• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Jezus w centrum nabożeństwa

Środa, 9 kwietnia 2014 (02:05)

NASZE TOTUS TUUS

 

O nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca poprosił sam Pan Jezus. On też jest w centrum tego nabożeństwa.

 

Zachęcamy do odprawiania nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca, pragnąc wynagradzać Niepokalanemu Sercu Maryi za zniewagi, jakich doznaje. Zauważmy zatem – zwłaszcza teraz, kiedy w naszej Ojczyźnie obchodzimy rok duszpasterski pod hasłem „Wierzę w Syna Bożego” – że według relacji Siostry Łucji, o to nabożeństwo poprosił sam Pan Jezus. Podczas drugiego objawienia w Fatimie Matka Boża powiedziała do Łucji: „Jezus chce posłużyć się tobą, aby dać Mnie poznać i umiłować. On chce ustanowić w świecie nabożeństwo do Mego Niepokalanego Serca”. Natomiast Hiacynta, „której – jak zapewnia nas Łucja – Pani udzieliła szczególnego światła dla lepszego zrozumienia znaczenia niebieskich objawień”, wyjaśniła nam zamiary Pana Boga słowami skierowanymi do Łucji, zanim udała się do szpitala: „Już niedługo pójdę do Nieba, a ty zostaniesz tutaj, aby dać poznać, że Pan Jezus chce ustanowić na świecie nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. Kiedy będziesz musiała mówić o tym, nie kryj się! Rozpowiadaj, że Bóg udziela swoich łask przez Niepokalane Serce Maryi. Niech zwracają się o nie do Niej. Mów, że Serce Jezusa chce, żeby wraz z Jego Sercem było czczone Niepokalane Serce Maryi; niech proszą o pokój Niepokalane Serce Maryi, ponieważ Pan Jezus Jej go powierzył” (Luigi Gonzaga da Fonseca, Cuda Fatimy, s. 288-289).

Pan Jezus jest także w centrum nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Spójrzmy na warunki tego nabożeństwa. Z intencją zadośćuczynienia za grzechy popełnione przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi należy: przystąpić do spowiedzi, przyjąć Komunię św., odmówić część Różańca i przez 15 minut towarzyszyć Maryi, rozważając jedną lub kilka tajemnic różańcowych. Widzimy, jak bardzo to nabożeństwo pierwszych sobót jest chrystocentryczne – najważniejszy jest w nim sam Bóg, nasz Pan Jezus Chrystus. Maryja natomiast jest Tą, która prowadzi nas do Jezusa, swego Syna. Ona prowadzi nas do Eucharystii, która jest w centrum tego nabożeństwa. Do tego Najświętszego Sakramentu zbliżamy się poprzez sakrament pojednania, w którym dostępujemy Bożego Miłosierdzia. Dalej, odmawiając Różaniec, w każdej zdrowaśce mówimy: „i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus”. On, Syn Boży, jest w centrum naszej modlitwy, podobnie jak jest w centrum naszej wiary. I wreszcie rozmyślanie. Przez 15 minut rozważamy jedną lub kilka tajemnic różańcowych o tym, co Bóg w swojej wielkiej miłości uczynił dla naszego zbawienia i jak my na Jego miłość pragniemy odpowiedzieć naszą miłością. Maryja nikogo nie zatrzymuje przy sobie, ale wszystkich prowadzi do Jezusa.

 

