• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Świętość i nierozerwalność małżeństwa

Środa, 16 kwietnia 2014 (20:07)

W czasie, gdy coraz częściej słyszymy o zakusach reformatorów z tak zwanego Kościoła otwartego (który na Zachodzie można już nazwać Kościołem pustek), w czasie, gdy coraz śmielej wybijają się głosy, czy to ze strony katolewicy, czy katolibertynów relatywizowania prawd wiary i moralności w Kościele, w odpowiednim dla nas momencie jak zawsze rozbrzmiewa donośny głos kardynała Gerharda Ludwiga Müllera, prefekta Kongregacji Nauki Wiary, i wszystko jest jasne. Ten wybitny teolog i intelektualista jest godnym następcą ks. kard. Ratzingera pełniącym urząd na jednym z najważniejszych stanowisk w Watykanie. W wywiadzie dla niemieckiej gazety codziennej „Frankfurter Allgemeine Zeitung” ks. kard. Gerhard Ludwig Müller poruszył kwestię, która jest bardzo ważna nie tylko dla Kościoła w Niemczech, ale także i w Polsce.

Podkreślił on ważność sakramentu małżeństwa jako Bożej instytucji, a nie wytworu ludzkiego prawa. Małżeństwo jest rzeczywistością ufundowaną przez Boga, a nie tylko ludzkim ideałem, który skazany jest na własne siły, słabości i braki. W nierozerwalności małżeństwa prefekt Kongregacji Nauki Wiary podkreślił zasadę integralności małżeństwa, jego umocowania w Panu Bogu. Zaapelował także, aby nie relatywizować sakramentu małżeństwa w imię rzekomego miłosierdzia (dla osób po rozwodzie wyłączonych z Komunii Świętej), ponieważ ani sakrament małżeństwa, ani Eucharystii nie są wymysłem ludzkim. Ewangelia Jezusa nie jest żadną abstrakcją, teorią, która przestała odgrywać w Kościele rolę i straciła znaczenie, do czego się dąży.

Małżeństwo chrześcijańskie wywodzone jest wprost ze Słowa Bożego. Katolicy, którzy są rozwodnikami, nie mogą przyjmować Komunii Świętej. To wykluczenie boli, co jest oczywiście zrozumiałe, ale napięcie pomiędzy nakazem Bożym a ludzką potrzebą uczestniczenia we wspólnocie musi być rozładowywane biblijnymi środkami i doktryna katolicka będzie stała nadal na straży nierozerwalności sakramentu małżeństwa. Kościół zaś ma wszelkimi możliwymi środkami pomagać duszpastersko osobom, które z tego powodu cierpią.

Trzeba o tym przypominać w naszej Ojczyźnie, ponieważ małżeństwo, śluby i tradycyjna rodzina zaczynają być atakowane i rozbijane. Zjawisko rozwodów w Polsce rośnie, w miejsce małżeństw pojawiają się związki nieformalne, a dzieci rodzą się coraz rzadziej.

W 1991 roku liczba rozwodów wynosiła 33,8 tys., w 2009 roku już 72 tys. W latach 70. XX wieku było 90 tys. kohabitujących par, dziś jest ich przeszło 200 tys., a liczbę osób kohabitujacych szacuje się na prawie pół miliona.

„»Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną, i będą dwoje jednym ciałem«. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła”.

Dlatego pomimo mód i trendów, nacisków reformatorów, z tym nakazem człowiek nie może dyskutować. Sakrament małżeństwa to według nauczania Kościoła katolickiego niepodzielna komunia, jedność nierozerwalna na obraz niepodzielnego związku Mistycznego Ciała Chrystusa Pana i Kościoła. Podstawowym obowiązkiem Kościoła jest strzeżenie Bożego nakazu nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa. To bowiem Bóg chce jego nierozerwalności ze względu na dobro dzieci oraz jako znak i wymóg miłości absolutnie wiernej, jaką Stwórca darzy człowieka, a Chrystus swój Kościół. Małżonkowie muszą przy tym pozostawać sobie wiernymi na zawsze, bez względu na wszelkie trudności bądź próby. Jest to prawo absolutne, akcentujące wymiar naturalny i nadprzyrodzony małżeństwa, w które nie może ingerować żaden prawodawca.

Dr Tomasz M. Korczyński