Wrócili męczennicy
Czwartek, 27 marca 2014 (17:43)Papież senior Benedykt XVI niegdyś powiedział, że przez beatyfikacje i kanonizacje Kościół zachęca wiernych do naśladowania świetlanych przykładów świętych i błogosławionych, albowiem są oni niejako „żywym zilustrowaniem doskonałości Boskiego Nauczyciela” – przypomniano w Katowicach podczas specjalnej sesji naukowej zatytułowanej „Wiek XX – czas męczenników”. Spotkanie zostało zorganizowane z okazji setnej rocznicy urodzin Sługi Bożego ks. Jana Machy.
Prelegenci przypomnieli, że w ubiegłym wieku, zwłaszcza w ostatnich jego dziesięcioleciach, podjęto dogłębną refleksję dotyczącą problematyki męczeństwa. Jan Paweł II w „Tertio Millennio Adveniente” napisał, że w „XX wieku wrócili męczennicy” i „zginęło ich więcej niż we wszystkich dziewiętnastu stuleciach od narodzenia Chrystusa”.
– Sam Ojciec Święty do tej refleksji zachęcał i wydała ona obfite owoce w wypracowaniu nowych kryteriów męczeństwa w procedurze kanonizacyjnej. Kanoniści, analizując dogłębnie zagadnienie męczeństwa, wychodząc od samej etymologii greckiego słowa martyr – świadek i martyrion – świadectwo, poprzez baptismus sanguinis – chrzest krwi, aż po współczesne rozumienie zagadnienia odium fidei – nienawiści do wiary ze strony prześladowcy i powiązania tegoż motywu z motywami ubocznymi, jak np. kwestie polityczne, rasowe, narodowościowe, wypracowali pojęcie tzw. elementu przeważającego – motivum praevalens, co oznacza, że można udowodnić heroiczne męczeństwo także wtedy, gdy w przyczynie męczeństwa ze strony prześladowcy jego nienawiść do wiary nie była jedyną, ale była przeważającą – wyjaśniał o. dr Szczepan T. Praśkiewicz OCD, konsultor Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.
W kwestii samego rozumowania, kim jest prześladowca, rozszerzono pojęcie prześladowcy od osób fizycznych do prześladowców zbiorowych, za jakich uznano wrogie religii systemy totalitarne, jak np. narodowy socjalizm (faszyzm) w Niemczech, dyktatorskie rządy komunistyczne w Meksyku czy w Hiszpanii, czy w końcu dyktatura proletariatu w dawnym bloku sowieckim, także w Polsce, czy w końcu nacjonalizm ukraiński.
Jan Paweł II wyniósł na ołtarze pierwszych męczenników hitleryzmu. We Lwowie Papież beatyfikował grupę męczenników komunizmu sowieckiego, przynależących do Kościoła greckokatolickiego, beatyfikował też wielu męczenników wojny domowej w Hiszpanii, czyli ofiar tamtejszego komunizmu. Jak przypomniano, pierwszym beatyfikowanym męczennikiem komunizmu w Polsce jest bł. ks. Władysław Findysz z diecezji rzeszowskiej, drugim zaś bł. ks. Jerzego Popiełuszko.
– Chwałą ołtarzy jako błogosławieni cieszą się już męczennicy tegoż komunistycznego reżimu z Węgier, Chorwacji, Rumunii, Bułgarii, Bośni i Hercegowiny, Słowacji, Słowenii, a nadto bł. Francesco Giovanni Bonifacio, włoski kapłan z diecezji Trieste, zamordowany przez komunistów jugosłowiańskich – wyjaśniał o. Szczepan Praśkiewicz, dodając, że „trwają kolejne procesy wprowadzane w tym kluczu przez niektóre diecezje polskie, archidiecezję lwowską, konferencję biskupów katolickich Federacji Rosyjskiej, niektóre diecezje w Czechach i na Morawach, na Słowacji, na Węgrzech, w Chorwacji i w Rumunii”.
– Nadto rzymskokatolicki Episkopat Ukrainy, w kontekście ubiegłorocznych obchodów siedemdziesięciolecia rzezi wołyńskiej, wyraził zgodę na rozpoczęcie pierwszego procesu beatyfikacyjnego męczennika nacjonalizmu ukraińskiego, ks. Ludwika Wrodarczyka, oblata Maryi Niepokalanej, zamordowanego 6 grudnia 1943 roku. Co więcej, przewodniczący Konferencji Episkopatu Ukrainy obrządku łacińskiego ks. abp Mieczysław Mokrzycki wyznał, że „sprawę innych formalnych procesów beatyfikacyjnych ofiar rzezi wołyńskiej Episkopat Ukrainy będzie starał się podjąć w najbliższych latach, co już jest w planie – podkreślił kapłan.
Jednocześnie wskazał, że ci ludzie często ginęli w kościołach, w czasie Mszy św., podczas modlitwy. Okrucieństwo oprawców było ogromne.
– Obdarzeni powszechnym powołaniem do świętości – wszak już w Starym Testamencie Bóg mówił do swojego ludu: „świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty”, a św. Piotr Apostoł zapraszał pierwotnych chrześcijan, „by w całym postępowaniu stawali się świętymi” – w naszym dążeniu do tej wysokiej miary zwyczajnego życia chrześcijańskiego musimy być ludźmi potrafiącymi z serca przebaczyć nie tylko drobne nieporozumienia, ale wręcz doznane krzywdy, cierpienia fizyczne i duchowe, a nawet groźbę śmierci – mówił w wykładzie o. Praśkiewicz.
W czasie sympozjum wystąpił także m.in. ks. dr Adam Tondera (WTl UŚ), ks. prof. Henryk Misztal (KUL), ks. dr Henryk Olszar (WTl UŚ), a także ks. dr Damian Bednarski (WTl UŚ) oraz prok. Ewa Koj (IPN Katowice).
Konferencji towarzyszy wystawa w Muzeum Miejskim w Chorzowie oraz ekspozycja dotycząca życia i działalności ks. Machy w holu głównym gmachu Wydziału Teologicznego w Katowicach. W czasie sesji nastąpiła także prezentacja pozycji książkowej dotycząca ks. Jana Machy (kazania, listy, publikacje na jego temat, dokumenty, zdjęcia).
Małgorzata Pabis