• Środa, 1 kwietnia 2026

    imieniny: Grażyny, Hugona, Zbigniewa

Polskie dzieci źle odżywiane

Środa, 30 maja 2012 (13:27)

Zbyt duże ilości cukrów, białka i soli w pokarmach dla niemowląt czy zbyt częste posiłki - to główne problemy żywieniowe polskich niemowląt. Dietetycy alarmują, że niewiele lepiej wyglądają diety dzieci w wieku przedszkolnym, szkolnym i wśród nastolatków. Według statystyk polskie dzieci są najgorzej odżywiane w całej Europie.

W jadłospisie polskich niemowląt znajdują się zbyt duże ilości produktów zastępczych i niepełnowartościowych odżywczo. Dietetycy zauważają też, że w posiłkach dzieci często pomijane są warzywa i owoce, które rodzice zastępują m.in. słodyczami, gotowymi deserkami, słodkimi jogurtami czy przecierami owocowymi i warzywnymi. - W posiłkach niemowląt jest zdecydowanie za dużo białka, a to jest kwestia dużych ilości mięsa oraz mleka. Błędem jest podawanie mleka krowiego, które jest nieodpowiednie dla maluchów. Dodatkowo w posiłkach niemowląt stosowane są zbyt duże ilości soli i cukrów. Niemowlęta karmione są gotowymi deserkami ze sklepów, bardzo często dostają herbatki w zbyt dużych ilościach czy gotowe soki owocowe. (…) Okazuje się, że ilość cukru, która znajduje się w diecie niemowlęcia, jest zdecydowanie za duża – wyjaśniła w Radiu Plus dr Anna Stolarczyk, dietetyk z Kliniki Gastroenterologii i Hepatologii Zaburzeń Odżywiania Centrum Zdrowia Dziecka. Dietetyk dodała, że z jednej strony sprzyja to otyłości, a z drugiej powoduje, że dziecko nie ma apetytu. – Dziecko jest syte i dlatego nie ma potrzeby zjedzenia zupki, mięsa czy jarzynki. Słodki smak uzależnia i przyzwyczaja, dlatego dzieci domagają się słodkości. W ten sposób powstaje spirala, która ciągnie dziecko w kierunku złych nawyków – dodała dr Stolarczyk.

Kolejnym problemem żywienia polskich maluchów jest nadmierna ilość zjadanych przez nie posiłków. Z badań przeprowadzonych przez dr Stolarczyk wynika, iż połowa niemowląt je zbyt często w ciągu dnia. Co w konsekwencji powoduje, że posiłki są niepełnowartościowe i małe objętościowo. - 7-9 posiłków to jest liczba typowa dla połowy niemowląt. Jedna czwarta grupy sześcio- i dwunastomiesięcznych niemowląt je dziesięć i więcej razy dziennie. Rekordziści jedzą po siedemnaście i dwadzieścia posiłków dziennie, nie licząc przekąsek – alarmuje dietetyk. Jak dodaje, matki często nie zdają sobie sprawy, jakie konsekwencje w przyszłości niosą ze sobą wyuczone złe nawyki już w okresie niemowlęcym i dziecięcym.

Klinika Gastroenterologii i Hepatologii Zaburzeń Odżywiania z Centrum Zdrowia Dziecka przeprowadziła badanie wśród matek, którego wyniki są zatrważające. Mniej niż 10 proc. matek przyznaje się do znajomości reguł prawidłowego żywienia niemowląt i dzieci. – 7 proc. mam przyznało, że zna schemat żywienia niemowląt i korzysta z nich. Natomiast aż 85 proc. mam z badanej grupy twierdzi, że są doskonale przygotowane do prawidłowego żywienia swoich dzieci. Tak więc z jednej strony powodem złego żywienia jest niewiedza, zaś z drugiej zbyt dobre samopoczucie, jeżeli chodzi o samoocenę – powiedziała dr Stolarczyk. Jak zaznaczyła, prawidłowych informacji należy szukać w służbie zdrowia, szczególnie u lekarza pediatry, u którego leczone jest dziecko. Dietetyk zaznaczyła, że matki ulegają nowoczesnej modzie i korzystają z informacji wymienianych na rożnych forach internetowych. Tam matki, szczególnie młode i z mniejszym doświadczeniem, wpisują swoje spostrzeżenia, które nie zawsze można uogólnić i przypisać innym dzieciom. – Powstają sytuacje, że niemowlęta dostają produkty, które nie są dla nich odpowiednie. A zasady prawidłowego żywienia: przygotowującego do właściwego rozszerzenia diety, które przyzwyczajają do nowej konsystencji, jedzenia łyżeczką czy chroniącego przed alergią, są zaniedbane – zauważa dr Stolarczyk. Jak dodała, zaniedbania te powodują m.in. otyłość wśród niemowląt i rozwijanie się dzieci „niejadków” w drugim, trzecim roku życia. - Błędy te przeciągają się na nastolatki, a skutki są już w wieku dojrzałym w postaci chorób cywilizacyjnych – podkreśliła lekarz.

Dietetycy nie są w stanie ocenić, dlaczego Polki nie stosują odpowiednich reguł żywienia dzieci. - Wydawałoby się, że mamy zapewniony dostęp do wiedzy na temat zasad żywienia niemowląt w pierwszym roku życia, dla starszych są zalecenia i publikacje w czasopismach dla rodziców, informacje, które dostają mamy rodzące w oddziałach położniczych – powiedziała dietetyk. Jej zdaniem, rodzice powinni być lepiej edukowani i przygotowywani do żywienia swoich pociech. Szczególnie ważne - zdaniem dr Stolarczyk - jest wyczulenie na konsekwencje zdrowotne w późniejszym okresie życia dzieci.

Równie tragiczna sytuacja występuje wśród dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Jak wskazują wyniki badań, spośród wszystkich krajów europejskich to właśnie w Polsce jest najłatwiejszy dostęp do niezdrowej żywności, przede wszystkim wysokokalorycznych przekąsek i słodzonych napojów. Ponadto polskie dzieci nie mają wyuczonego nawyku jedzenia śniadań oraz owoców i warzyw.

Izabela Kozłowska