Nowenna do św. Józefa
Wtorek, 1 kwietnia 2014 (02:05)Marta Robin, znana francuska mistyczka, której jedynym pokarmem przez blisko 50 lat była konsekrowana Hostia, powiedziała, że św. Józef będzie świętym trzeciego
tysiąclecia. Szczególne nabożeństwo do św. Józefa miał bł. Jan Paweł II. Dziękując za kanonizację Papieża Polaka, zapraszamy Czytelników „Naszego Dziennika”
do odprawienia 9-tygodniowej Nowenny do św. Józefa w kolejne środy. Na nowennę składa się Litania do św. Józefa oraz trzy części rozważań: Oratio – modlitwa,
Meditatio – medytacja oraz Lectura – lektura tekstów. Możemy ofiarować w tej intencji Mszę św. oraz Komunię Świętą. Nowennę będziemy drukować co wtorek, do 22 kwietnia. Poprzednie rozważania można znaleźć w „Naszym Dzienniku” z 25 lutego, 4, 11 i 18 i 25 marca br. lub na www.naszdziennik.pl.
1. ORATIO
Modlitwa do Świętego Józefa Papieża św. Piusa X
Chwalebny Józefie Święty, wzorze wszystkich pracujących, uproś mi łaskę, bym i ja pracował w duchu pokuty, w celu zadośćuczynienia za me liczne grzechy: bym pracował sumiennie raczej z poczucia obowiązku niż dla swojego upodobania, bym pracował z weselem i z wdzięcznością dla Boga, upatrując swą chlubę w życiu i rozwijaniu przez pracę darów odebranych od Boga, bym pracował w porządku, spokojnie, w miarę moich sił i cierpliwie, nie cofając się przed znużeniem lub trudnościami; bym pracował przede wszystkim w czystej intencji i z zapomnieniem o sobie, mając nieustannie przed oczyma śmierć i rachunek, który muszę złożyć za czas stracony, ze zmarnowanych talentów, z opuszczenia dobrego, z próżnej dumy w powodzeniu, tak szkodliwej w dziełach Bożych. Wszystko dla Jezusa, wszystko przez Maryję, wszystko na Twój wzór, o Święty Patriarcho Józefie. To będzie moim hasłem w życiu i przy zgonie. Amen.
2. MEDITATIO
Święty Józef jest dla nas wszystkich przykładem oddawania czci Matce Bożej. Rozważamy postać św. Józefa jako pierwszego czciciela Maryi, który przeżył próbę wiary i wytrwałości. Podczas uroczystości zaślubin nie znał tajemnicy Maryi, gdyż „Maryja wszystkie te rzeczy zachowywała w swoim sercu” (Łk 2, 19). Jakże wielkie zaskoczenie przeżył, kiedy po trzech miesiącach Maryja wróciła od swojej krewnej Elżbiety! Jej błogosławiony stan mógł już być widoczny. No i Nazaret zapewne zaczął huczeć od plotek. Józef został postawiony w bardzo trudnej sytuacji. Wiedział bowiem, że – w świetle prawa – jego Oblubienica mogłaby zostać oskarżona o zdradę i ukamienowana. Jego sprawiedliwe serce podpowiadało mu, aby okazać łaskę i oddalić Ją od siebie. Lecz Boży plan był inny.
Bóg ponownie interweniuje i posyła Anioła, który pociesza Józefa i przedstawia mu wolę Najwyższego: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Mt 1, 19). Józef poznaje tajemnicę Maryi – nie od Niej samej, lecz od Anioła. Powoli otwierają mu się oczy i serce na działanie Boże. W swojej miłości do Maryi poznaje Ją nie tylko jako swoją Oblubienicę i Małżonkę, lecz także jako Matkę swojego Boga. Zaczyna rozumieć, jaka jest jego rola: ma chronić Maryję. Wkrótce przekona się o tym, gdy Bóg wystawi jego Rodzinę na kolejną próbę i kiedy będą musieli uciekać do Egiptu.
