• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Rosja odtwarza dawną strefę wpływów?

Środa, 2 kwietnia 2014 (17:26)

Rosja dąży do odtworzenia strefy wpływów na obszarze dawnego Związku Radzieckiego – ocenił sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen. Dodał, że interwencja Rosji na wschodniej Ukrainie byłaby „historycznym błędem”.

– Słyszeliśmy publiczne oświadczenia ze strony Rosji, które interpretuję tak, że Rosja chce odtworzyć strefę wpływów na dawnym obszarze sowieckim. (...) I myślę, że o to właśnie chodzi: o próbę zastraszenia Ukrainy, o próbę kontrolowania, a przynajmniej wywierania wpływu na wydarzenia polityczne na Ukrainie i w dodatku o odtworzenie rosyjskiej strefy wpływu, która pokrywa terytorium dawnego obszaru sowieckiego – powiedział Rasmussen na konferencji prasowej po zakończeniu spotkania ministrów spraw zagranicznych państw NATO w Brukseli.

Rasmussen powtórzył, że jest zaniepokojony koncentracją dużej liczby rosyjskich wojsk przy granicy z Ukrainą. Według niego, nadal nie ma sygnałów „znaczącej redukcji” tych wojsk. – Te rosyjskie siły zbrojne są w stanie wysokiej gotowości. To bardzo niepokojące – ocenił.

– Jeśli Rosja dokonałaby dalszej interwencji na Ukrainie, nie wahałbym się tego nazwać historycznym błędem. Doprowadziłoby to do dalszej międzynarodowej izolacji Rosji i miałoby dalekosiężne konsekwencje dla relacji między Rosją a światem zachodnim. Byłby to błąd o wielkich strategicznych konsekwencjach – oświadczył. Zastrzegł, że Sojusz nie dyskutuje o „opcjach militarnych” i chce dyplomatycznego rozwiązania kryzysu.

Jeśli Rosja także szczerze chce politycznego rozwiązania, to – jak powiedział Rasmussen – pierwszym krokiem powinno być wycofanie sił znad granicy z Ukrainą.

Wcześniej dowódca sił NATO w Europie generał Philip Breedlove mówił w wywiadzie dla Agencji Reutera, że Rosja zgromadziła na granicy z Ukrainą siły wystarczające do przeprowadzenia inwazji. W jego ocenie, Rosjanie potrzebują od trzech do pięciu dni, aby osiągnąć na Ukrainie swoje cele. Zdaniem Rasmussena, generał Breedlove opisywał „rzeczywistość na miejscu”.

Dzisiaj w Brukseli odbyło się także posiedzenie komisji NATO – Gruzja. Rasmussen nazwał Gruzję „kluczowym krajem aspirującym do członkostwa w NATO”. – W pełni wspieramy aspiracje Gruzji oraz jej integralność terytorialną w uznanych przez społeczność międzynarodową granicach – oświadczył szef Sojuszu. Podkreślił, że każde państwo w obszarze euroatlantyckim musi mieć „prawo do dokonywania wyborów bez ingerencji z zewnątrz”.

Według Rasmussena, na razie jest za wcześnie, by przesądzać, czy na wrześniowym szczycie w Walii Gruzja otrzyma plan na rzecz członkostwa w NATO (ang. MAP). W czerwcu na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych Sojuszu zapadnie decyzja, w jaki sposób NATO może wzmocnić współpracę z poszczególnymi krajami kandydującymi.

MM, PAP