• Niedziela, 19 kwietnia 2026

    imieniny: Leontyny, Adolfa

Medialni bezdomni?

Wtorek, 25 marca 2014 (17:16)

Budowa Emp@taii, portalu internetowego Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, kosztowała 49 mln zł. Strona ta jest przeznaczona dla osób i rodzin poszukujących pomocy państwa oraz pracowników instytucji świadczących taką pomoc. Z kolei na utrzymanie rządowego portalu będzie potrzeba 2 mln zł rocznie. Co więcej, w ramach tego samego projektu zakupiono 3,5 tys. laptopów, na których pracownicy socjalni mogą przeprowadzać wywiady środowiskowe ze swoimi podopiecznymi.

Przyznam, że nie znajduję słów oburzenia na tego rodzaju inicjatywy. Zwłaszcza że osoby bezdomne czy środowiska ubogie mieszkające w Polsce można określić mianem wykluczonych elektronicznie. Przecież oni nie posiadają urządzeń z dostępem do internetu, a niewiele jest miejsc, w których można bezpłatnie z niego skorzystać.

Pomysł niesienia pomocy w tych środowiskach za pomocą portalu jest jak dla mnie jedynie przykrywką wydatkowania środków. Bardziej skłaniałbym się do koncepcji, że tak naprawdę chodzi o stworzenie pretekstów na zatrudnienie grupy osób. I to jest jedyna korzyść płynąca z funkcjonowania tego portalu. Nie wiadomo, na ile uczciwie zostały one zatrudnione – czy to aby nie jest kolejna ścieżka do wypłacania horrendalnych wynagrodzeń dla znajomych osób z partii rządzących.

Bynajmniej Polska nie jest jeszcze na takim etapie rozwoju elektronicznego czy cywilizacyjnego, aby stosować takie formy pomocy. Zwłaszcza w momencie, kiedy nie mamy środków na pomoc społeczną chociażby dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych.

Pamiętamy, jak jakiś czas temu prezydent obiecał przekazanie pewnej sumy pieniędzy na wsparcie ukraińskich przedsiębiorców. Te dwa przykłady wydatkowania państwowych funduszy rodzą pytanie, w jaki sposób rząd gospodaruje naszymi pieniędzmi. Raczej niezbyt gospodarnie i oszczędnie.

Dla mnie jest to oczywisty dowód na to, że publiczne pieniądze, jakimi są środki budżetowe, oddaliśmy w ręce ludzi oderwanych od rzeczywistości. Realizują oni pomysły, które mogłyby być adresowane do zamożnej części naszego społeczeństwa, które reprezentuje Platforma Obywatelska.

Niestety, w Polsce nie ma bogatych bezdomnych. Zatem posługiwanie się kanałem internetowym, żeby znaleźć dostęp do tej grupy osób, jest według mnie absolutnie chybione.

 


 

Autor jest posłem Prawa i Sprawiedliwości oraz byłym przewodniczącym NSZZ „Solidarność”.

Janusz Śniadek