• Niedziela, 19 kwietnia 2026

    imieniny: Leontyny, Adolfa

Odnaleźli bliskich

Piątek, 28 marca 2014 (02:03)

Dzięki artykułowi w „Naszym Dzienniku” już dwie rodziny odnalazły grób swoich bliskich. Spoczywają oni w zbiorowej mogile na cmentarzu w Nowym Mieście (dziś Ukraina).

Jako pierwszy zgłosił się Jarosław Tarchół. Swojego pradziadka Jana Tarchóła odnalazł na liście zamieszczonej na naszej stronie w internecie. – Ciocia – ostatnia żyjąca jego córka Krystyna – opowiadała nam, że wiedzieli o śmierci Jana. W powiadomieniu, jakie przyszło do domu w języku niemieckim, napisano, że został pochowany na cmentarzu katolickim gdzieś koło Dobromila. I to wszystko – mówi Jarosław Tarchół. Dzięki zapisom w księdze zmarłych parafii Nowe Miasto wiadomo już, że pochodzący z Małopolski Jan Tarchół zmarł z wycieńczenia 28 grudnia 1942 r. jako ofiara Niemieckiego Zakładu Karnego w Przedzielnicy. O opublikowanej przez „Nasz Dziennik” liście 266 pochowanych w zbiorowej mogile więźniów rodzina poinformowała blisko osiemdziesięcioletnią już dziś córkę pana Jana. – Ciocia była bardzo wzruszona. Teraz już wie, gdzie, kiedy i w jakich okolicznościach odszedł jej tata – wyznają jej bliscy. Rodzina Jana Tarchóła będzie chciała wybrać się na mogiłę, która znajduje się w Nowym Mieście.

Swojego ojca na liście odnalazła pani Stanisława Gajzler. – Od wojny nic nie wiedziałam o moim tacie Wojciechu Saramie. Zabrali go Niemcy i ślad po nim zaginął. Czasem patrzyłam tylko na zdjęcie, na którym widać mnie jako małą dziewczynkę siedzącą u taty na kolanach – wyznaje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Dziś 76-letnia kobieta jest bardzo wzruszona. – Może Pan Bóg da, że jeszcze wybiorę się na grób taty. To dla mnie bardzo ważne, że wiem, gdzie spoczywa – podkreśla, dodając jednocześnie, że kiedy zobaczyła nazwisko taty na liście i sprawdziła, że wszystkie dane się zgadzają, uroniła niejedną łzę. – Pamięć o zmarłym była i jest przechowywana w naszej rodzinie – wyznaje. Pochodzący z Podkarpacia Wojciech Sarama był więźniem w Przedzielnicy i zmarł 20 czerwca 1943 roku. Jako przyczyna śmierci podana została gruźlica. Jak poinformowała nas Katarzyna Gajzler, wnuczka Wojciecha, bliscy zmarłego chcą uczestniczyć w uroczystościach upamiętniających ofiary Przedzielnicy. Odbędą się one 7 czerwca br. w Nowym Mieście.

O 266 polskich więźniach pochowanych w zapomnianej i porośniętej wysoką trawą mogile na tzw. starym cmentarzu w Nowym Mieście wiemy dzięki ks. Janowi Szeteli. Kapłan ten w latach 1941-1944 odnotowywał w parafialnej księdze zmarłych bardzo dokładne informacje o osobach, które najczęściej z wycieńczenia ginęły w niemieckim więzieniu w Przedzielnicy. Dzięki tym danym już trzy osoby odnalazły swoich krewnych. O 73-letniej dziś pani Danucie Kupczyk, która odnalazła swojego ojca Władysława Michałka, pisaliśmy w „Naszym Dzienniku” przy okazji publikacji listy zmarłych więźniów 15 bm.

Małgorzata Pabis