• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Chcemy pokojowego rozwiązania

Piątek, 4 kwietnia 2014 (12:34)

Pracownicy Polskich Linii Lotniczych LOT są oburzeni jednostronnym wprowadzeniem tzw. ramowych wytycznych dotyczących warunków wynagradzania pracowników spółki. Zmiana wynagrodzenia dotyczy głównie personelu latającego, czyli pilotów, stewardes i stewardów, których pensja ma zostać obniżona o 25 procent. Swego czasu LOT podpisał porozumienie ze związkami zawodowymi, w którym pracownicy zrzekli się prawa do wypłaty tzw. 13. W zamian za nią dostali możliwość ubezpieczenia w wybranym funduszu ubezpieczeniowym. Ramowe wytyczne zakładają także likwidację tej formy świadczenia.

Naszym zdaniem, ten dokument został wprowadzony niezgodnie z prawem. Byliśmy w tej sprawie w Ministerstwie Skarbu Państwa 25 listopada ub.r. Rozmawialiśmy wtedy z panem ministrem Baniakiem i poprosiliśmy o opinię prawną ministerstwa, czyli właściciela PLL LOT, na temat zgodności z prawem wprowadzenia tych ramowych wytycznych. Minęło już ponad 4 miesiące i niestety nie otrzymaliśmy żadnej opinii.

W międzyczasie podjęliśmy odpowiednie kroki, aby przeciwdziałać takiemu traktowaniu pracowników PLL LOT przez pracodawcę. Przeprowadziliśmy referendum, aby poznać zdanie załogi na temat polityki pracowniczej firmy. Większość pracowników opowiedziało się przeciwko takiej polityce, jaką w tej chwili prowadzi Zarząd PLL LOT. Aby referendum było ważne, musiało uczestniczyć w nim ponad 50 proc. pracowników. I tak też się stało, w związku z czym związki zawodowe mają teraz podstawę do zorganizowania strajku.

Przeprowadzenie strajku traktujemy jako absolutną ostateczność. Nie chcemy sięgać po takie narzędzia, żeby nie dać drugiej stronie argumentu przeciwko nam. Obecnie jesteśmy w fazie mediacji, chcemy jak najszybciej porozumieć się z pracodawcą. W ostatnim czasie rozmowy zostały zintensyfikowane.

 


Autor jest przewodniczącym NSZZ „Solidarność” w Polskich Liniach Lotniczych LOT.

Stefan Malczewski