Rodziców ta propozycja nie zadowala
Wtorek, 1 kwietnia 2014 (21:06)Po ponad czterech godzinach obrad na posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny zakończyło się pierwsze czytanie projektu ustawy podwyższającej świadczenia pielęgnacyjne dla rodziców, którzy rezygnują z pracy, by opiekować się niepełnosprawnym dzieckiem.
Zgodnie z projektem świadczenie ma wzrosnąć do poziomu płacy minimalnej od 2016 roku. Protestujących w Sejmie od dwóch tygodni rodziców ta propozycja nie zadowala.
Domagają się podwyższenia świadczenia pielęgnacyjnego do poziomu płacy minimalnej już teraz (w 2014 r. wynosi ona 1680 zł brutto, czyli 1237 zł netto). Protestujący przyszli na posiedzenie komisji.
Tydzień temu rząd zaakceptował projekt przewidujący, że świadczenie pielęgnacyjne od maja wzrośnie do 1000 zł, od 2015 r. do 1200 zł, a od 2016 r. do 1300 zł netto. Propozycja ma na celu podwyższenie kwoty wsparcia do wysokości odpowiadającej minimalnemu wynagrodzeniu za pracę netto prognozowanemu na 2016 rok. Aby skrócić proces legislacyjny, projekt został skierowany do Sejmu jako poselski.
Stanisław Szwed (PiS) zwrócił uwagę, że obecne protesty są dowodem na to, że system ten nie funkcjonuje dobrze. – Chyba w tej chwili wszyscy zdajemy sobie sprawę, że jeśli opiekę nad niepełnosprawnym dzieckiem potraktujemy jak pracę, to należy się za to przynajmniej płaca minimalna – mówił.
Jego zdaniem, wpisanie do ustawy konkretnej kwoty nie jest korzystnym rozwiązaniem, bo nie wiąże się bezpośrednio z płacą minimalną. Zgłosił poprawkę, by kwota świadczenia wynosiła 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia, co wprowadziłoby stały mechanizm zapewniający regularną waloryzację. W innej poprawce zaproponował, by to rozwiązanie weszło w życie od 1 maja br.
Poseł Szwed przekonywał, że podwyższenie świadczeń dla rodziców niepełnosprawnych dzieci przy braku podwyżek zasiłków dla opiekunów dorosłych osób niepełnosprawnych spowoduje „totalny chaos w systemie i podział ludzi niepełnosprawnych”. Zwrócił uwagę, że od maja br. rodzice będą mieli 1000 zł, a opiekunowie dorosłych – 520 zł, co jest głęboko niesprawiedliwe.
Odniósł się w ten sposób do projektu ustawy o ustaleniu i wypłacie zasiłków dla opiekunów osób niepełnosprawnych, realizującej grudniowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Sejm ma zająć się nią w środę.
TK nakazał przywrócenie świadczeń pielęgnacyjnych odebranych w lipcu 2013 r. opiekunom dorosłych osób niepełnosprawnych na mocy noweli ustawy o świadczeniach rodzinnych.
Zgodnie z projektem otrzymają oni zwrot zasiłków wraz z ustawowymi odsetkami.
Szef klubu SP Arkadiusz Mularczyk podkreślał, że system pomocy osobom niepełnosprawnym nie działa. – Nie chodzi tutaj o 100, 180 czy 200 zł. Chodzi o to, że państwo polskie nie realizuje w sposób skuteczny i właściwy swojej polityki wobec dzieci niepełnosprawnych i osób niepełnosprawnych – wskazał.
Maja Szulc, jeda z uczestniczek protestu, mówiła, że protestujący nie zgodzą się na zaproponowane w projekcie zapisy, które wprowadzają m.in. podwyżki bez gwarancji waloryzacji.
Henryk Nakonieczny z NSZZ „Solidarność” powiedział, że według jego wyliczeń w 2016 r. wynagrodzenie minimalne wyniesie 1862 zł brutto, czyli 1364 zł netto, a więc więcej niż zostało to przedstawione w projekcie. Zwrócił też uwagę, że projekt przewiduje „weryfikację” wysokości świadczenia, a to nie jest to samo co waloryzacja, weryfikacja nie musi oznaczać podniesienia kwot.
Po zakończeniu posiedzenia rodzice zapowiedzieli, że zostają w Sejmie, ale podkreślali, że muszą zastanowić się, co dalej z protestem – czy zostanie zawieszony, czy będzie kontynuowany.
Od czwartku przed Sejmem protestują opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych. Oni także domagają się m.in. podwyższenia zasiłków, które otrzymują.
AN, PAP