Kroczący protest pracowników TVP
Środa, 2 kwietnia 2014 (19:38)Związkowcy NSZZ „Solidarność” z rzeszowskiego Oddziału TVP protestowali dzisiaj przed Podkarpackim Urzędem Wojewódzkim w Rzeszowie przeciwko zwolnieniom w ich oddziale, a także w pozostałych oddziałach telewizji regionalnych w całym kraju.
Z pikietującymi pracownikami dziennikarzami, operatorami czy montażystami rzeszowskiego oddziału TVP ramię w ramię protestowało kilkudziesięciu związkowców z oddziałów regionalnych TVP z Warszawy, Wrocławia i Poznania, wspieranych przez telewidzów.
Protestując przeciw degradacji Telewizji Publicznej, sprzeciwiają się m.in. zmniejszaniu środków na funkcjonowanie oddziałów TVP, centralnemu ograniczaniu produkcji wartościowych, własnych programów, a także zmuszaniu pracowników TVP do tzw. samozatrudnienia. Związkowców niepokoi też informacja dotycząca pożyczek, jakie Zarząd TVP zaciąga pod zastaw obiektów telewizji w Krakowie i Wrocławiu.
Te wszystkie działania w ocenie protestujących utrudniają, a nawet uniemożliwiają wykonywanie ustawowych zadań TVP i realizowanie misji publicznego nadawcy. Ich zdaniem, zwolnienia w TVP to wynik braku stabilnego finansowania mediów publicznych.
Wytykali rządowi m.in. brak działań na rzecz ustawy o mediach publicznych, o czym przypominał jeden z transparentów bezpośrednio skierowany do ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego. Były także inne hasła, jak np.: „Rząd niszczy media publiczne”, „Ratujmy Telewizje Regionalne”, „Stop zwolnieniom w TVP Regiony” czy „TVP jest dla ludzi, a nie dla polityków”. Zdaniem Jacka Lasoty, przewodniczącego NSZZ „S” w rzeszowskim oddziale TVP, obawy pracowników dotyczą likwidacji regionalnej telewizji. W jego ocenie, niedostateczne finansowanie mediów publicznych jest bezpośrednim powodem katastrofalnej sytuacji oddziałów terenowych w TVP.
– Protestujemy przeciwko takiej degradacji oddziałów telewizji, która bezpośrednio dotyka widza poprzez ograniczanie własnych programów, podczas gdy w tym samym czasie antenę zapełniają audycje sponsorowane i produkowane głównie przez zewnętrzne podmioty. Kiedy brakuje pieniędzy na realizację misyjnych programów, to może pojawić się pomysł, że TV Regionalna, która jest najbliżej widza, jest niepotrzebna. Układ jest taki, że wystarczy jedno głosowanie w Sejmie, aby poszczególne oddziały telewizji z dnia na dzień przestały istnieć. To zamach na niezależność polskiego dziennikarstwa – uważa Jacek Lasota.
Pikietujący na ręce wojewody podkarpackiej złożyli petycję skierowaną do Rządu RP, w której domagają się jak najszybszego rozwiązania problemów mediów publicznych i przeciwdziałania kryzysowi w oddziałach regionalnych TVP.
Protest pracowników Oddziału TVP w Rzeszowie wsparł także Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ „Solidarność”. „Żądamy zaprzestania marginalizacji oddziałów terenowych TVP S.A. oraz zapewnienia takiego poziomu ich finansowania, aby możliwe było utrzymanie atrakcyjnej dla lokalnej społeczności oferty programowej” – czytamy w stanowisku Prezydium Zarządu Regionu Rzeszowskiego NSZZ „S”. Rzeszowski protest przeciwko zwolnieniom w TVP był drugim po Wrocławiu. Kolejny ma się odbyć w Poznaniu.
Mariusz Kamieniecki