Myślimy już o wizycie w Afryce
Niedziela, 6 kwietnia 2014 (19:57)Z Ewą Kowalewską, dyrektor Human Life International Europa, rozmawia Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz
Po pierwszym etapie peregrynacji za życiem Ikony Matki Bożej Częstochowskiej, która rozpoczynając wędrówkę we Władywostoku, dotarła aż do Fatimy, obecnie trwa drugi etap. Matka Boża przemierza teraz Amerykę i Kanadę. Zorganizowanie tak rozbudowanej pielgrzymki to niełatwe przedsięwzięcie…
– Gdy zakończył się pierwszy etap peregrynacji „Od Oceanu do Oceanu”, zliczyliśmy 65 tysięcy km na licznikach samochodów. Ikona musiała jeszcze wrócić do Gdańska, gdzie trzeba było wykonać małą renowację (nazywamy to poprawką makijażu) i poleciała do Stanów Zjednoczonych.
Był koniec sierpnia ubiegłego roku. Jak zawsze było trochę przygód i kłopotów. Okazało się, że do transportu samolotem trzeba dla Ikony zbudować nową skrzynię. Absolutnie nie wypadało nadać jej jako przesyłki na cargo. Jako bagaż towarzyszący osobie podróżującej samolotem nie mogła przekroczyć 45 kg, razem ze starą skrzynią przekraczała ten limit wagi o kilkanaście kilogramów.
Musieliśmy więc ekspresowo zbudować nową skrzynię. Została ona wykonana z aluminium, ale nadal była za ciężka o jakieś pół kilograma. Podcinaliśmy i szlifowaliśmy, co się tylko dało, jednak nadal było za dużo o jakieś 15-25 dag. Liczyliśmy na to, że na parę dekagramów jakoś na lotnisku przymknie się oczy. Międzynarodowe przepisy mówią jednak, że waga nie może przekraczać limitu 45 kg. Cięższego bagażu nikt nie przepakuje. Proszę sobie wyobrazić, że na lotniskowej wadze ważyła równo 45,00 kg bez grama nadwagi. Widocznie Matka Boża wie, jak uszyć sobie płaszczyk na miarę.
Kiedy Ikona doleciała do Ameryki, opiekę nad nią przejęło Human Life International i koordynatorem tej części pielgrzymki został ksiądz Peter West.
– To było oczywiste. Z Human Life International współpracujemy od ponad dwudziestu lat. Ksiądz Peter West, wiceprezydent ds. misji, był obecny na Jasnej Górze podczas poświęcenia Ikony i należy do Międzynarodowej Koalicji „Od Oceanu do Oceanu”.
Główne powitanie w Ameryce zorganizowano na Wyspie św. Klemensa na rzece Potomac w stanie Maryland. Dlaczego tam? Otóż na tej właśnie wyspie została odprawiona pierwsza Msza św. w dziejach anglosaskiej Ameryki. Wylądowali tam katolicy, którzy uciekali przed prześladowaniami religijnymi w Anglii. To miejsce uznaje się za kolebkę wolności religijnej Ameryki. Tym razem Matka Boża Częstochowska przepłynęła wodami rzeki Potomac, a zaledwie rok wcześniej pływała rządową motorówką po Jeniseju, jednej z największych rzek syberyjskich. Amerykanie przenieśli Ją procesyjnie dokoła tej małej wyspy pod wielkim biały krzyżem i odśpiewali „Boże, błogosław Ameryce”. To takie podobne do naszego „Boże, coś Polskę”. Bardzo wzruszające.
Następnie Ikona pojechała do Baltimore, gdzie znajduje się parafia polska prowadzona przez Ojców Chrystusowców. Przyszło bardzo dużo ludzi z całego miasta. Peregrynacja po Ameryce i Kanadzie to nie tylko spotkania z Polonią...