Różaniec w tajemnicy Wcielenia

„Różaniec, ponieważ opiera się na Ewangelii i odnosi się jakby do centrum, do tajemnicy Wcielenia i Odkupienia ludzi, trzeba uważać za modlitwę, która w pełni posiada znamię chrystologiczne” (RVM, 18). Są to słowa Papieża Pawła VI, które przypomniał bł. Jan Paweł II w liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae”. Różaniec bowiem jest jedną z tradycyjnych dróg modlitwy chrześcijańskiej stosowanej do kontemplowania oblicza Chrystusa. A jego charakterystyczny element, mianowicie litanijne powtarzanie pozdrowienia anielskiego „przynosi również nieustanną chwałę Chrystusowi, do którego – jako do ostatecznego kresu – odnosi się zapowiedź anioła i pozdrowienie matki Chrzciciela: ”Błogosławiony owoc żywota Twojego„ (Łk 1, 42). Chrystus wskazywany w każdym pozdrowieniu anielskim jest tym samym Chrystusem, którego kolejno wypowiadane tajemnice ukazują jako Syna Bożego i jako Syna Dziewicy (por. RVM, 18). Dlatego możemy powiedzieć, że w centrum modlitwy ”Zdrowaś Maryjo„ jakby zwornikiem między jej pierwszą a drugą częścią jest imię ”Jezus„. Tu właśnie powinniśmy stawiać akcent podczas modlitwy różańcowej, która do Niego przecież prowadzi. On jest w centrum naszej wiary. On, nasz Pan i Zbawiciel! To właśnie tajemnice Jego życia, męki, śmierci i zmartwychwstania rozważamy.

 

Streszczenie Ewangelii

Stąd propozycja Jana Pawła II: ”Aby Różaniec w pełniejszy sposób można było nazwać ’streszczeniem Ewangelii’, jest zatem stosowne, żeby po przypomnieniu Wcielenia i ukrytego życia Chrystusa (tajemnice radosne), a przed zatrzymaniem się nad cierpieniami męki (tajemnice bolesne) i nad triumfem zmartwychwstania (tajemnice chwalebne) rozważać również pewne momenty życia publicznego o szczególnej wadze (tajemnice światła). To uzupełnienie o nowe tajemnice, w niczym nie szkodząc żadnemu z istotnych aspektów tradycyjnego układu tej modlitwy, ma sprawić, że będzie ona przeżywana w duchowości chrześcijańskiej z nowym zainteresowaniem jako rzeczywiste wprowadzenie w głębię Serca Jezusa Chrystusa, oceanu radości i światła, boleści i chwały„ (RVM, 19).

Tak więc Różaniec, jak i całe nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca pomaga nam otwierać się na głęboką i porywającą znajomość Chrystusa według gorącego życzenia z Listu do Efezjan: ”Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach, abyście w miłości wkorzenieni i ugruntowani (…) zdołali (…) poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Bożą„ (3, 17-19).

Zauważmy jednak, że przez nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca nie tylko Maryja prowadzi nas do Jezusa, ale także Jezus prowadzi nas do Maryi. Takiej prawdziwej pobożności maryjnej najpierw uczył się, a potem doświadczał bł. Jan Paweł II. Wspominał o tym z okazji 50. rocznicy swoich święceń kapłańskich: ”Kiedy znalazłem się w Krakowie na Dębnikach, wszedłem w krąg Żywego Różańca w parafii salezjańskiej, co było związane ze szczególnym nabożeństwem do Maryi Wspomożycielki Wiernych. Na Dębnikach w okresie, w którym krystalizowała się sprawa mojego powołania kapłańskiego, a także pod wpływem osoby Jana Tyranowskiego mój sposób pojmowania nabożeństwa do Matki Bożej uległ pewnej przebudowie. O ile dawniej byłem przekonany, że Maryja prowadzi nas do Chrystusa, to w tym okresie zacząłem rozumieć, że również i Chrystus prowadzi nas do swojej Matki. Był taki moment, kiedy nawet poniekąd zakwestionowałem swoją pobożność maryjną, uważając, że posiada ona w sposób przesadny pierwszeństwo przed nabożeństwem do samego Chrystusa. Muszę przyznać, że wówczas z pomocą przyszła mi książeczka św. Ludwika Marii Grignion de Montfort, nosząca tytuł: ’Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny’. W książeczce tej znalazłem poniekąd gotową odpowiedź na moje pytania. Tak, Maryja nas przybliża do Chrystusa, prowadzi nas do Niego, ale pod warunkiem, że przeżyjemy Jej tajemnice w Chrystusie„ (Jan Paweł II, Dar i tajemnica, s. 29-30).

Odprawiajmy zatem nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca, albowiem będąc blisko Niepokalanego Serca Maryi, nigdy nie oddalimy się od Najświętszego Serca Jezusowego. Będzie to także wyraz naszej wiary w Syna Bożego.


Autor jest moderatorem Żywego Różańca w archidiecezji poznańskiej.

Ks. Jan Glapiak