• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Zdążyć ze skupem

Piątek, 28 marca 2014 (14:50)

Jutro wejdzie w życie unijne rozporządzenie o zmniejszeniu strefy buforowej w związku z afrykańskim pomorem świń. Rolnicy z powiatów i gmin, które zostaną ze strefy wyłączone, tylko dziś jeszcze mogą sprzedawać żywiec z unijnymi dopłatami. Największym problemem była sprzedaż przerośniętych tuczników, ale rolnicy powinni zdążyć się z tym uporać.  

Unijne dopłaty dotyczą trzody, która była kupowana przez rzeźnie w strefie buforowej od 26 lutego. W praktyce jednak skup ruszył na dobre dopiero około 20 marca, gdy zniknęły obostrzenia sanitarne dotyczące handlu świniami i przerobu wieprzowiny. Aby pokryć rolnikom przynajmniej część strat, Komisja Europejska uruchomiła też specjalne dopłaty skupowe, które wynoszą nie więcej niż 35,7 euro (około 150 zł) za 100 kg żywca, przy czym jeśli wieprzowa tusz waży powyżej 100 kg, pomoc i tak nie będzie wyższa niż 35,7 euro.

Głównym problemem dla rolników były właśnie przerośnięte sztuki i tych chcieli pozbyć się jak najszybciej. Jednak w związku ze zmniejszeniem od soboty granic strefy buforowej hodowcy musieli przyspieszyć sprzedaż. Bowiem tylko jeszcze dzisiaj na dopłaty unijne mogą liczyć producenci wieprzowiny z powiatów łosickiego (Mazowieckie), włodawskiego i bialskiego (Lubelskie), oraz bielskiego, siemiatyckiego i hajnowskiego (Podlaskie), a także części gmin z powiatów sejneńskiego, augustowskiego, białostockiego i sokólskiego (Podlaskie). Te tereny bowiem od północy znajdą się już poza strefą buforową i nie będą miały dopłat.

Z powodu zmiany granic strefy powiatowi lekarze weterynarii byli w ostatnich dniach wręcz zasypywani wnioskami o zezwolenie na sprzedaż i wywóz świń. Hodowcy chcieli najpóźniej w piątek zawrzeć umowy z odbiorcami, aby ci mogli wystawić im faktury, bo taki dokument jest podstawą do ubiegania się o unijne dotacje skupowe. Ta duża ilość wniosków nie spowodowała jednak zatoru w handlu trzodą i rolnikom powinno się udać sprzedać tuczniki, zwłaszcza te przerośnięte. – Kontaktowałam się z rolnikami z powiatów włodawskiego, bialskiego i łosickiego. Rolnicy nie zgłaszali problemów ze skupem trzody chlewnej. To, co chcieli sprzedać, zakłady mięsne od nich skupowały – mówi „Naszemu Dziennikowi” Mirosława Gamoń z lubelskiego oddziału Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „Polsus”. – Cena skupu też jest w miarę stabilna, wahania cenowe owszem są, ale wynoszą w granicach 20 groszy: jednego dnia cena idzie w dół, drugiego w górę – dodaje. Wyjściowa stawka, po jakiej rzeźnie kupują tuczniki, wynosi średnio nieco ponad 4,5 zł.

Jeszcze do 25 maja będą mogli natomiast na dopłaty do żywca występować rolnicy z nowej strefy, która obejmuje niektóre gminy w kilku powiatach na Podlasiu: sejneńskim (gminy Giby, Sejny i miasto Sejny), augustowskim (Lipsk i Płaska), białostockim (Czarna Białostocka, Gródek, Supraśl, Wasilków, Michałowo) i sokólskim (Dąbrowa Białostocka, Janów, Krynki, Kuźnica, Nowy Dwór, Sidra, Sokółka i Szudziałowo).

Minister rolnictwa Marek Sawicki przypuszcza, że możemy nie wykorzystać całej kwoty na dopłaty, która wynosi około 7 mln euro i ma pozwolić na wsparcie skupu 20 tys. ton wieprzowiny. Zapewnił jednocześnie, że będzie się starał, aby w najbliższy wtorek rząd przyjął rozporządzenie, które pozwoli na uruchomienie w przyszłym tygodniu wypłat dla rolników – pieniądze będzie im wysyłać na konta Agencja Rynku Rolnego.

Krzysztof Losz