– Zgodnie z założeniem tej pielgrzymki w każdym kolejnym kraju, który przemierzała Matka Boża Częstochowska, odpowiedzialność za peregrynację Ikony brał miejscowy ruch pro-life. Polacy mieszkają wszędzie, więc pomagali, jak mogli. Jednak jest to w pełni międzynarodowa inicjatywa.
Wizyta w Ameryce Północnej trwa. Tak będzie do 1 listopada bieżącego roku. Wydarzeń było już tak wiele, że nie sposób tutaj ich wszystkich opisać. Ikona odwiedziła jednak kilka szczególnych, ważnych miejsc. Przeszła procesyjnie przy strefie zero pod World Trade Center. Poruszeni przechodnie spontanicznie przyłączali się do tego szczególnego przemarszu, co raczej rzadko się zdarza.
Uczestniczyła w Paradzie Pułaskiego w Nowym Jorku, stała w wejściu do katedry św. Patryka, obok stał ks. abp Thomas Wenski z archidiecezji Miami, błogosławiąc manifestujących polonusów. Odwiedziła kilka kolejnych wielkich katedr, m.in.: św. Patryka w Nowym Jorku, św. Piotra i Pawła w Filadelfii, św. Jakuba w Orlando, św. Jana Chrzciciela w Charleston, św. Jakuba w Orlando, Niepokalanego Poczęcia w Lake Charles, św. Jana Berchmansa w Shreveport, Niepokalanego Poczęcia Maryi w Lansing. Była też w Amerykańskiej Częstochowie w Doylestown.
Metropolita Tichon, zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Ameryki i Kanady, pobłogosławił tej wizycie i zaprosił Ikonę Częstochowską do cerkwi prawosławnych w Ameryce. W Sadle Brook przed Ikoną Częstochowską spotkali się przedstawiciele 10 Kościołów: Kościoła Prawosławnego w Ameryce, Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, Amerykańsko Karpacko-Rosyjskiej Diecezji Ameryki, Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego USA i Diaspory, Serbskiego Kościoła Prawosławnego, Syryjskiego Kościoła Ortodoksyjnego, Greckiego Kościoła Prawosławnego oraz Kościołów katolickich: Kościoła rzymskokatolickiego, Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-ukraińskiego (greckokatolickiego) oraz Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-rusińskiego. Wszystkich połączyła miłość do Matki Bożej i obrona życia.
Bardzo mocnym akcentem peregrynacji była obecność Ikony na Marszu dla Życia...
– Marsz dla Życia w Waszyngtonie jest największą manifestacją pro-life na świecie, w której uczestniczy kilkaset tysięcy ludzi, w przeważającej większości młodych. Jest to niekończący się tłum. W tym roku było minus 10 stopni, a tłum był aż po horyzont, chociaż wiele osób nie mogło dojechać z powodu opadów śniegu. Matka Boża Częstochowska szła w asyście Rycerzy Maltańskich oraz liderów Human Life International. W Ameryce nie chroni się dzieci w łonach matek, aborcja jest dozwolona aż do momentu urodzenia. Wymiar problemu jest dramatyczny, więc ludzie stojący po stronie życia są bardziej zdeterminowani. Regularnie przychodzą pod placówki, gdzie zabija się dzieci, czyli wykonuje aborcje. Modlą się tam, manifestują. Na wszelkie sposoby próbują pokazać, że się sprzeciwiają.
Matka Boża regularnie staje pod placówkami aborcyjnymi i modli się razem z obrońcami życia...
– Jedną z tych placówek zaraz po tej wizycie całkowicie zamknięto. Ostatnio trwa akcja „40 dni dla życia”, więc Matka Boża w Ikonie Częstochowskiej regularnie się do niej przyłącza. Już w pierwszych dniach wizyty zatrzymała się przed taką placówką aborcyjną w miejscowości Germantown. Ellen Castellano, pracująca na ulicy pod tą kliniką jako konsultant, przekazała informację, że następnego dnia po modlitwie z Ikoną dzieją się u nich rzeczy nadzwyczajne, wręcz niesamowite. Terapeutki próbują na co dzień rozmawiać z kobietami planującymi zabicie poczętego dziecka i proponują im wszechstronną pomoc.
