Rolnicy potrzebują kredytów klęskowych
Poniedziałek, 13 sierpnia 2012 (21:06)Wojewoda warmińsko-mazurski wystąpił do ministerstwa rolnictwa o uruchomienie preferencyjnej linii kredytowej dla rolników z gminy Bisztynek poszkodowanych przez gradobicie.
Szkody wynikające z obniżenia przychodu z upraw rolnych w gminie Bisztynek oszacowano na ponad 6 mln zł. Na początku lipca grad wielkości kurzych jaj uszkodził tam dachy w blisko 300 budynkach. Ucierpiały również okoliczne gospodarstwa i uprawy rolne.
- Wojewoda wystąpił do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem o uruchomienie preferencyjnej linii kredytowej dla tych rolników. Poinformujemy, jak tylko otrzymamy odpowiedź resortu w tej sprawie - powiedział Alfred Wenzlawski z biura prasowego wojewody warmińsko-mazurskiego.
Tani kredyt tzw. klęskowy na wznowienie produkcji rolnicy mogą wziąć w ramach dwóch linii kredytowych - inwestycyjnej i obrotowej. Kredyt obrotowy przeznaczony jest na środki do produkcji rolnej - nawozy, paliwa czy zakup inwentarza. Kredyt inwestycyjny przeznaczony jest na zakup maszyn rolniczych, przywrócenie funkcji użytkowych zniszczonych budynków inwentarskich lub innych służących do produkcji.
Rolnicy mogą starać się o tzw. kredyty klęskowe dopiero po oszacowaniu szkód przez komisję powołaną przez wojewodę. Wnioskuje on do resortu rolnictwa o wyrażenie zgody na udzielenie takiej pomocy. Na tej podstawie poszkodowani mogą ubiegać się w banku o przyznanie pieniędzy.
Według szacunków komisji łączne szkody spowodowane w tym roku przez nawałnice i gradobicia w woj. warmińsko-mazurskim sięgają już 16 mln zł i dotyczą gospodarstw rolnych w 31 gminach.
MM, PAP