Biało-Czerwoni już w Estonii
Wtorek, 14 sierpnia 2012 (19:01)Piłkarze przylecieli do Tallinna, gdzie jutro rozegrają towarzyski mecz z Estonią. Selekcjoner Waldemar Fornalik dziś ogłosi, kto będzie kapitanem reprezentacji.
Biało-Czerwoni zgrupowanie rozpoczęli wczoraj - tego dnia trenowali na Konwiktorskiej w Warszawie. - Odbyło się również spotkanie zapoznawcze trenera z zawodnikami. Atmosfera była naprawdę dobra - powiedział dyrektor reprezentacji ds. mediów Tomasz Rząsa.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, do Tallinna nie przyleciał kontuzjowany Ludovic Obraniak. Już wcześniej awaryjne powołanie otrzymał Ariel Borysiuk, ale na wypadek kontuzji... Rafała Murawskiego. Do Estonii przybyli jednak obaj. - Wcześniej mieliśmy informację, że Rafał narzeka na uraz łydki. Po jego przyjeździe do Warszawy i badaniach okazało się jednak, że wszystko jest w porządku, dzięki temu on i Ariel są z nami - wyjaśnił Rząsa.
W drużynie dodatkowo pojawili się też Arkadiusz Piech i Waldemar Sobota.
Jak podkreślił Jerzy Engel, były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski, Estonia jest dobrym rywalem na debiut Waldemara Fornalika.
- Przeciwnik na ten mecz dobierany był pod kątem najbliższego rywala Polski w eliminacjach mistrzostw świata 2014, czyli Czarnogóry. Wybór Estonii był dobry, ponieważ to twardy zespół, który na własnym boisku jest bardzo groźny. Na początek pracy z kadrą, kiedy zawodnicy nie znają jeszcze trenera, potrzebne jest zbudowanie wzajemnego zaufania - powiedział były selekcjoner.
Mecz z Polską nie wzbudza w Tallinnie większego zainteresowania. Na murawie 10-tysięcznego stadionu Le Coq Arena w Tallinnie, na którym odbędzie się towarzyski mecz, trwają ostatnie prace przygotowawcze. Jednakże gospodarze nie spodziewają się kompletu publiczności. Bilety na środowy mecz kosztują 13 i 11 euro (ulgowe - 9 i 8 euro), jednak kompletu publiczności raczej trudno się spodziewać.
Mecz z Estonią rozpocznie się jutro o godz. 20.45 polskiego czasu (21.45 lokalnego). Spotkanie transmituje TVP1.
W rankingu FIFA Biało-Czerwoni zajmują 54. miejsce, a ich rywale - 49.
MM, PAP