Jeżeli się nie uda, walczą o duszę tych kobiet już po dokonanej aborcji, gdyż najczęściej są one zablokowane na Boże Miłosierdzie. Tak więc te terapeutki są osobami głęboko wierzącymi z dużym doświadczeniem praktycznym. Mieszkając w Ameryce, nie mają jednak świadomości, że Ikona jest oknem do Nieba i sama Matka Boża jest wśród nich obecna. Stwierdziły więc, że modlitwa z Ikoną zadziałała jak egzorcyzm. Objawy były takie, jakby nagle opadły pęta zniewolenia. Wcześniej w żaden sposób nie udawało się nawiązać żadnego dialogu z pracownikami tego gabinetu. Najczęściej leciały wulgarne słowa i wyzwiska.
Nagle, następnego dnia po modlitwie z Ikoną, udało się nawiązać z nimi konstruktywne rozmowy. A przede wszystkim udało się uratować troje dzieci. Jedna z kobiet, która wyszła z tego gabinetu po dokonanej aborcji, podeszła do grupy obrońców życia i powiedziała: „Ratujcie mnie od tego koszmaru!”. Tak szybkie nawrócenie nigdy wcześniej się tam nie wydarzyło. A na dodatek pracownicy tej aborcyjnej placówki wysłali pewną nastolatkę w ciąży na USG do centrum medycznego pro-life, co można zakwalifikować jako ewidentny cud.
Liderki amerykańskich organizacji zajmujących się terapią kobiet w syndromie poaborcyjnym Matkę Bożą Częstochowską nazwały Matką Miłosierdzia. Poranione oblicze Matki Bożej z Częstochowy, ukazujące Jej wielkie cierpienie, zbliża do miłosiernego Jezusa te matki, które cierpią, gdyż zaprzeczyły swojemu macierzyństwu. Kopia Ikony, która pielgrzymuje w obronie życia, jest tak wykonana, że na lewym policzku Maryi widać łzy. Te cierpiące kobiety mówią: „Matka, która tak cierpi, na pewno mnie zrozumie”. Maryja leczy nasze poranienie i zawsze prowadzi do Boga i Jego wielkiego miłosierdzia. To jest właśnie amerykańska specyfika pielgrzymki „Od Oceanu do Oceanu”.
W uroczystość św. Józefa, 19 marca, grupa ok. 70 osób poszła z Ikoną oraz figurą św. Józefa, aby się modlić na placu przed siedzibą kanadyjskiego rządu...
– Pomimo mrozu ludzie modlili się wspólnie na placu przed budynkami rządowymi o zmianę kanadyjskiego prawa dotyczącego praw nienarodzonych dzieci oraz o ochronę małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. Procesja przeszła wokół placu przed parlamentem Kanady oraz rządowym Kapitolem. W procesji była również niesiona figura św. Józefa. Żartowano, że w tak trudne miejsce, jakim jest parlament i rząd Kanady, Maryja nie poszła sama, ale razem ze swoim mężem. Później wszyscy przeszli pod znajdującą się w centrum miasta placówkę aborcyjną. Wieczorem wizyta była kontynuowana w sławnej bazylice katedralnej Notre Dame.
Ikona gościła także w więzieniu dla kobiet Vanier Center w Milton, gdzie przebywa Mary Wagner, która pokojowo, ale z wielką determinacją broni dzieci poczętych.
– Tak. Ikona weszła do więzienia, gdzie od 14 sierpnia 2012 roku jest osadzona Mary Wagner, chociaż jej proces rozpoczął się dopiero w grudniu ub.r. i nadal jest w toku. Władze więzienia wyraziły zgodę na wizytę z Ikoną i odprawienie Mszy Świętej. Przy okazji okazało się, że od dnia aresztowania, czyli w okresie dziewiętnastu miesięcy, była to dopiero druga Msza św., w której Mary mogła uczestniczyć.
