Wielki Czwartek - oczy zwrócone na Eucharystię
Czwartek, 17 kwietnia 2014 (08:24)W Wielki Czwartek cała uwaga Kościoła zwrócona jest ku Eucharystii i sakramentowi kapłaństwa. Jest to zrozumiałe, ponieważ ten dzień nawiązuje swoją wymową do wydarzeń, które miały miejsce, zanim Jezus został wydany, a więc do tego wszystkiego, co działo się w przeddzień paschy.
Przypomnijmy pokrótce: Ostatnia Wieczerza Chrystusa z Apostołami, ustanowienie Eucharystii i sakramentu kapłaństwa. Chrystus umywa nogi Apostołom i wskazuje na zdrajcę, wygłasza do uczniów przemówienie i modli się do Ojca za nimi, zapowiada swoją mękę i śmierć. Udaje się na Górę Oliwną do ogrodu Getsemani i tam w oczekiwaniu na siepaczy przeżywa mękę konania i krwawego potu. Zamyka ten dzień aresztowanie Chrystusa zdradzonego przez Judasza. Pamiątkę wszystkich tych wydarzeń pragniemy przeżyć w liturgii. Nie szukajmy jednak w symbolice znaków liturgicznych bezpośredniego nawiązania do szczegółowych gestów wykonywanych przez Jezusa. Jest jednak jeden gest, który dzisiaj będzie potraktowany w sposób dosłowny. To gest umycia nóg apostołom przez Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy. Ten gest, który mówi nam bardzo wiele na temat pokory Syna Bożego, który uklęknął przed człowiekiem, mamy i my naśladować w naszym życiu, służąc braciom na wzór naszego Pana i Nauczyciela.
W godzinach porannych odprawia się w kościołach katedralnych Mszę Krzyżma, którą biskup koncelebruje z kapłanami różnych okolic diecezji. W czasie jej trwania biskup konsekruje święte krzyżmo oraz błogosławi inne oleje. Świętym krzyżmem konsekrowanym przez biskupa namaszcza się nowo ochrzczonych i naznacza bierzmowanych. Przez namaszczenie olejem katechumenów przygotowuje się ich do przyjęcia chrztu. Wreszcie olej chorych pokrzepia tych, którzy zapadli na zdrowiu.
Wieczorna Msza Święta nawiązuje do Ostatniej Wieczerzy, którą spożył Jezus ze swoimi apostołami w przeddzień męki. Punktem centralnym Ostatniej Wieczerzy było spożycie baranka paschalnego. Na pamiątkę, że krew baranka ocaliła domy żydowskie od śmierci, Mojżesz ustanowił prawo, że przed dniem Paschy, ustanowionym na pamiątkę wyjścia Izraela z Egiptu, co roku w każdym domu żydowskim spożywano baranka. Baranek paschalny był figurą i zapowiedzią Mesjasza, którego Krew miała ocalić nie jeden naród wybrany, ale cały rodzaj ludzki. Paschę spożywali Żydzi w przeddzień święta, czyli w piątek. Chrystus uprzedził ją, gdyż w tym czasie w Wielki Piątek będzie już złożony w grobie.
W czasie Ostatniej Wieczerzy Chrystus ustanowił Najświętszy Sakrament jako Ofiarę i Komunię. Odprawił na oczach Apostołów pierwszą Mszę św. i rozdał im eucharystyczny Chleb jako Komunię Świętą. Po raz pierwszy Apostołowie usłyszeli wtedy: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. (...) Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. (...) To czyńcie na moją pamiątkę”. Wielki Czwartek to dzień Pierwszej Komunii Świętej Apostołów. Na tę pamiątkę kapłan odprawia Mszę św. w kolorze białym, radosnym. Odmawia również świąteczne Gloria (opuszczane przez cały Wielki Post). Ponieważ jednak dzień ten jest przeżywany w kontekście męki Chrystusa, Kościół ustanowił osobne święto Ciała i Krwi Chrystusa (Boże Ciało), aby w jak najuroczystszy sposób podziękować Panu Jezusowi za dar Eucharystii i złożyć Mu w tym Sakramencie należny hołd.
Druga część obrzędów Wielkiego Czwartku wyraźnie nawiązuje do tajemnicy męki i śmierci Pana Jezusa. Po Ostatniej Wieczerzy Pan Jezus udał się do Ogrodu Oliwnego i tam czekał na swoich siepaczy. Kiedy ci przyszli, oddał się dobrowolnie w ich ręce dla zbawienia rodzaju ludzkiego. Nocą został zaprowadzony przed Sanhedryn, czyli przed Wielką Radę Żydowską, która pod przewodnictwem najwyższego kapłana, Kajfasza, wydała na Niego wyrok śmierci. Ponieważ jednak według prawa żydowskiego wyroki zapadłe w nocy były nieważne, dlatego w Wielki Piątek z rana ponownie zebrała się Rada Żydowska, aby nocny wyrok potwierdzić. W międzyczasie zawiedziono Pana Jezusa do więzienia i tam straż kapłańska znęcała się nad Chrystusem w najokrutniejszy sposób. Na pamiątkę tych bolesnych dla Pana Jezusa godzin, pod koniec liturgii kapłan wynosi eucharystycznego Chrystusa do kaplicy przechowania, zwanej „ciemnicą”, gdzie odbywa się adoracja eucharystyczna.
Jak powinniśmy przeżywać ten dzień? Jest to dzień wdzięczności, jaką okazujemy Bogu za sakrament Eucharystii i kapłaństwa. Najlepiej naszą wdzięczność wyrazimy, po prostu uczestnicząc w liturgii i przyjmując Komunię Świętą. Wieczorna adoracja eucharystyczna niechaj będzie aktem naszej miłości i wdzięczności za dar Eucharystii oraz za naszych kapłanów.
O. Piotr Andrukiewicz CSsR