W słowach Anioła przekazanych Józefowi podczas snu otrzymał on zwiastowanie nie tylko o powołaniu i godności Maryi, ale też o swoim powołaniu, którym jest jego oblubieńcza miłość do Maryi przejawiająca się w opiece nad Nią i Dziecięciem poczętym z Ducha Świętego. Józef poprzez te wszystkie wydarzenia coraz bardziej rozumie istotę dziewictwa Maryi i tym bardziej je szanuje – jego relacja do Maryi jest więc jak najbardziej czysta. Wyobraźmy sobie, jak cierpiał, gdy musieli wyruszyć w drogę do Betlejem na spis ludności, a on widział Maryję utrudzoną, na krótko przed rozwiązaniem… Jaki niepokój nim targał i wzburzenie, gdy nie mógł znaleźć odpowiedniego miejsca dla brzemiennej Maryi. Wszystkie te niedogodności i troski wskazują na panującą wspaniałą harmonię i jednomyślność między Józefem i Maryją. W wierności i stałej wzajemnej obecności, w dobrym i złym losie objawia się ich wzajemna miłość i szacunek. Maryja z pewnością chciała także jak najlepiej dla Jej przychodzącego na świat Syna. Przyjęła jednak wszystkie przeciwności w skupieniu i milczeniu. Znosiła to wszystko dla Jezusa i zaufała Józefowi we wszystkich podejmowanych przez niego decyzjach.
Święty Józef daje się prowadzić Opatrzności Bożej i wie, że cokolwiek się wydarzy, jest wolą Bożą. Dlatego usuwa się w cień, aby swą osobą nie przesłaniać Osoby Jezusa i Maryi. Przyjął Maryję pod swój dach z woli Bożej – i tym samym przyjął w swoje życie tajemnice Maryi i tajemnice narodzin Mesjasza. Święty Józef jest dla nas wszystkich wspaniałym przykładem, również my powinniśmy wprowadzić Jezusa i Maryję do naszego osobistego życia, jak kochać Maryję i Jezusa, jak oddawać Im cześć i szacunek. Józef jest dla nas przykładem szczerej, prawdziwej miłości. To właśnie on uczy nas, jak należy Maryję czcić, jak wypełniając Jej prośby, pełnić wolę Jej Syna.
Małżeństwo z Maryją stało się nie tylko źródłem szczególnej godności Józefa, ale także jego praw wobec Jezusa. Postawa wiary i posłuszeństwa wobec woli Bożej w życiu Józefa wzajemnie się przenikają i uzupełniają. Józef jest wierny wezwaniu Bożemu, tak jak Maryja była wierna swemu „fiat”. W stosunku do Anioła Józef nie wypowiada jednak żadnego słowa – czyni jedynie to, co mu Anioł polecił. I to jest świadomie zapoczątkowana droga służby Józefa w misji Chrystusa. Nie milczenie jest istotne w świętości Józefa, lecz to, że wypełniał bez wahania wolę Bożą. Jego pokorna władza i milczące poddanie Bogu stanowi zapowiedź paschalnego czynu Jezusa i Jego poddania się woli Ojca.
Józef nie lekceważył przepisów Prawa Pańskiego, ale nie był też niewolnikiem jego litery jak faryzeusze. Za paragrafem Prawa widział Boga i człowieka. Na nakazy Prawa patrzył przez pryzmat Miłości. Takie rozumienie przymiotnika „sprawiedliwy” i taka charakterystyka Józefa świadczą o tym, że nigdy nie wątpił w niewinność Maryi. Jako praktykujący Izraelita z tęsknotą wyczekiwał przyjścia Pana. To oczekiwanie na nadejście Mesjasza z domu Dawida sprawiało, że Józef był przygotowany do zrozumienia tajemnicy Maryi.
3. LECTURA
Odprawiając tę dziękczynną nowennę za kanonizację Jana Pawła II, pamiętajmy, aby na wzór Józefa przyjąć Maryję wraz z Jezusem pod nasz dach, wprowadzić ich do naszego życia. Dziękujmy Bogu za dar Jana Pawła II, który ukazał całemu światu swoją głęboką cześć, szacunek i miłość do Matki Jezusa. Cały swój pontyfikat Jan Paweł II zawierzył Maryi. Dziękujmy Bogu za jego przykład synowskiej miłości i szczerego oddania. Doświadczył tak wiele dobroci z Jej matczynych rąk. To nie jest przypadek, że właśnie Maryja uratowała mu życie na placu św. Piotra, podczas zamachu 13 maja 1981 r., w rocznicę pierwszego objawienia Matki Bożej w Fatimie.
Karol Wojtyła, który na chrzcie św. otrzymał jako imię drugiego patrona Józef, będąc jeszcze chłopcem, przyjął szkaplerz karmelitański w klasztorze Karmelitów Bosych na Górce w Wadowicach. Tak mówił o tym wydarzeniu, jako biskup sufragan, podczas odwiedzin klasztoru w 1958 r.: „Cieszę się, że mogę podzielić się z wami nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny, do Matki Boskiej Szkaplerznej. Szkaplerz, który przyjąłem z rąk o. Sylwestra w dniu mojej Pierwszej Komunii św., noszę zawsze, a chociaż mieszkałem w cieniu kościoła parafialnego, wasz kościół na Górce jest mi zawsze bardzo drogi. Wśród wielu nabożeństw, które urzekały mą dziecięcą duszę, najgorliwiej korzystałem z nowenny przed uroczystością Matki Bożej z Góry Karmel”.
