• Środa, 22 kwietnia 2026

    imieniny: Łukasza, Leona, Gajusza

Czy Komorowski oczyści generała?

Piątek, 11 kwietnia 2014 (02:09)

Powinniśmy wszyscy dowiedzieć się, kto wydał rozkaz, by nie broniono naszych oficerów i honoru Polski – mówiła wczoraj w Sejmie na specjalnym posiedzeniu zespołu smoleńskiego Ewa Błasik.

Prawo i Sprawiedliwość uczciło czwartą rocznicę katastrofy smoleńskiej oddzielnie od obozu rządzącego. Uroczystości rozpoczęła poranna Msza Święta. – W czwartą rocznicę tragicznej katastrofy gromadzimy się tradycyjnie w tej świątyni, aby Bogu powierzać wszystkich tych, którzy wówczas zginęli. Tradycyjnie intencją tej Mszy św. obejmujemy także całą naszą Ojczyznę – mówił ks. bp Józef Górzyński, biskup pomocniczy warszawski, który przewodniczył Eucharystii.

Po nabożeństwie przed Pałacem Prezydenckim odbył się apel pamięci, w którym uczestniczyli politycy PiS z prezesem Jarosławem Kaczyńskim.

Po złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy parlamentarzyści PiS pojechali na Powązki Wojskowe, by modlić się przy grobach ofiar katastrofy. Przed Pałacem można było oglądać materiały poświęcone prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu i samej katastrofie. – Katastrofa smoleńska to tragedia, która w naszym odczuciu do dnia dzisiejszego nie została w żaden sposób wyjaśniona. Zamiast zdecydowanych wyjaśnień spotykamy się co jakiś czas z nową wersją wydarzeń, która w żaden sposób nie przybliża nas do prawdy, ale od niej nas coraz bardziej oddala –powiedział Bogdan Nuciński, przewodniczący NSZZ „Solidarność” kopalni miedzi „Lubin”, który przyjechał do Warszawy z liczną delegacją górników.

Z kolei Ewa Błasik apelowała w Sejmie do prezydenta Bronisława Komorowskiego o publiczne oczyszczenie dobrego imienia dowódcy Sił Powietrznych. – Myślę, że czas najwyższy, aby najważniejszy zwierzchnik Sił Zbrojnych pan prezydent Bronisław Komorowski oczyścił honor mojego męża i zwrócił mu należytą cześć i pamięć na arenie międzynarodowej – wskazała. Wdowa po generale wyraziła nadzieję, że prezydent, który będzie dziś w Dowództwie Generalnym Sił Zbrojnych, gdzie dawniej mieściło się Dowództwo Sił Powietrznych, zabierze głos i przekaże prawdę o jej mężu.

– Mój mąż miał pod sobą tysiące ludzi i ci ludzie muszą usłyszeć z ust obecnie sprawujących władzę prawdę. Nie może być tak, by przez cztery lata szargano dobre imię polskiego oficera – skwitowała Błasik. Generałowa zrelacjonowała swoją rozmowę z byłym szefem Sztabu Generalnego WP, kiedy pytała gen. Mieczysława Cieniucha, czy wierzy w rosyjską relację o pijackiej libacji na pokładzie. Cieniuch odpowiedział przecząco. Dalej dociekała, dlaczego w takim razie wojsko nie broni gen. Andrzeja Błasika. – W słuchawce była cisza – opowiadała wdowa.

Oficjalne, państwowe uroczystości upamiętniające ofiary katastrofy smoleńskiej odbyły się wczoraj rano na cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. W ceremonii przed pomnikiem upamiętniającym ofiary uczestniczyły rodziny, przedstawiciele władz państwowych i lokalnych. Wśród nich m.in. premier Donald Tusk, wicepremier Elżbieta Bieńkowska, ministrowie, wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Uroczystość rozpoczęła się od odegrania sygnału „Słuchajcie wszyscy”. Następnie odczytano nazwiska wszystkich ofiar i odmówiona została modlitwa ekumeniczna.

W godzinie katastrofy – o 8.41 – trębacz odegrał utwór „Cisza”. Na cmentarz przyszli nieliczni mieszkańcy Warszawy.

Wcześniej szef MON Tomasz Siemoniak odwiedził groby Jerzego Szmajdzińskiego i Stanisława Komorowskiego oraz złożył kwiaty i zapalił znicz przed tablicą na gmachu resortu, która upamiętnia związane z wojskiem ofiary. Ich pamięć uczcił też Sejm.

Piotr Czartoryski-Sziler