• Wtorek, 21 kwietnia 2026

    imieniny: Anzelma, Feliksa, Zelmiry

„Jeden z nas” testem unijnej demokracji!

Niedziela, 6 kwietnia 2014 (09:36)

Pod patronatem Naszego Dziennika

 

Z Michałem Baranem, członkiem Polskiego Komitetu Narodowego inicjatywy „Jeden z Nas”, rozmawia Marta Milczarska

 

Zbliża się termin wysłuchania publicznego Inicjatywy „Jeden z nas” przed Komisją Europejską. Czym będzie dla wszystkich zaangażowanych to wysłuchanie?

- Wysłuchanie będzie dla Unii Europejskiej prawdziwym testem demokracji. W traktat lizboński wpisano narzędzie dające głos obywatelom i oto przed Komisją stanie inicjatywa, która ten głos reprezentuje w stopniu największym. Uzbierała najwięcej, bo niemal 2 mln, podpisów i przekroczyła minima w największej ilości krajów (20 z 28). Teraz Komisja musi udowodnić, że za pięknymi deklaracjami stoi rzeczywisty szacunek dla obywateli i ich woli. Dla osób zaangażowanych w inicjatywę będzie to z kolei pierwszy punkt kulminacyjny całej 2-letniej pracy na rzecz zbierania podpisów i organizowania europejskich struktur pro-life.

Możemy zatem powiedzieć, że jest to dopiero początek walki o życie na poziomie Unii Europejskiej?

- Tak, gdyż Komisja Europejska nie jest organem docelowym inicjatywy „Jeden z nas”. Komisja ma jedynie przełożyć postulat obywateli na konkretną propozycję prawną, którą przedstawi Parlamentowi. W naszym przypadku zadanie ma ułatwione, gdyż postulat „Jeden z nas” ma formę takiej propozycji prawnej od samego początku. Teoretycznie więc, wysłuchanie powinno być zwykłą urzędniczą formalnością poprzedzającą głosowanie w Parlamencie. W praktyce już na tym etapie spodziewamy się twardych negocjacji próbujących rozbić tę propozycję o skały biurokratycznego imposybilizmu.

Jaki jest wkład Polski w przygotowania do wysłuchania publicznego?

- W polskim zespole ekspertów już od miesiąca wymieniane były refleksje na temat argumentów, postaw i strategii, jakimi należy posłużyć się podczas wysłuchania. Owocem były konkretne wytyczne, którymi nasz przedstawiciel podzielił się w europejskim gronie reprezentantów inicjatywy. Jeszcze kilka ostatnich dni przed wysłuchaniem spędzą oni w Brukseli, podejmując ostateczne decyzje co do przebiegu prezentacji, jednak możemy być pewni, że dzięki pracy wykonanej w Polsce, przysłowiowe 5 minut inicjatywy zostanie dobrze wykorzystane.

Czego Państwo oczekują po tym wysłuchaniu?

- Oczekujemy, że Komisja spełni swój prawny obowiązek i postąpi zgodnie z unijnymi traktatami, a więc propozycję prawną „Jeden z nas” przedłoży pod głosowanie Parlamentowi Europejskiemu. Warto przypomnieć, że za wstrzymaniem finansowania aborcji z unijnych budżetów przemawia nie tylko brak kompetencji przydzielonych ku temu w unijnych traktatach czy zwyczajny szacunek dla pieniędzy wyciągniętych z kieszeni podatników, ale również wyrok Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Brustle vs Greenpeace podkreślający godność osoby ludzkiej od momentu poczęcia.

„Jeden z nas”  już w tym momencie osiągnął ogromny sukces. Jakie są owoce tej inicjatywy?

– Niezależnie od prawnego wyniku inicjatywy, niektóre jej owoce widoczne są już teraz. W wielu krajach tworzyły się od podstaw nowe ruchy i organizacje. W innych dotychczasowe jednostki zaczęły dynamicznie współpracować. W Krakowie podczas listopadowego kongresu podsumowującego inicjatywę zapadła decyzja o powołaniu międzynarodowej organizacji pozarządowej „One of Us”. Można więc liczyć, że wzrastająca europejska współpraca w walce o życie będzie owocować kolejnymi dynamicznymi działaniami i że prawdziwy bój o Europę przyjazną życiu dopiero się rozpoczyna.

Dziękuję za rozmowę.

Marta Milczarska