Ksiądz Allan Varlaki z pobliskiej parafii pw. Różańca Świętego przywiózł ze sobą wszystkie sprzęty konieczne do celebracji Eucharystii, gdyż w kaplicy więziennej takiego wyposażenia nie ma. Mszy św. przewodniczył ks. Peter West. Podczas homilii mówił o niezmierzonym Miłosierdziu Bożym. W modlitwie uczestniczyło ok. 25 osób: więźniarek, pracowników ochrony, pielęgniarek oraz pracowników administracji. Nie wszyscy uczestnicy tej Mszy św. byli katolikami, nie mogli więc przystąpić do Komunii. Każdy jednak mógł podejść i otrzymać specjalne błogosławieństwo. Wspólnie odmówiono dziesiątkę Różańca św. – Zwiastowanie. Stając kolejno w indywidualnej modlitwie przed Ikoną i dotykając Jej, prosili Maryję, aby prawo kanadyjskie szanowało ludzkie życie.
Już wcześniej Mary była sześciokrotnie aresztowana i ponad trzy lata spędziła w więzieniu. Wydając poprzedni wyrok, sędzia powiedział do niej: „Mylisz się i twój Bóg też się myli”. Pomimo nacisków, straszenia i sankcji Mary nie zmieniła swojej postawy. Jej działanie zawsze jest całkowicie pozbawione przemocy. Prosi tylko brzemienną kobietę, aby ochroniła swoje dziecko, najczęściej klękając przed nią i wręczając białą różę oraz ulotkę informującą o miejscowych organizacjach pomagających kobietom w ciąży. Jej działanie jest na tyle skuteczne, że placówki aborcyjne boją się jej jak ognia. Akt oskarżenia mówi, że „zakłócała komfort w prowadzeniu zgodnego z prawem biznesu”.
Jakie są dalsze plany związane z peregrynacją Ikony Częstochowskiej?
– W maju Ikona przybędzie do Chicago, a później pojedzie przez kolejne stany na północy USA oraz złoży wizytę w Vancouver w Kanadzie. Następnie trasa będzie prowadzić zachodnim wybrzeżem, m.in. przez Oregon i Kalifornię. Oczywiście peregrynująca Ikona stanie nad brzegiem oceanu, tym razem ponownie nad Pacyfikiem. Później jeszcze zaplanowano wizytę w stanach kojarzących się nam z westernami: w Arizonie, Nevadzie, Kolorado i Nowym Meksyku. W dniu Wszystkich Świętych, 1 listopada, odbędzie się pożegnanie ze Stanami Zjednoczonymi. Matka Boża Częstochowska stanie na granicy Meksyku, rozpoczynając wizytę w Ameryce Środkowej i Południowej. Obecnie trwają rozmowy i przygotowania. Oczywiście jest też sporo problemów. Nie są to bogate kraje. Myślimy już o wizycie w Afryce. Australia czeka, są już wstępne uzgodnienia.
Bardzo prosimy wszystkich Przyjaciół: pomóżcie nam! Towarzyszcie Matce Bożej w Jej pielgrzymce. Módlcie się, bo bez tego to dzieło nie jest możliwe do przeprowadzenia.
Wspierajcie nas, jak tylko możecie. Wydaliśmy piękny album „Od Oceanu do Oceanu – 65 tys. kilometrów z Ikoną Częstochowską przez świat w obronie życia”. Jest w nim mnóstwo wspaniałych zdjęć z 25 krajów oraz są opisane wszystkie spotkania i przygody na trasie I etapu peregrynacji. Maryja pokazuje żywą wiarę, chrześcijańską tradycję i kulturę tak wielu narodów. Zapraszam na stronę www.odoceanudooceanu.pl, gdzie znajdziecie znacznie więcej szczegółów na ten temat.
Dziękuję za rozmowę.
Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz