Tusk nawet gdy mówi prawdę, kłamie!
Niedziela, 13 kwietnia 2014 (19:56)Najnowszy wpis mec. Janusza Wojciechowskiego na blogAiD
Dotychczas o rolnictwie nie bąknął ani słowa, aż tu nagle pierwszy obrońca wsi!
Jarosław Kaczyński czyni cuda. Ledwie się pojawił na wsi, wśród świń i rolników, a już Donald Tusk, który dotychczas nie bąknął o rolnictwie ani słowa, nagle zainteresował się wsią i w rozmowie z Moniką Olejnik błysnął wiedzą. Poinstruowany przez PSL (bo to ich stara śpiewka) oznajmił, że za rządów Kaczyńskiego w latach 2005-2007 rolnicy dostawali na hektar 129 euro dopłat, a teraz dostają ponad dwieście.
To prawda, ale Donald Tusk nawet jak mówi prawdę, kłamie.
Kłamie, bo przemilcza, że zgodnie z traktatem akcesyjnym podpisanym w 2003 roku polscy rolnicy w 2005 roku dostawali tylko 30 procent należnych im dopłat, w 2006 roku 35 procent, a w 2007 roku 40 procent. I dopiero w 2013 roku doszli do pełnej płatności 100 procent. Tak stanowił traktat akcesyjny.
Nie wolno zatem porównywać dopłat z lat 2005-2007 z obecnymi dopłatami, bo one są nieporównywalne.
Donald Tusk przemilczał też, że mimo niepełnych dopłat rząd PiS na lata 2007-2013 wynegocjował 32,5 mld euro, a rząd Tuska na lata 2014-2020, już przy pełnych dopłatach, wynegocjował o 4 miliardy euro mniej.
Dociekliwa, drapieżna Monika Olejnik mogłaby zapytać, dlaczego w Polsce pod jego rządami świń przy korycie jest coraz mniej, a rządowych posad coraz więcej, ale nie spytała...