Modlitwa zmienia serce
Czwartek, 3 kwietnia 2014 (15:28)O tym, jak wygląda modlitwa, która przemienia nasze serce i pozwala nam lepiej poznać Boga takim, jakim jest, mówił Ojciec Święty Franciszek podczas porannej Mszy św. sprawowanej w Domu Świętej Marty.
Papież nawiązał do dialogu Mojżesza z Bogiem na górze Synaj, o którym mowa w pierwszym dzisiejszym czytaniu z Księgi Wyjścia (Wj 32, 7-14) – podaje Katolicka Agencja Informacyjna.
Jak dodał Franciszek, Bóg chciał ukarać swój lud, który uczynił sobie bożka, złotego cielca. Ale Mojżesz błagał Boga, aby zmienił swoje postanowienie.
Ta modlitwa – jak mówił Papież – jest prawdziwą walką z Bogiem, walką przywódcy ludu, aby go ocalić. Franciszek zauważył, że Mojżesz swobodnie rozmawiał z Panem, ucząc nas, jak się modlić, bez strachu, swobodnie, a nawet natarczywie. Mojżesz nalegał, był mężny.
Papież dodał, że modlitwa musi być także „targowaniem się” z Bogiem, kiedy przedkładamy swoje argumenty. Na końcu Mojżesz przekonał Boga, a tekst biblijny powiada, że Pan zaniechał zła, jakie zamierzał zesłać na swój lud. Ale – jak zapytał Ojciec Święty – kto tutaj się zmienił? Czyżby Bóg? I wskazał, że to Mojżesz w istocie się zmienił. Myślał bowiem, że Bóg mógłby zniszczyć swój lud, a tymczasem, wracając pamięcią, przypomniał sobie, że Bóg był dobry dla swojego ludu, wyprowadził go z niewoli w Egipcie i wspierał obietnicą. Tymi argumentami stara się przekonać Boga, ale w procesie tym odnajduje pamięć swego ludu i odnajduje Boże miłosierdzie.
– Ten Mojżesz, który się lękał, bał się, że Bóg zniszczy swój lud, schodzi w końcu z góry z rzeczą wspaniałą w sercu: nasz Bóg jest miłosierny. Umie przebaczać. Wycofuje się ze swoich postanowień. Jest Ojcem – powiedział Papież, którego słowa przytacza KAI.
Franciszek zauważył, że Mojżesz wiedział o tym wszystkim, ale niewyraźnie, a w modlitwie odnajduje to, staje się to dla niego czytelne, modlitwa bowiem zmienia serce człowieka. Pozwala nam lepiej zrozumieć, jaki jest nasz Bóg. – Dlatego trzeba się modlić nie jak poganie, za pomocą pustych słów, ale przychodzić z realiami, z problemami, jakimi żyjemy. Taka modlitwa wymaga czasu, abyśmy lepiej poznali Boga, tak jak ma to miejsce w przyjaźni – dodał Papież. Przypomniał też słowa z Biblii mówiące o tym, że Mojżesz rozmawiał z Bogiem jak przyjaciel z przyjacielem.
– Biblia mówi, że Mojżesz rozmawiał z Bogiem twarzą w twarz, jak z przyjacielem. Taka powinna być nasza modlitwa: wolna, natarczywa, z uzasadnieniami. A nawet możemy nieco napominać Pana: „Obiecałeś mi to czy tamto, a nie uczyniłeś...”, tak jak rozmawia się z przyjacielem. Trzeba otworzyć serce na tę modlitwę. Mojżesz zszedł z góry umocniony: „Lepiej poznałem Pana”, a tą mocą, jaką mu dała modlitwa, podejmuje dzieło prowadzenia ludu ku Ziemi Obiecanej. Ponieważ modlitwa ożywia. Niech Pan da nam wszystkim łaskę, bo modlitwa jest łaską – podkreślił Ojciec Święty, którego słowa cytuje KAI.
Franciszek zaznaczył, że w każdej modlitwie obecny jest Duch Święty, bez którego modlitwa nie jest możliwa. To On modli się w nas, On zmienia nasze serca, to On uczy nas mówić do Boga „Ojcze”. – Prośmy Ducha Świętego, aby nauczył nas się modlić, tak jak modlił się Mojżesz, targowania się z Bogiem, ze swobodą ducha, odwagą. A Duch Święty, który jest zawsze obecny w naszej modlitwie, niech nas prowadzi tą drogą – zakończył swoją homilię Papież.