• Niedziela, 19 kwietnia 2026

    imieniny: Leontyny, Adolfa

Pogranicznicy znikną z Sanoka?

Środa, 26 marca 2014 (13:08)

W ramach reorganizacji Straży Granicznej MSW chce zlikwidować placówkę Straży Granicznej w Sanoku. – W obliczu wydarzeń na Ukrainie osłabianie zewnętrznych granic Rzeczypospolitej Polskiej jest nieodpowiedzialne i zagraża bezpieczeństwu państwa – uważa europoseł PiS Tomasz Poręba.

Placówka Straży Granicznej w Sanoku powstała w styczniu 2008 r., a 1 czerwca 2009 r. została włączona w zasięg działania Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. Ochrania 98-kilometrowy odcinek granicy ze Słowacją. Przez strefę działania placówki Straży Granicznej w Sanoku przebiega droga prowadząca do przejścia granicznego z Ukrainą w Krościenku oraz do granicy państwa ze Słowacją. Na tym terenie występuje duży ruch turystyczny głównie w kierunku wschodnim w stronę Ukrainy oraz Bieszczad.

Tymczasem w ramach reorganizacji MSW likwiduje niektóre placówki Straży Granicznej. Zagrożona jest m.in. placówka w Sanoku. W ostatnim czasie znacznie zredukowano tam liczbę etatów zarówno funkcjonariuszy Straży Granicznej, jak i pracowników służby cywilnej. Znacznemu ograniczeniu uległo także zaplecze logistyczne i techniczne. O powstrzymanie działań zmierzających do likwidacji placówki w Sanoku do szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza zaapelował europoseł Tomasz Poręba. W liście do ministra Sienkiewicza wyraża obawę, że likwidacja placówki negatywnie wpłynie nie tylko na sytuację w regionie, powodując m.in. wzrost bezrobocia, ale przede wszystkim na osłabienie granic RP.

– Wobec pogarszającej się sytuacji na Ukrainie i możliwego zagrożenia wschodnich granic RP osłabianie placówek Straży Granicznej jest nie tylko niezrozumiałe, ale wręcz nieodpowiedzialne – zaznaczył Tomasz Poręba, przypominając, że wschodnia granica Polski jest jednocześnie granicą UE i strefy Schengen, co zobowiązuje Polskę do prowadzenia bardziej intensywnej kontroli ruchu granicznego na tym obszarze.

Europoseł zapowiedział też, że PiS podejmie w Sejmie wszelkie możliwe kroki przeciwko działaniom zmierzającym do likwidacji placówki Straży Granicznej w Sanoku. – Z jednej strony podczas konwencji wyborczej premier Donald Tusk ostrzega przed możliwymi działaniami zbrojnymi, a z drugiej podejmowane są kroki osłabiające wschodnie granice Rzeczypospolitej. To ewidentna sprzeczność, która może doprowadzić do realnego zmniejszenia bezpieczeństwa Podkarpacia, Polski i UE – uważa. W jego ocenie, nie tylko niepewny jest los placówki Straży Granicznej w Sanoku, ale pod znakiem zapytania stoi również utrzymanie statusu Polsko-Ukraińskiego Przejścia Granicznego w Krościenku.

Mariusz Kamieniecki