Powrót orła
Czwartek, 3 kwietnia 2014 (21:03)Zatruty orzeł przedni – jeden z dwóch znalezionych w marcu przez rolników w okolicy Osieka Jasielskiego w Beskidzie Niskim, dziś – po trzech tygodniach leczenia – wrócił do natury. Drapieżnik ma założony nadajnik i będzie monitorowany przez najbliższe miesiące.
Do zatrucia pary ołów przednich doszło w marcu. Osłabione orły na polu w okolicach Osieka Jasielskiego znaleźli rolnicy, którzy powiadomili przyrodników. Orły zatruły się pestycydami po spożyciu padliny otrutego lisa.
Mimo szybkiej reakcji weterynarza w Nowym Żmigrodzie samicy nie udało się uratować. Samiec w ciężkim stanie trafił w ręce dr. Andrzeja Fedaczyńskiego, do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. – Pierwsza doba to była prawdziwa walka o uratowanie życia ptaka. Polegała ona na przepłukiwaniu żołądka, wypłukiwaniu trucizny i nawadnianiu drapieżnika. Później kolejne badania laboratoryjne, rentgen i kiedy orzeł poczuł się lepiej, prawidłowe jego odżywianie – wyjaśnia w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl dr Andrzej Fedaczyński. Żeby orzeł osiągnął formę, która umożliwiała jego bezpieczny powrót do natury, bez obaw, czy na wolności poradzi sobie ze znalezieniem pożywienia, trzeba było zbudować specjalną lotnię, w której mógł latać i ćwiczyć. Bez tego czekałaby go śmierć głodowa.
Dzisiaj przyrodnicy wypuścili orła w Dolinie Ciechani na terenie Magurskiego Parku Narodowego. W Polsce żyje zaledwie 30 par orłów przednich, a strata choćby jednego oznacza zagrożenie dla całej populacji. Poza Karpatami orły przednie występują m.in. na Mazurach i na Wybrzeżu.
Mariusz Kamieniecki