• Wtorek, 21 kwietnia 2026

    imieniny: Anzelma, Feliksa, Zelmiry

Fabryka Maszyn w Leżajsku znów do kupienia

Czwartek, 3 kwietnia 2014 (18:06)

Fabryka Maszyn w Leżajsku ponownie do kupienia. Pierwszy przetarg zakończył się niepowodzeniem, bo nie zgłosił się żaden oferent. Czy teraz będzie lepiej, okaże się już 13 maja w dniu otwarcia ofert.

Pierwszy przetarg na sprzedaż Fabryki Maszyn w Leżajsku w czerwcu ubiegłego roku zakończył się bez rozstrzygnięcia. Zdaniem syndyka masy upadłościowej leżajskiej fabryki Ludwika Noworolskiego, który przygotował zakład do sprzedaży, tym, co odstraszyło potencjalnych nabywców, mogła być zbyt wysoka cena zakładu oszacowana przez rzeczoznawcę na 24,5 miliona złotych. Teraz cena wywoławcza będzie niższa i wyniesie 23 miliony złotych. – Otwarcie ofert odbędzie się 13 maja. Wówczas okaże się, czy jest nabywca, a jeżeli tak, to na jakich warunkach – wyjaśnia Ludwik Noworolski.

Działająca od ponad 40 lat na rynku Fabryka Maszyn w Leżajsku to największy w Polsce producent betonomieszarek, specjalizuje się również w produkcji elektrycznych silników, prądnic i transformatorów, pojazdów samochodowych przeznaczonych do przewozu towarów, maszyn dla górnictwa i budownictwa, a także urządzeń dźwigowych i chwytaków.

Problemy fabryki spowodował kryzys ekonomiczny, który dotknął większość producentów maszyn. Leżajski zakład przegrał z zagraniczną konkurencją, z takimi producentami jak Baryval, Cifa, Sermac czy Stetter, którzy mają swoje przedstawicielstwa w Polsce.

Wcześniej Ministerstwo Skarbu Państwa siedmiokrotnie próbowało znaleźć nabywcę na leżajską fabrykę, ale bez skutku. Na początku 2013 r. Sąd Rejonowy w Rzeszowie ogłosił upadłość likwidacyjną zakładu, którego zadłużenie głównie wobec urzędu skarbowego, ZUS oraz banków sięgnęło 17 milionów złotych.

Pracę straciło ok. 250 pracowników, z czego syndyk, uruchamiając produkcję ponownie, zatrudnił ponad 160 osób. Nowy inwestor to szansa na dokapitalizowanie zakładu, a w rezultacie na jego rozwój. To z kolei oznaczać będzie spokojną pracę dla załogi, a także nadzieję na ponowne zatrudnienie dla tych, którzy znaleźli się za burtą, zwłaszcza że lokalny rynek cechuje ponad 17-procentowe bezrobocie.

Pod zarządem syndyka fabryka się rozwija, produkując głównie na eksport. Oferta została poszerzona m.in. o agregaty prądotwórcze i pompy do betonu. Wyroby z Leżajska obok polskiego rynku trafiają także do Austrii, Danii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Słowacji, a także na rynek rosyjski.

 

Mariusz Kamieniecki