Po linii najmniejszego oporu
Piątek, 4 kwietnia 2014 (12:33)Sejm uchwalił dzisiaj konieczną ustawę podwyższającą świadczenia pielęgnacyjne. Wielką stratą jest jednak, że koalicja rządowa nie uwzględniła poprawki Prawa i Sprawiedliwości dotyczącej wysokości świadczenia pielęgnacyjnego, które miałoby wynosić 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia z ostatniego kwartału poprzedniego roku.
Rządowa propozycja zakładająca, że świadczenie od maja wzrośnie do 1000 zł, od 2015 r. do 1200 zł, a od 2016 r. do 1300 zł netto, nie rozwiązuje problemów finansowych rodziców dzieci niepełnosprawnych i nie gwarantuje, że świadczenie to będzie na poziomie minimalnego wynagrodzenia, gdyż nie zawiera ono mechanizmu aktualizacji w kolejnych latach.
Obecny system świadczeń doprowadził rodziców do tego, że muszą manifestować ze swoimi dziećmi w Sejmie, dlatego też chcąc jak najszybciej poprawić ich sytuację, zgodziliśmy się poprzeć rządowy projekt, ale tylko po to, by był on wyjściem do dalszych debat nad tą kwestią. Nie jest to na pewno projekt docelowy, gdyż po prostu nie jest on rozwiązaniem systemowym. W Polsce konieczna jest praca nad systemowymi rozwiązaniami uwzględniającymi sytuację rodzin najbardziej potrzebujących, czyli m.in. z dziećmi ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Co więcej, w naszym kraju konieczna jest też zmiana orzecznictwa w tych kwestiach.
Podkreślmy także, że argumenty rządu, iż nie ma w budżecie środków na zwiększenie świadczeń dla rodziców, są zupełnie bezzasadne. Podczas debaty sejmowej jasno wskazaliśmy, że te środki są zarówno w funduszu pracy, funduszu drogowym czy też z zysku Narodowego Banku Polskiego.
Jednakże prawda jest taka, że kiedy rząd chce, to wydaje ogromne środki finansowe na jakieś mało istotne sprawy bez żadnej głębszej refleksji. Środki na realne zwiększenie świadczeń dla rodziców mogły się znaleźć, ale rząd nie chciał wykazać się minimum dobrej woli, nie chciał uwzględnić głosu rodziców.
Autorka jest posłem PiS oraz członkiem sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Elżbieta Rafalska