Ochrona misji
Środa, 16 kwietnia 2014 (11:15)11 dni od uprowadzenia w Kamerunie trojga misjonarzy wciąż nieznany jest ich los.
Miejscowa policja obawia się, że dwóch włoskich księży (Giampaolo Marta i Gianantonio Allegri) i kanadyjska zakonnica (Gilberte Bussièr) zostali wywiezieni przez porywaczy do sąsiedniej Nigerii i są przetrzymywani przez islamistów z ugrupowania Boko Haram – podaje Radio Watykańskie.
Tymczasem kameruńskie władze zaostrzyły środki bezpieczeństwa wokół kościołów i misji na północy Kamerunu, w których pracują biali. Włoscy misjonarze, pochodzący z tej samej diecezji co porwani, podkreślają, że ich obecność daje ludziom poczucie bezpieczeństwa. Ponadto wspólnota międzynarodowa interesuje się losem misjonarzy, a dzięki temu to, co się dzieje w tym zakątku Afryki, nie popada w zapomnienie. Przypominają oni zarazem, że na tym terenie było zawsze spokojnie. Ludzie różnych religii żyli pokojowo w tych samych wioskach.
Jak podaje Radio Watykańskie, obecnie do eskalacji przemocy prowadzą działania rebeliantów z Boko Haram, którzy przekraczając granicę nigeryjsko-kameruńską grabią, gwałcą i porywają ludzi dla okupu.
„Rebelianci chcą nas zastraszyć i sprawić, żeby na tym terenie nie było ludzi Kościoła. Brak świadków popełnianych zbrodni oznaczałby dla nich bezkarność″ – piszą włoscy misjonarze pracujący w Kamerunie w liście do diecezji Como, z której pochodzą. Podkreślają, że mimo trudnej sytuacji nie zamierzają opuszczać swych wiernych. Modlitwom Wielkiego Tygodnia towarzyszy szczególna intencja o uwolnienie trojga porwanych misjonarzy.
MPA