następne nawiązują do tych, które były omówione poprzednio – wyjaśniała Lorek.
Zróżnicowana ma być również jego oprawa plastyczna. – Znajdą się ilustracje 3D, są zdjęcia, ilustracje malowane przez ilustratorów, a również formy graficzne – czyli oprócz ilustracji i tekstu jest historyjka obrazkowa, komiks, jest dużo różnorodnych fabularnych sytuacji – dodała autorka. Minister edukacji poinformowała, że koszty przygotowania „darmowego” podręcznika – np. koszty redakcyjne, ilustracji – zamykają się w kwocie jednego miliona złotych. Wynagrodzenie głównej autorki podręcznika wynieść ma 134 tys. 792 złote brutto, a dwóch innych – nieco ponad 18 tys. oraz 35 tys. złotych brutto. Do tego należy doliczyć to, co kosztować będzie najwięcej – koszty druku i dystrybucji.
MEN rozpisało dopiero przetarg na dystrybucję podręcznika do szkół. Jego pierwszą partię – jak poinformowała Kluzik-Rostkowska – wydrukuje Centrum Usług Wspólnych, instytucja należąca do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Podręcznik, który od nowego roku szkolnego otrzymają pierwszaki, będzie dla rodziców bezpłatny. Po zakończeniu nauki ma być zwracany do szkoły i w następnym roku przekazywany kolejnemu rocznikowi pierwszoklasistów. MEN prognozuje, że powinien wystarczyć na trzy lata używania. Od września 2015 r. w rządowy podręcznik będą wyposażani również uczniowie drugich klas szkół podstawowych. Do podręcznika na stronie internetowej resort edukacji będzie publikował ćwiczenia. Rząd przewidział dotacje – wyliczane na jednego ucznia – z przeznaczeniem na zakup np. podręcznika do języka obcego czy zeszytów ćwiczeń.
Artur Kowalski