• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Nie korzystamy z biopaliw

Wtorek, 1 kwietnia 2014 (12:41)

W Polsce nie udało się upowszechnić wykorzystywania biopaliw ciekłych i biokomponentów w transporcie – wskazuje w raporcie Najwyższa Izba Kontroli (NIK). Nie pomogły też ulgi podatkowe, które kosztowały budżet państwa ponad 4 mld zł.

Kontrolą objęto organy administracji rządowej w okresie od 2011 r. do pierwszego półrocza 2013 r. W opublikowanym dziś raporcie NIK podaje, że „zainteresowanie biopaliwami jest znikome, o czym świadczy m.in. zaledwie 4,6 proc. samochodów przystosowanych do spalania biopaliw ciekłych kupionych przez administrację publiczną w latach 2009-2012”. Zauważono także, że Ministerstwo Gospodarki „nie ma żadnego takiego samochodu, a od 2011 roku tylko czterech rolników zadeklarowało produkcję biopaliw ciekłych na własne potrzeby”.

Ponadto Izba zwróciła uwagę, że celem wieloletniego programu promocji biopaliw lub innych paliw odnawialnych na lata 2008-2014, nadzorowanego przez resort gospodarki, jest wsparcie rozwoju i wykorzystania biopaliw ciekłych oraz biokomponentów w transporcie. W raporcie czytamy, że „kontrola NIK pokazała, że cele programu nie zostały jednak osiągnięte, mimo dużego nakładu środków finansowych i wysiłku instytucji państwowych zaangażowanych w jego realizację”.

Izba wskazała, że z pięciu zadań, które miały zwiększyć popyt na biopaliwa ciekłe, tylko w niewielkim stopniu zrealizowano dwa. Wprowadzono obowiązek wykorzystywania biopaliw ciekłych w administracji rządowej oraz niższe stawki opłat za korzystanie ze środowiska. NIK zauważa, że „nie powstała żadna strefa dla transportu ekologicznego, nie wprowadzono zwolnień z opłat za parkowanie ani preferencji w ramach zamówień publicznych dla zakupu pojazdów i maszyn z silnikami przystosowanymi do spalania biopaliw ciekłych”.

Jednocześnie zwrócono uwagę, że wytwórcy „nie wykorzystują w pełni swoich mocy przerobowych i nie tworzą nowych miejsc pracy na terenach wiejskich”. W latach 2008-2012 z 223 do 137 spadła liczba gorzelni wytwarzających alkohol etylowy. Zmniejszyło się też zatrudnienie przy produkcji oleju – z 3,2 tys. do 3 tys. etatów. Nie zmieniła się natomiast liczba osób pracujących w otoczeniu przemysłu olejarskiego.

W raporcie NIK zaznaczono, że „rolnicy nie są zainteresowani produkcją biopaliw ciekłych na potrzeby własne. Od roku 2010 taką produkcję zadeklarowało zaledwie trzech, a od 2011 – czterech. Powodem była konieczność pokonania trudności administracyjnych oraz obciążenia podatkowe”.

Według NIK, Polska nie osiągnęła w 2012 r. wymaganego przepisami tzw. wskaźnika Narodowych Celów Wskaźnikowych (NCW), który określa minimalny udział biokomponentów i innych paliw odnawialnych w ogólnej ilości paliw w ciągu roku. Zamiast 6,65 proc. wyniósł on 5,79 proc. „Przyczyną takiego stanu rzeczy jest wprowadzenie w 2011 roku współczynnika redukcyjnego, który pozwala na zgodne z prawem obniżenie NCW przez producentów paliw”. W efekcie „może być utrudnione osiągnięcie przez Polskę poziomu 10 proc. udziału energii odnawialnej w transporcie w 2020 r., do czego zobowiązuje nas unijna dyrektywa” – czytamy w dokumencie NIK. Podkreślono w nim także, że „Polska do tej pory nie wprowadziła przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych, które są niezbędne do wykonania unijnej dyrektywy 2009/28/WE w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych. Ostateczny termin jej wprowadzenia w życie minął 5 grudnia 2010 roku”.

Jednocześnie zaznaczono, że „Komisja Europejska po bezskutecznych monitach wniosła przeciwko Polsce skargę do Trybunału Sprawiedliwości 12 czerwcu 2013 roku”. „Domaga się nałożenia na Polskę kary w wysokości 133,23 tys. euro dziennie, która będzie naliczana, jeśli Trybunał ogłosi wyrok w tej sprawie” – wskazano.

SR