Wzmacniacz lampowy w komputerze
Wtorek, 15 kwietnia 2014 (19:52)Osoby zajmujące się nagrywaniem i edycją dźwięku mogą korzystać ze sporego zestawu studyjnych efektów w postaci wtyczek VST (z ang. Virtual Studio Technology), które można podłączyć do popularnych, darmowych edytorów (np. Audacity albo Wavosaur). Nie każdy jednak wie, że wtyczki VST można również podłączyć do aplikacji VSTHost, która w czasie rzeczywistym przetworzy sygnał z wejścia audio karty muzycznej.
Dzięki programowi VSTHost nasz komputer może się przemienić w lampowy wzmacniacz gitarowy, deskę z efektami gitarowymi albo panel z efektami studyjnymi. Trudno wyliczyć wszystkie cyfrowe symulatory efektów, instrumentów i urządzeń audio dostępne w postaci wtyczek VST (ang. VST plugins). Jednak trzeba wspomnieć o tych najpopularniejszych, takich jak pogłos sprężynowy, phaser, wah-wah, chorus, kompresor, tremolo oraz symulatory instrumentów klawiszowych.
W internecie można znaleźć ogromny wybór wtyczek VST. Część z nich to produkty komercyjne, ale istnieje też bardzo wiele darmowych. Wśród nich można wymienić symulatory wzmacniaczy lampowych Paulin Lextac oraz TubeBaby, pogłos TimeVerb czy całą serię efektów Kjaerhus Audio. Przydatnym dodatkiem dla gitarzysty może być również stroik gitarowy o nazwie Tune It!
Po uruchomieniu programu VSTHost efekty dodajemy, wybierając z menu File opcję NewPlugin. Na koniec trzeba wspomnieć o ważnym szczególe technicznym. Standardowe karty muzyczne używają kontrolerów systemu operacyjnego, co może powodować zauważalne opóźnienia sygnału przetwarzanego na żywo. Opóźnienia te można wyeliminować, używając kart dźwiękowych obsługujących protokół ASIO (ang. Audio Stream Input/Output), który sprawia, że sygnał omija wielopoziomową strukturę kontrolerów audio systemu operacyjnego. Dzięki temu wartość opóźnienia (czas potrzebny do przetworzenia dźwięku przez komputer) jest bardzo niska, praktycznie niezauważalna.
Zrzut ekranu przedstawia okno programu VSTHost z kilkoma przykładowymi efektami i symulatorem wzmacniacza.
GAW