• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Atak za poglądy

Sobota, 29 marca 2014 (15:20)

Sytuacja wokół nowego dyrektora zarządzającego Mozilli pomału przekształca się w otwarty kryzys. Z kolei sama Mozilla nie wie, co w tej sytuacji zrobić.

Podczas gdy dział public relations publikuje utrzymane w neutralnym, poprawnym tonie komunikaty prasowe, wśród samych pracowników producenta Firefoksa rusza spontaniczna akcja, której uczestnicy domagają się ustąpienia nowego CEO – informuje portal DobreProgramy.pl.

Po niemal roku poszukiwań Mozilla ogłosiła, że znalazła wreszcie nowego dyrektora zarządzającego. Spodziewano się jakiegoś menedżera z zewnątrz, tymczasem nowym CEO został człowiek, który z Mozillą związany jest od początku. Jest on bardziej znany ze swoich kwalifikacji technicznych i programistycznych niż menedżerskich czy prawnych. Brendan Eich, bo o niego chodzi, zasłynął przede wszystkim jako twórca JavaScriptu, podstawowego języka programowania przeglądarek i wieloletni dyrektor techniczny Mozilli.

Czego dotyczy spór wokół niego? Jak wyjaśnia portal DobreProgramy.pl w 2008 roku w Kalifornii rozpoczęto kampanię wsparcia Propozycji 8 – poprawki konstytucyjnej, która precyzowała obowiązującą w tym stanie definicję związku małżeńskiego jako związku między mężczyzną a kobietą, uniemożliwiając w ten sposób legalizację tzw. małżeństw homoseksualnych. Eich, zgodnie ze swoim światopoglądem, wsparł ją darowizną w wysokości 1000 dolarów.

Dopóki nowy szef Mozilli był jedynie dyrektorem technicznym zajmującym się rzeczami, których większość osób nawet nie chce rozumieć, nikt o tym nie wiedział. Zaledwie kilkanaście godzin po ogłoszeniu jego nominacji - podaje portal DobreProgramy.pl - o darowiźnie wiedziała już cała społeczność Mozilli i spora część świata IT.

Na reakcję środowisk homoseksualnych nie trzeba było długo czekać. Przyszła ona błyskawicznie. Tym bardziej, że okazało się, iż nowy dyrektor Mozilli nie zamierza przepraszać ani za swoje poglądy na naturę małżeństwa, ani za tysiąc dolarów, jakie na swoje poglądy postawił.

Jak donosi portal DobreProgramy.pl, amerykańskie media społecznościowe zawrzały, wypełniając się oburzonymi komentarzami, żądaniami natychmiastowego ustąpienia Eicha i deklaracjami o przejściu na Google Chrome czy Internet Explorera – produkty firm, które otwarcie prowadzą politykę przychylności wobec społeczności LGBT. Sama Mozilla nie wiedziała, co zrobić, jej pracownicy zaczęli na własną rękę publikować bardzo zróżnicowane opinie o nominacji.

Niestety głosów wsparcia dla nowego szefa Mozilli jest niewiele.Po stronie Eicha stanął Daniel Glazman, współprzewodniczący CSS Working Group. Dla niego nominacja Eicha na CEO Mozilli to świetna wiadomość.

Komentując sprawę datku, przypomina, że Mozilla jako społeczność nie może promować otwartości i wolności wyboru bez poszanowania indywidualnych przekonań. „Wypominanie Brendanowi jego osobistych wyborów sprzed lat nie jest w porządku i narusza podstawowe wartości społeczności Mozilli” – napisał Glazman.

Sama Mozilla opublikowała jedynie komunikat prasowy pt. „Mozilla o różnorodności”, w którym nie ma nic o nominacji Eicha. Nie wiadomo, jak potoczą się losy Eicha, który na każdym kroku wyzywany jest m. in. „bigotów i homofobów”. 

MPA