Prorosyjska Ukraina?
Niedziela, 6 kwietnia 2014 (19:01)Grupa prorosyjskich separatystów wdarła się do siedziby administracji obwodowej w Doniecku. W Ługańsku dwie osoby zostały ranne, gdy separatyści wdarli się do siedziby Służby Bezpieczeństwa Ukrainy - poinformowała agencja Interfax-Ukraina.
Demonstranci wybili okno na pierwszym piętrze, po czym około 30 osób dostało się do środka budynku. Weszli na daszek nad wejściem, gdzie wywiesili 3 flagi rosyjskie.
Pod budynek administracji obwodowej przyszło około dwa tysiące osób, które wcześniej wzięły udział w separatystycznym wiecu. Około 50-osobowa grupa zdołała się wedrzeć do środka, mimo że budynek był strzeżony przez milicję. Napastnicy starli się z funkcjonariuszami i wyrwali im kilka tarcz - podaje agencja Unian.
Manifestanci ściągnęli flagę Ukrainy z budynku i wywiesili flagę rosyjską.
Demonstranci wywiesili też transparent z napisem „Republika Doniecka!". Siedzibę administracji nadal otacza kilkusetosobowy tłum, a milicja, w liczbie około 500 funkcjonariuszy, która początkowo nie interweniowała, sprowadziła na miejsce armatki wodne, ale ich nie użyła.
Według internetowej agencji „Ostrow" z Doniecka, na terenie budynku jest około 200 ludzi, którym inni separatyści dostarczyli już żywność i wodę.
Rosyjska agencja ITAR-TASS podaje, że manifestanci w Doniecku wezwali do utworzenia „rady narodowej" obwodu donieckiego. - Będziemy tu stać choćby dobę. 7 marca odbędzie się tu zebranie albo zjazd, na który przyjedzie po jednym przedstawicielu z każdego miasta. Powinni też przyjechać przedstawiciele innych obwodów - ługańskiego i chersońskiego - zapowiedzieli demonstranci.
Wszystkie te trzy obwody znajdują się na wschodzie Ukrainy; ługański i doniecki graniczą z Rosją, a chersoński przylega do Krymu.
Demonstranci wydali rezolucję, w której domagają się zwołania nadzwyczajnej rady obwodowej Doniecka i podjęcia przez nią decyzji o przeprowadzeniu referendum w sprawie przyłączenia obwodu do Rosji - podała internetowa gazeta „Ukraińska Prawda".
Wcześniej demonstranci w Doniecku zebrali się na placu Lenina pod flagami Rosji. Domagali się federalizacji Ukrainy. Przedstawiciele ruchu Rosyjski Blok apelowali o bojkot przedterminowych wyborów prezydenckich, zaplanowanych na 25 maja. Skandowano: „Chcemy Rosji i Stalina". Separatyści nieśli transparenty z napisami: „Donieck, miasto rosyjskie!" i „Dajcie nam referendum!" oraz „NATO precz!".
Unian podaje, że manifestanci nieśli też flagi różnych organizacji, w tym zakazanego ugrupowania Republika Doniecka.
Pod pomnikiem Szewczenki odbyła się kontrdemonstracja i koncert rockowy na rzecz integralności terytorialnej Ukrainy.
W Ługańsku dwie osoby zostały ranne, gdy prorosyjscy separatyści wdarli się w niedzielę do siedziby Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Tłum wyważył drzwi i wybijał cegłami okna na pierwszym piętrze. Ktoś użył granatów dymnych, z budynku wydobywa się dym - podaje portal „Wostocznyj Wiariant". Przed budynkiem SBU eksplodowały race i granaty dymne.
Według ITAR-TASS, około tysiąca osób pikietuje siedzibę SBU, domagając się uwolnienia lidera organizacji znanej jako Ługańska Gwardia Aleksandra Charitonowa, który został aresztowany, gdy ogłosił się „ludowym gubernatorem" obwodu. Tłum skanduje „Uwolnić aktywistów!" i „Hańba SBU!".
Kilka różnych wieców odbyło się w Charkowie na północnym wschodzie kraju. Na placu Wolności kilka tysięcy osób wzięło udział w dwóch różnych: prorosyjskim na rzecz zabitych w starciach milicjantów oraz na rzecz przystąpienia do Unii Celnej Białorusi, Rosji i Kazachstanu.
Jak podaje Interfax-Ukraina, na placu wybuchła bijatyka między prorosyjskimi manifestantami i - jak się przypuszcza - działaczami Prawego Sektora.
MPA, PAP