Ani złotówki więcej
Piątek, 4 kwietnia 2014 (02:00)Rząd deklaruje, że chce rozmawiać z opiekunami osób niepełnosprawnych o zmianach w PFRON, stopniu dofinansowania do sprzętu rehabilitacyjnego czy likwidacji barier architektonicznych. Ale podwyżki świadczeń od 1 maja do wysokości minimalnego wynagrodzenia nie będzie.
Sejm uchwali dziś ustawę w sprawie podwyższenia świadczeń pielęgnacyjnych dla rodziców opiekujących się niepełnosprawnymi dziećmi wymagającymi całodobowej opieki. Kluby rządzącej koalicji nie zgadzają się na wprowadzenie do ustawy poprawek opozycji o szybszym, niż zakłada rząd, podniesieniu kwoty świadczenia.
Przed głosowaniem nad całością ustawy o świadczeniach rodzinnych posłowie zajmą stanowisko wobec zgłoszonych poprawek. Dotyczą one zarówno wysokości świadczenia pielęgnacyjnego, jak i waloryzacji jego kwoty. Posłowie będą mogli opowiedzieć się, czy zgadzają się z protestującymi w Sejmie rodzicami dzieci niepełnosprawnych, by kwotę świadczenia podnieść od razu do wysokości obecnej płacy minimalnej i czy są za wprowadzeniem do ustawy zapisu, by w ślad za zmianą wysokości płacy zmieniała się również kwota świadczenia pielęgnacyjnego. Żadnego z tych rozwiązań nie chce przyjąć koalicja PO – PSL. Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny negatywnie zaopiniowała wczoraj idące w tym kierunku poprawki klubów opozycyjnych.
Waloryzacja niepewna
Zgodnie z przygotowanym przez rząd, a zgłoszonym przez posłów PO i PSL projektem, wysokość świadczenia pielęgnacyjnego ustalono na 1 tys. zł od maja br. –wzrost z 820 zł obecnie, do 1,2 tys. od stycznia 2015 r. i do 1,3 tys., ale dopiero od 2016 roku –co odpowiada kwocie dzisiejszej płacy minimalnej. Waloryzacja tych świadczeń, podobnie jak wielu innych ich rodzajów, zależy od decyzji rządu. Ustawowo zapisano, że co 3 lata rząd dokonuje weryfikacji wysokości świadczeń. Oznacza to, że jeżeli rząd uzna za stosowne, może podwyższyć świadczenie o ustaloną przez siebie kwotę.
Szybszego podniesienia świadczenia chce opozycja. Twój Ruch złożył poprawkę, by świadczenie wzrosło do 1,3 tys. zł od początku przyszłego roku. Solidarna Polska natomiast postuluje, aby wysokość świadczenia pielęgnacyjnego nie była ustalona kwotowo, lecz wynosiła tyle, ile płaca minimalna. Świadczenie takiej wysokości –według poprawki klubu SP –wypłacane byłoby od maja tego roku. Przewodniczący klubu SP Arkadiusz Mularczyk wyjaśniał, że poprawka jego ugrupowania jest zbieżna z tym, czego oczekują protestujący w Sejmie rodzice. –Chodzi o to, żeby wysokość świadczenia, podobnie jak najniższego wynagrodzenia, podlegała dostosowaniu do bieżących cen towarów i usług, kosztów energii. Obecny proces weryfikacji, który proponuje rząd, nie daje bowiem możliwości dostosowania wysokości świadczeń pielęgnacyjnych do zmieniających się na rynku cen –uzasadniał Mularczyk.
Nieco inaczej wysokość świadczenia pielęgnacyjnego – nad czym też dzisiaj posłowie zagłosują –proponuje uregulować Prawo i Sprawiedliwość. Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego nie chce, by –jak proponuje rządząca koalicja – ustalać sztywną kwotę świadczenia, lecz by jego wysokość uzależnić nawet nie od płacy minimalnej (o wysokości której i tak ostatecznie decyduje rząd), lecz od średniej płacy w gospodarce za ostatni kwartał roku poprzedniego. Wraz ze zmianą przeciętnego wynagrodzenia zmieniałaby się również kwota świadczenia pielęgnacyjnego. Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny Stanisław Szwed (PiS) informował, że chodzi o ustalenie świadczenia w wysokości 50 proc. przeciętnej płacy. – Jeżeli przyjęlibyśmy takie rozwiązanie, to kwota świadczenia wyniosłaby 1327 zł netto, czyli porównywalnie z tym, co proponuje rząd. Dodatkowo istniałby ten mechanizm corocznej waloryzacji świadczenia pielęgnacyjnego –stwierdził Szwed. Wyjaśniał, że Prawo i Sprawiedliwość wzięło pod uwagę, iż jesteśmy obecnie w trakcie roku budżetowego. Dlatego proponuje, by taki mechanizm ustalania wysokości świadczenia zaczął obowiązywać od przyszłego roku. – Myślę, że przyjęcie tej poprawki spowodowałoby też zakończenie protestu rodziców w Sejmie – ocenił poseł PiS.
Okrągły stół
Negatywnie do pomysłów opozycji ustosunkował się wczoraj minister pracy i polityki społecznej. – Po dyskusjach ze środowiskiem rodziców jest przyspieszenie dojścia wysokości świadczenia do minimalnego wynagrodzenia, i to podtrzymujemy. (…) Zaproponowaliśmy takie rozwiązanie, które jest realne i możliwe i rząd zabezpiecza na nie finansowanie – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister pracy krytycznie ocenił też propozycje zmiany sposobu waloryzacji tego – jako jedynego – rodzaju świadczeń rodzinnych, zaznaczając, iż można podjąć dyskusję w sprawie nowych metod weryfikacyjno-waloryzacyjnych, ale wszystkich świadczeń rodzinnych.
Złożył jednak ważną deklarację wystąpienia w kolejnych latach o podwyżkę świadczenia pielęgnacyjnego w ślad za zmianą płacy minimalnej. – W świadczeniach rodzinnych mamy mechanizm weryfikacji i jeszcze raz powtórzę swoją deklarację: nigdy nie składałem deklaracji dotyczących pieniędzy, pierwszy raz złożyłem ją wczoraj na forum Sejmu. (…) W 2015 r., na wiosnę, rozpoczynają się dyskusje o weryfikacji. Zgłoszę podniesienie tego świadczenia w relacji do minimalnego wynagrodzenia na rok 2017 i 2018. Pewnie jeżeli będzie potrzeba urealnienia na rok 2016, to też taka możliwość istnieje – stwierdził Kosiniak-Kamysz, który jednak zdecydował się na start w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Minister pracy zadeklarował chęć dalszych rozmów z opiekunami niepełnosprawnych. – Obiecałem rodzicom, że będzie powołany zespół – „okrągły stół”. Możemy rozmawiać o zmianach w PFRON, o stopniu dofinansowania do sprzętu rehabilitacyjnego, do turnusów rehabilitacyjnych, do likwidacji barier architektonicznych, także o usprawnieniu działań w samorządzie – przekonywał. Według Kosiniaka-Kamysza, część zmian w tym zakresie można zrealizować stosunkowo szybko, gdyż jest to kwestia zmian rozporządzeń ministra pracy.
Artur Kowalski