Rosjanie chcą serów z Mlekovity
Środa, 9 kwietnia 2014 (18:43)Rosyjskie firmy, partnerzy handlowi Grupy Mlekovita są niezadowoleni z decyzji służb sanitarnych swojego kraju o zakazie eksportu produktów spółdzielni z Wysokiego Mazowieckiego do Rosji.
Kontrahenci Mlekovity skierowali do rządów Polski i Rosji pisma w tej sprawie. Rosjanie są zdziwieni postępowaniem Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielhoznadzor). Podkreślają, że produkty z logo Mlekovity są od lat znane i cenione przez rosyjskich konsumentów i dlatego Rosjanie chętnie po nie sięgają na sklepowych półkach. Co więcej, sery czy jogurty były już wiele razy kontrolowane pod względem sanitarno-higienicznym – także przez Rossielhoznadzor, który nie zgłaszał wcześniej żadnych uwag. Ostatnia taka kontrola przeprowadzona została stosunkowo niedawno, bo w listopadzie 2013 r. i żadnych zarzutów nie podnoszono. Teraz zaś kontrolerzy zakwestionowali wyroby z jednego z zakładów należących do Grupy.
Trzeba też zauważyć, że wszystkie produkty Mlekovity są badane w niezależnych, akredytowanych laboratoriach zgodnie z wymaganiami prawa żywnościowego Unii Europejskiej i Unii Celnej (Rosja, Białoruś, Kazachstan). Także pod kątem mikrobiologicznym, więc spółdzielnia nie kryje zaskoczenia, że w wyrobach jednego z zakładów należącego do spółdzielni znaleziono bakterie jelitowe.
Rynek rosyjski jest ważny dla lidera polskiego rynku mleczarskiego. Bo Rosja to jeden z głównych zagranicznych partnerów Mlekovity. Trafia tu bowiem 25 proc. eksportu firmy z Wysokiego Mazowieckiego (cały eksport to 30 proc. produkcji przetworów mlecznych). Ale spółdzielnia jest nie tylko dostawcą gotowych wyrobów do Rosji. W Kaliningradzie Polacy założyli bowiem spółkę TD Mlekovita, która zajmuje się nie tylko sprzedażą hurtową i detaliczną, ale również produkcją sera mozzarella z dostarczonych z Polski półproduktów. Ta spółka ma też 10 sklepów w Kaliningradzie i 2 w Moskwie. Okazuje się, że Mlekovita zatrudniła w Rosji 150 osób, a z powodu embarga jej inwestycje w Rosji zamiast się rozwijać, być może będą musiały być ograniczone.
Prezes spółdzielni Dariusz Sapiński podkreśla, że wprowadzanie embarga nie ma żadnych podstaw prawnych, bo Mlekovita nie złamała przepisów dotyczących produkcji żywności. I dlatego grupa podjęła interwencję w Rosji, aby wyjaśnić tę sprawę. Dariusz Sapiński ma nadzieję, że te działania przyniosą efekt i decyzja o wprowadzeniu embarga od 17 kwietnia zostanie cofnięta.
Krzysztof Losz