Pani Kalwaryjska za antywłamaniową szybą
Środa, 2 kwietnia 2014 (20:43)Z ojcem Piotrem Reiznerem, gwardianem klasztoru franciszkanów i kustoszem sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Dlaczego Ojcowie z Kalwarii Pacławskiej zdecydowali się na zabezpieczenie cudownego obrazu Matki Bożej?
– Powody były w zasadzie dwa. Odwiedzając różne sanktuaria w Polsce, wspólnie z innymi kustoszami rozmawialiśmy o bezpieczeństwie cudownych wizerunków; czy to rzeźb, jak w przypadku Jarosławia, czy obrazów, jak w przypadku Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Większość wizerunków jest już zabezpieczona np. instalacją alarmową, specjalnymi szybami bądź w jeszcze inny sposób.
Jednak bezpośrednim powodem, który zmobilizował nas do przyspieszenia tych działań, były wydarzenia z 2 stycznia tego roku, kiedy dowiedzieliśmy się o profanacji obrazu Matki Bożej w jednej z kaplic na Dróżkach Kalwaryjskich i samych kaplic. To wydarzenie zaniepokoiło nas na tyle, że zaczęliśmy się obawiać o bezpieczeństwo Cudownego Obrazu Matki Bożej Kalwaryjskiej, który jest wizerunkiem oryginalnym, którego wartość materialna, ale przede wszystkim duchowa, jest bezcenna. Obawialiśmy się, że równie dobrze ktoś może np. rzucić jakimś przedmiotem, puszką z farbą czy kwasem i uszkodzić obraz. To był bezpośredni powód, natomiast o zabezpieczeniu myśleliśmy już wcześniej.
W jaki sposób obraz jest zabezpieczony?
– Cały zabieg polegał na wstawieniu specjalnej, antywłamaniowej szyby klejonej o dużej wytrzymałości, używanej do zabezpieczania dzieł sztuki wysokiej wartości historycznej bądź wartości duchowej.
Problem był z umieszczeniem szyby w ołtarzu, którego powierzchnia jest dość duża. Wymagało to zarówno postawienia rusztowania, a także rozmontowania okna, które znajduje się za obrazem Matki Bożej Kalwaryjskiej. Tą drogą szyba została wsunięta i zainstalowana w odpowiednim miejscu, zasłaniając i zabezpieczając całą wnękę, gdzie znajduje się cudowny wizerunek. Zdecydowaliśmy, aby ta szyba nie przylegała bezpośrednio do płótna czy do ram obrazu. Trzeba było też uważać, aby nie uszkodzić marmurowego ołtarza. Całą operację, która trwała ok. pięciu godzin, poprzedziły liczne konsultacje, przymiarki, zamówienie szyby itd.
Jak parafianie zareagowali na tę zmianę?
– Podczas Mszy św. pytałem naszych parafian obecnych w kościele, czy coś zauważyli, i były osoby, które nie dostrzegły żadnej zmiany. Ci zaś, którzy zauważyli szybę, mówią, że obraz otrzymał jeszcze większą głębię, co rzeczywiście jest możliwe, bo nie jest to zwykła szyba. Dla pielgrzymów przybywających licznie do naszego sanktuarium nie zmieni się absolutnie nic. Wartość duchowa miejsca i wizerunku pozostaje ta sama. Przykre jest jedynie to, że w kraju katolickim, w takim pięknym zakątku, jakim jest Podkarpacie i ziemia przemyska, musieliśmy się decydować na montaż szyby zabezpieczającej cudowny, słynący łaskami wizerunek Bożej Matki. Ten fakt dowodzi również tego, że mimo wszystko nie czujemy się bezpieczni, jeżeli chodzi o dobra duchowe, a zarazem dobra kultury, nad którymi sprawujemy pieczę.
Przed tym cudownym wizerunkiem modliły się pokolenia naszych przodków, którzy od blisko 350 lat doświadczali niezliczonych łask przez przyczynę Matki Bożej zwanej też Słuchającą. Jaką wartość duchową ma ten obraz?
– Obraz ten nie jest wyceniany pod względem materialnym. O tego typu malowidłach mówi się, że są bezcenne. Wartość tego obrazu jest nieokreślona – tak chyba można to najprościej ująć. Jaka jest wartość tego wizerunku, to także pytanie do każdego z pielgrzymów, którzy czasem przez wiele dni wędrują w większości pieszo, na sierpniowy, doroczny wielki odpust Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, by w cieniu Matki odpocząć od codziennych trosk i nabrać sił.
Obraz Matki Bożej został zabezpieczony w szczególnym dniu…
– Moim zdaniem nie jest przypadkiem, że szyba została zamontowana 31 marca, a więc w bardzo szczególnym dniu dla Kalwarii Pacławskiej, w kolejną rocznicę śmierci Sługi Bożego o. Wenantego Katarzyńca, przyjaciela i współpracownika św. Maksymiliana, wychowawcy, duszpasterza, który odszedł z tego świata, w naszym klasztorze właśnie 31 marca 1921 roku. W ostatnim czasie proces beatyfikacyjny Sługi Bożego znacznie się posunął do przodu i mamy nadzieję, że będziemy cieszyć się jego świętością.
Kiedy będzie najbliższa okazja, żeby oddać hołd Matce Bożej?
– Zawsze można do nas przybyć. Bramy naszego sanktuarium są stale otwarte. Natomiast szczególną okazją, żeby zobaczyć Matkę Bożą i pomodlić się, będą Misteria Męki Pańskiej, które rokrocznie ściągają do Kalwarii Pacławskiej tysiące pielgrzymów.
W Niedzielę Palmową o godz. 11.00 zostanie odprawiona Msza św., a następnie ok. godz. 12.30 rozpocznie się pierwsza część Misterium. Druga, najbardziej widowiskowa, skłaniająca do jeszcze większego przeżycia, rozpocznie się w samo południe w Wieki Piątek przy Pałacu Piłata na tzw. Gradusach, a zakończy się na Kalwarii. Po zakończeniu Misterium o godz. 16.00 w naszej świątyni odbędą się nabożeństwo wielkopiątkowe i Adoracja Krzyża.
Warto zatem przybyć, by w tym szczególnym czasie przeżyć tajemnicę Męki, Śmierci Pana Jezusa i pokłonić się również Matce Bożej w Jej cudownym kalwaryjskim wizerunku.
Dziękuję za rozmowę.
Mariusz Kamieniecki