• Niedziela, 19 kwietnia 2026

    imieniny: Leontyny, Adolfa

Autosan na sprzedaż?

Czwartek, 27 marca 2014 (18:10)

Do końca marca ma być gotowa wycena majątku sanockiej Fabryki Autobusów Autosan. Niewykluczone, że już w połowie maja odbędzie się pierwsza próba sprzedaży zakładu, który od października ubiegłego roku znajduje się w upadłości.

W tej chwili dzięki kredytowi udzielonemu przez Podkarpacki Bank Spółdzielczy oraz wsparciu jasielskiego Gamratu w Autosanie trwa produkcja ponad 20 autobusów dla odbiorców krajowych. Tym samym udało się rozwiązać jeden z problemów – finansowy. Pozostają jeszcze pewne kłopoty z zamówieniami i dostawami kooperacyjnymi. Jednocześnie trwają przygotowania do sprzedaży zakładu.

Do końca marca ma być gotowa wycena majątku, co sędziemu komisarzowi nadzorującemu postępowanie upadłościowe sanockiej fabryki pozwoli na rozpisanie przetargu.

– Przetarg powinien zostać ogłoszony do połowy kwietnia i rozstrzygnięty w połowie maja. Wówczas przekonamy się, jakie jest faktyczne zainteresowanie Autosanem i na jakich warunkach inwestorzy chcieliby nabyć zakład – tłumaczy Ludwik Noworolski, syndyk zarządzający masą upadłościową sanockiego Autosanu.

W jego ocenie, w dużej mierze od tego, kto kupi Autosan, będzie zależeć przyszłość firmy i jej pracowników. Syndykowi zależy, żeby zakład został sprzedany w całości z możliwością kontynuacji produkcji autobusów i gwarancjami dla blisko 350-osobowej załogi, jak również zabezpieczenie wierzycieli. Ważne będzie też zagwarantowanie dokończenia rozpoczętych już kontraktów, w przeciwnym razie wiązałoby się to ze sporymi karami finansowymi. Na razie pensje dla załogi są wypłacane na bieżąco. Pewne zaległości są jedynie w stosunku do tych, którzy odeszli z pracy.

Autosan otwiera się także na rynek rosyjski, ale syndyk nie ukrywa, że sytuacja na Ukrainie mocno skomplikowała te plany. – Mam nadzieję, że sprawa się szybko wyjaśni. W handlu nie powinna decydować polityka – uważa Ludwik Noworolski.

W ocenie syndyka, wcale nie jest powiedziane, że najlepszym rozwiązaniem dla zabezpieczenia wierzytelności i przyszłości firmy będzie – jak chce rada nadzorcza – zamiana formy upadłości z likwidacyjnej na układową. – Nie jest to wprawdzie w gestii syndyka, ale jeżeli taki wniosek zostanie złożony, to będę zabiegał, aby do sądu rozpatrującego tę sprawę dotarła informacja, w którym postępowaniu interesy wierzycieli zostaną lepiej zaspokojone – zapowiada syndyk.

Tymczasem wciąż nie ma pełnej listy wierzycieli, którym Autosan zalega pieniądze. Dopiero po jej zamknięciu będzie wiadomo, ile wynoszą długi upadłego zakładu.

Mariusz Kamieniecki