Lech lepszy od Lechii
Niedziela, 23 marca 2014 (10:18)Po dobrym meczu Lech Poznań pokonał Lechię Gdańsk 2:1. Dzięki temu zwycięstwu Poznaniacy zostali wiceliderem rozgrywek.
Ten sezon pokazuje, że niełatwo jest wywieźć punkty z Poznania. Ostatnim zespołem, który pokonał Lecha na jego terenie była Pogoń Szczecin. Portowcy cenne zwycięstwo odnieśli w 8. kolejce – 20 września 2013 r. Lechia przyjechała do Poznania, mając w pamięci zwycięstwo 2:0 z Widzewem w ostatniej kolejce.
Mecz rozpoczął się od dwóch niegroźnych strzałów z dalszej odległości obu drużyn. Już w 4. minucie próbowała Lechia, a konkretniej Maciej Makuszewski. Lech odpowiedział strzałem Szymona Pawłowskiego z 14. minuty.
W 27. minucie swoją pierwszą stuprocentową sytuację zmarnował Łukasz Teodorczyk. Napastnik Lecha dostał podanie od Pawłowskiego i w sytuacji oko w oko z bramkarzem uderzył piłę lewą nogą obok bramki.
Wynik otworzył się w 32. minucie. Pawłowski otrzymał piłkę po lewej stronie boiska. Wbiegł w pole karne, mijając dwóch gdańszczan i oddał strzał. Bardzo mocno podkręcona piłka znalazła się w siatce. Był to ładny gol pomocnika Lecha.
Po strzelonej bramce nastąpiła czarna serie niewykorzystanych bardzo dobrych sytuacji Lecha. W 34. minucie Karol Linetty wycofał piłkę w polu karnym do nabiegającego Teodorczyka, a napastnik Lecha posłał piłkę ponad bramką. Gergő Lovrencsics próbował w 40. minucie. Jego potężny strzał po ziemi obronił Mateusz Bąk. Kolejną wyśmienitą sytuację Lech miał w 49. minucie. Podania Kaspera Hämäläinena na bramkę nie umiał zamienić Teodorczyk.
Lechia na swoją dogodną sytuację musiała czekać do 50. minuty. Kiedy to uderzał Zaur Sadajew, ale jego strzał obronił Maciej Gostomski.
Wyjątkowo aktywny w tym spotkaniu Teodorczyk znalazł wreszcie sposób na bramkarza gości. W 61 minucie z rzutu rożnego dośrodkowywał Lovrencsics. Piłkę głową do Barryego Douglasa odegrał Hämäläinen. Następnie szkocki lewy obrońca Lecha podał głową do Teodorczyka. Strzał napastnika Lecha jeszcze zdołał obronić Mateusz Bąk, ale przy dobitce był już bezradny. Lech strzelił swoją druga bramkę w tym meczu. Cały ten festiwal podań głową odbywał się przy aprobacie obrońców Lechii, którzy nie próbowali przeszkodzić Kolejorzowi w zdobyciu bramki.
Lechia próbowała od razu odpowiedzieć strzałem Sadajewa z 63. minuty, lecz Gostomski nie dał się zaskoczyć. Gdańszczanie dążyli do zdobycia kontaktowej bramki. W 83. minucie, gdy próbował Piotr Grzelczak, to się jeszcze nie udało. Jego strzał minął bramkę.
Lechia walczyła o bramkę do ostatniej minuty. Tym razem Grzelczak uderzał już celniej, lecz jego strzał obronił Gostomski. Na to czekał Patryk Tuszyński. Napastnik Lechii dobił odbitą przez bramkarza piłkę i chwilę później mógł cieszyć się ze swojej szóstej bramki w sezonie.
Po bardzo dobrym meczu Lech Poznań pokonał Lechię Gdańsk 2:1. Ten wynik mógł być większy gdyby Teodorczyk był bardziej skuteczny przy swoich strzałach. Poznaniaków bardziej niż wynik cieszy objęcie pozycji wicelidera. Lech traci teraz 4 punkty do lidera Legii, z którą zmierzy się w następnej kolejce. Trzeba jednak pamiętać, że swój mecz 27. kolejki Legioniści rozegrają dopiero w poniedziałek, więc ta przewaga może się zwiększyć.
Rafał Stefaniuk