• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Zwycięstwo poprzez Różaniec

Wtorek, 14 sierpnia 2012 (22:30)

Kolejna rocznica Cudu nad Wisłą porusza najbardziej wrażliwe struny polskich serc: patriotyzmu, miłości do Ojczyzny, przywiązania do prawdy i do wartości - powiedział ks. abp Celestino Migliore podczas Mszy św. z okazji 92. rocznicy Bitwy Warszawskiej.

Eucharystii sprawowanej w konkatedrze na Kamionku na warszawskiej Pradze przewodniczył ks. abp Migliore, a koncelebrował ks. abp Henryk Hoser, biskup  warszawsko-praski – informuje Katolicka Agencja Informacyjna.

Uroczystość rozpoczęła się Nieszporami. Witając zebranych, ks. abp Hoser przypomniał słowa Jana Pawła II o obowiązku kultywowania pamięci o Bitwie Warszawskiej, jaki Papież nałożył na diecezję  warszawsko-praską.

W homilii ks. abp Migliore przypomniał, że 92 lata temu wojska bolszewickie oblegały Warszawę, pewne, że będą mogły zdobyć całą zachodnią Europę. W tych trudnych dniach polscy biskupi skierowali do Narodu Polskiego i do biskupów całej Europy list pasterski, aby uzmysłowić, jakie niebezpieczeństwo grozi całemu europejskiemu kontynentowi. Prosili też ówczesnego Papieża Benedykta XV o błogosławieństwo dla Polski. Papież błogosławieństwa udzielił, ale też poprosił, aby 15 sierpnia – gdzie się tylko da – odmówiono Różaniec, prosząc o wsparcie i zwycięstwo za przyczyną Maryi. Tego dnia pewien socjalistyczny dziennik, wychodzący we Włoszech, napisał: „Papież wezwał, aby prosić o wstawiennictwo Maryi. Nie lada stworzył sobie problem, jeśli wierzy w skuteczność Matki Bożej! Trzy miliony żołnierzy w bolszewickich mundurach. Ci żołnierze i ich działa znaczą więcej niż wszystkie Różańce świata. W najbliższych dniach będziemy mieli tego namacalny dowód”. Tymczasem już następnego dnia, 16 sierpnia, wojska polskie nie tylko zatrzymały armię bolszewicką, ale zmusiły ją do odwrotu – przypomniał w homilii ks. abp Celestino Migliore.


Nuncjusz apostolski zauważył, że kolejna rocznica Cudu nad Wisłą porusza najbardziej wrażliwe struny polskich serc: patriotyzmu, miłości do Ojczyzny, przywiązania do prawdy i do wartości. Ks. abp Migliore zwrócił też uwagę, że rok 1920 i wojna były też ważnym momentem dla arcybiskupa Rattiego, ówczesnego nuncjusza w Polsce i przyszłego Papieża Piusa XI. Podczas wojny polsko-bolszewickiej jako jeden z nielicznych dyplomatów pozostał w Warszawie, umacniając i podnosząc na duchu obrońców stolicy w sierpniu dwudziestego roku.


Ks. abp Achilles Ratti podczas swojej misji w charakterze nuncjusza w Warszawie był ceniony także za swój wielki patriotyzm. Nie był Polakiem, ale wyrażając troskę ówczesnego Papieża Benedykta XV o wszystkie Kościoły partykularne, kochał ten kraj i ten Kościół, tak jakby to były jego rodzinne strony. Dał się poznać jako obrońca najbardziej szlachetnych wartości patriotycznych. Arcybiskup modlił się także o poległych w walce o wolność.


Nawiązując do obchodzonej 15 sierpnia uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, powiedział: - Znaczenie sanktuariów maryjnych polega na tym, że Maryja nie rozwiąże naszych problemów za pomocą czarodziejskiej różdżki, ale może dać nam światło, przenikliwość i potrzebną determinację, abyśmy sami te problemy rozwiązali - mówił ksiądz arcybiskup. Przypomniał, że w długiej historii Polska przeżywała okresy wolności, radości i dobrobytu, ale też doświadczała chwil wielkiej niepomyślności. W każdej sytuacji Naród Polski umiał zwrócić się do Królowej Polski.  - A Madonna z Jasnej Góry za każdym razem potrafiła rozwiązywać pęta zniewolenia osobistego, społecznego czy narodowego; nie robiła tego jako „czarodziejka”, ale przez przemianę ludzkich serc, myśli, przyzwyczajeń skutecznie zachęcała nas do uważnego słuchania Słowa Bożego i wypełniania go w życiu. Maryja potrafi nadać naszym sercom słuszny kierunek - tłumaczył nuncjusz apostolski.

MM