Liverpool rozbił Tottenham
Niedziela, 30 marca 2014 (21:23)Piłkarze Liverpoolu pokonali na własnym stadionie Tottenham Hotspur 4:0 w meczu 32. kolejki angielskiej ekstraklasy i awansowali na pierwsze miejsce w tabeli. O dwa punkty wyprzedzają Chelsea Londyn.
Ósme zwycięstwo z rzędu Liverpoolu nawet przez moment nie było zagrożone. Gospodarze prowadzenie objęli już w drugiej minucie po samobójczym trafieniu Francuza Younesa Kaboula. „The Reds” wciąż atakowali, a w 25. minucie podwyższył najlepszy strzelec obecnego sezonu Luis Suarez. To 29. trafienie Urugwajczyka.
W drugiej połowie obraz gry praktycznie nie uległ zmianie. Wciąż przeważali podopieczni trenera Brendana Rodgersa. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Brazylijczyk Philippe Coutinho i Jordan Henderson.
„Koguty” okazały się w tym sezonie wyjątkowo dogodnym rywalem dla Liverpoolu. W grudniu w Londynie Tottenham przegrał 0:5.
„The Reds” nie objęliby jednak prowadzenia w tabeli, gdyby nie sobotnia wpadka Chelsea, która przegrała na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Crystal Palace 0:1. Do porażki przyczynił się obrońca John Terry, który w 52. minucie skierował piłkę głową do własnej bramki. To pierwsza porażka londyńczyków z Crystal Palace od 24 lat.
Trzeci w tabeli jest Manchester City. Do lidera traci cztery punkty, ale rozegrał o dwa mecze mniej. W sobotę w szlagierowo zapowiadającej się potyczce zremisował w Londynie z Arsenalem 1:1.
Goście objęli prowadzenie w 18. minucie, a gola zdobył David Silva. To on rozpoczął akcję, po której w słupek strzelił Bośniak Edin Dżeko, ale piłka znowu trafiła pod nogi Hiszpana. Wojciech Szczęsny nie miał w tym przypadku nic do powiedzenia.
Osiem minut po przerwie wyrównał płaskim uderzeniem Mathieu Flamini, a asystę zanotował Lukas Podolski.
W sobotę ze zwycięstwa cieszył się Artur Boruc, gdyż Southampton pokonał Newcastle United 4:0. Dwa gole zdobył Jay Rodriguez (14. i 15. bramka w sezonie), a równie dobrze spisała się defensywa gospodarzy. Polak w poważnych opałach znalazł się pierwszy raz dopiero w 73. minucie, ale obronił strzał Senegalczyka Papissa Cisse.
Zespół Boruca jest ósmy w tabeli, ale do wyprzedzającego go bezpośrednio Manchesteru United traci sześć punktów.
MM, PAP