Karmelici Bosi z Wadowic z wdzięczności za 25-lecie pontyfikatu Jana Pawła II ofiarowali Papieżowi kopię łaskami słynącego obrazu św. Józefa, który znajduje się w ołtarzu głównym. Ojciec Święty odwzajemnił się za ten dar, przekazując św. Józefowi z wadowickiej „Górki” swój papieski pierścień. W okolicznościowej bulli z 16 października 2003 r. napisał: „Wdzięczny przybranemu Ojcu Jezusa Chrystusa za jego opiekę (…) ofiaruję w roku srebrnego jubileuszu mojego Pontyfikatu pierścień papieski dla (…) przyozdobienia obrazu Żywiciela Syna Bożego w wadowickim kościele karmelitańskim”. Zwracając się do wadowickich Karmelitów, Papież dodał: „A karmelici bosi, wierni stróże wadowickiego kościoła, przyjmując moją wdzięczność za to wszystko, co od najmłodszych lat otrzymałem od karmelitańskiej szkoły duchowości, niechaj za przykładem swej św. Matki Teresy od Jezusa kontemplują w św. Józefie doskonały wzór zażyłości z Jezusem i z Maryją, Patrona modlitwy wewnętrznej i niestrudzonej służby braciom”.
Dalej wyjaśnił teologiczne znaczenie przekazania pierścienia: „Niechaj ten pierścień, symbol oblubieńczej miłości, jaki zostanie uroczyście nałożony na dłoń św. Józefa w wadowickim obrazie, przypomina Jego czcicielom, że Opiekun Świętej Rodziny to Mąż sprawiedliwy, posiadający nade wszystko wyraźne rysy oblubieńca, który do końca pozostał wierny wezwaniu Bożemu i był powiernikiem tej samej miłości, mocą której Ojciec Przedwieczny przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa”.
23 listopada 2005 r. odbyło się przekazanie relikwii papieskiego szkaplerza karmelitom bosym w sanktuarium św. Józefa w Wadowicach. Szkaplerz Jana Pawła II został zaprezentowany i umieszczony w ściennym relikwiarzu. Szkaplerz powrócił na miejsce, gdzie młody Karol Wojtyła wzrastał i kształtował swoją duchowość, u boku Maryi i Józefa.
Wdzięczni za kanonizację Jana Pawła II, dziękujmy Bogu za przykład jego życia. Widzimy w jego osobie nie tylko Wikariusza Chrystusa na ziemi, lecz człowieka wiary – wiary prostej, lecz jakże żywej.
„Faraon zdjął swój pierścień z palca i włożył go na palec Józefa. I powiedział Egipcjanom: Idźcie do Józefa, i co on wam powie, czyńcie!” (Rdz 41, 42.55).
Wspólnota Świętego Józefa
LITANIA DO ŚW. JÓZEFA
Kyrie eleison, Chryste eleison.
Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas.
Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże
– zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Święta Maryjo – módl się za nami.
Święty Józefie, Przesławny potomku Dawida,
Światłości Patriarchów,
Oblubieńcze Bogarodzicy,
Przeczysty Stróżu Dziewicy,
Żywicielu Syna Bożego,
Troskliwy Obrońco Chrystusa,
Głowo Najświętszej Rodziny,
Józefie najsprawiedliwszy,
Józefie najczystszy,
Józefie najroztropniejszy,
Józefie najmężniejszy,
Józefie najposłuszniejszy,
Józefie najwierniejszy,
Zwierciadło cierpliwości,
Miłośniku ubóstwa,
Wzorze pracujących,
Ozdobo życia rodzinnego,
Opiekunie dziewic,
Podporo rodzin,
Pociecho nieszczęśliwych,
Nadziejo chorych,
Patronie umierających,
Postrachu duchów piekielnych,
Opiekunie Kościoła świętego,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
K. Ustanowił go panem domu swego.
W. I zarządcą wszystkich posiadłości swoich.
Módlmy się.
Boże, któryś w niewysłowionej Opatrzności raczył wybrać Józefa na Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki swojej, spraw, prosimy, abyśmy zasłużyli na jego orędownictwo w niebie, gdy jako opiekuna czcimy go na ziemi, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.