• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Węgierska polityka

Poniedziałek, 7 kwietnia 2014 (21:25)

Konserwatywny premier Węgier Viktor Orbán, którego partia Fidesz po kontrowersyjnych czterech latach rządów wygrała wczorajsze wybory parlamentarne, obiecał kontynuować transformację kraju.

 

– Otrzymaliśmy jasne i niekwestionowane upoważnienie do kontynuowania tego, co rozpoczęliśmy. (...) Wyborcy powiedzieli „tak” naszemu nowemu systemowi prawnemu, w tym naszej nowej konstytucji. Naszemu nowemu modelowi ekonomicznemu, którego podstawą jest praca; a także rządom popularnej partii – oświadczył Orbán na konferencji prasowej.

Zaznaczył, że program jego ugrupowania składa się z jednego słowa: kontynuacja. – Można by powiedzieć, że nie zdacie sobie nawet sprawy z tego, że macie nowy rząd – zażartował.

Na razie nie jest jasne, czy Fidesz nadal będzie miał większość 2/3 głosów w parlamencie. Od 2010 r. Orbán wykorzystuje to, by wzmocnić swoją władzę – komentuje AFP. Według prawie ostatecznych wyników wyborów, po przeliczeniu niemal 99 proc. głosów, Węgierski Związek Obywatelski (Fidesz) zdobył 44,54 proc. głosów. Partia ma szansę na uzyskanie 133 spośród 199 miejsc w nowym parlamencie, czyli dokładnie tyle, ile wynosi próg większości 2/3 głosów.

Na konferencji Orbán powiedział, że planuje utrzymać opodatkowanie sektora bankowego, wprowadzone w ciągu ostatnich czterech lat.

Premier podkreślił też, że Węgry będą „prekursorem w regionie”, jeśli chodzi o gospodarkę. – Wyniki gospodarcze z ubiegłego roku nie są tymczasowe, a Węgrom będzie szło fantastycznie m.in. dzięki dyskusyjnym posunięciom politycznym, które wyborcy wczoraj poparli – mówił Orbán.

Węgry zmniejszyły deficyt finansów publicznych do 3 proc. PKB, ale uczyniły to kosztem m.in. nadzwyczajnego opodatkowania banków oraz firm z innych sektorów gospodarki: telekomunikacji, energetyki i sieci supermarketów, a także upaństwowienia prywatnych funduszy emerytalnych. Dzięki temu kraj wyszedł z unijnej procedury nadmiernego deficytu i ma najniższy deficyt budżetowy od 10 lat.

Zdaniem Orbána pozycja Węgier w Unii Europejskiej nie jest nadzwyczajna. – W naszym kraju problemy podnoszone są w stanowczy, zdecydowany sposób oraz mocno popierane są niektóre polityki gospodarcze, które nie są typowe w Europie – dodał. 

MPA, PAP