Rosja zagrożona sankcjami?
Sobota, 5 kwietnia 2014 (22:52)Szefowie MSZ państw UE na nieformalnym spotkaniu w Atenach, które zakończyło się dzisiaj, omawiali nowe podejście do Rosji wobec aneksji Krymu i kryzysu na Ukrainie. UE ma przygotować plan nałożenia nowych sankcji na Rosję, jeśli dojdzie do eskalacji napięć.
Szefowie dyplomacji uznali, że Unia musi jednocześnie starać się stabilizować napiętą sytuację, jaka powstała po aneksji Krymu przez Rosję, a także umocnić więzi z byłymi republikami Związku Sowieckiego, choć przyznali, iż zacieśnianie relacji z tymi krajami wywołuje gniew Moskwy.
Polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział, że w interesie UE nie leży zmierzanie ku konfrontacji z Rosją w sytuacji, w której napięcie między Moskwą a Unią jest największe od czasów zimnej wojny.
– Niestety Rosja zmusza nas krokami, które podejmuje, do rewizji naszego podejścia do niej. (...) Negocjowaliśmy w sposób pokojowy. (...) Ale Rosja za sprawą swej agresji wobec Ukrainy sprawiła, że te metody nie wystarczą – dodał Sikorski w rozmowie z Agencją Reutera.
Szef szwedzkiej dyplomacji Carl Bildt powiedział, że kolejne tarcia w kontaktach z Rosją są nieuniknione, zważywszy na to, że UE przygotowuje się do podpisania w czerwcu umów stowarzyszeniowych z Gruzją i Mołdawią oraz do zacieśnienia współpracy z Ukrainą.
Bildt dodał, że „jest całkiem pewien”, iż prezydent Władimir Putin będzie usiłował zmusić Gruzję i Mołdawię do rezygnacji z zawarcia porozumień z Unią, obejmujących ważne postanowienia handlowe.
Catherine Ashton, szefowa europejskiej dyplomacji, zaznaczyła, że należy kontynuować wysiłki dyplomatyczne na rzecz załagodzenia napięć między Ukrainą a Rosją. Potwierdziła też gotowość wsparcia przez Unię ukraińskich reform oraz wezwała Rosję do wycofania wojsk znad ukraińskich granic.
Ministrowie ostrzegli też Moskwę przed skutkami gospodarczej zapaści na Ukrainie. – W interesie Rosji leży, by na Ukrainie nie doszło do zapaści gospodarczej i politycznej – powiedział Frank-Walter Steinmeier, szef niemieckiej dyplomacji.
W pierwszym dniu spotkania w Atenach minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii William Hague wezwał swych europejskich partnerów do szybkiego opracowania planu następnych sankcji wobec Moskwy „na wypadek, gdyby miały się okazać konieczne”.
Jednak mimo podkreślania jedności krajów unijnych i ich wspólnego frontu wobec Rosji w Atenach widoczne były różnice w nastawieniu poszczególnych państw do Moskwy – komentuje AP. Twarde stanowisko prezentowały między innymi Wielka Brytania i Szwecja, podczas gdy np. Grecja, która jako obecna unijna prezydencja była gospodarzem spotkania, nie chciała forsować sankcji. Jej zdaniem, same w sobie nie rozwiążą one problemu i nie doprowadzą do zmniejszenia napięć.
Podczas odbywanych co najmniej dwa razy w roku nieformalnych spotkań szefowie dyplomacji państw unijnych nie podejmują żadnych wiążących decyzji. Wczoraj i dzisiaj ministrowie omawiali w Atenach – prócz kwestii związanych z Rosją i Ukrainą – sposoby rozwiązania kryzysu w Syrii oraz integrację europejską państw bałkańskich.
MPA, PAP