• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Chelsea demoluje Arsenal

Sobota, 22 marca 2014 (19:21)

Nie udał się tysięczny mecz w Premier League Arsena Wengera w roli szkoleniowca Arsenalu. W najciekawszym spotkaniu tego weekendu na Wyspach Chelsea rozbiła w derbach Londyn Arsenal 6:0. Całe spotkanie w barwach Kanonierów rozegrał Wojciech Szczęsny.

Zespół gości miał o co grać. Ewentualne zwycięstwo przybliżyłoby ich w tabeli do Chelsea na 1 punkt. Dodatkowo Kanonierzy rozegrali jedno spotkanie mniej. Inny ważnym powodem do ostrej walki o zwycięstwo był jubileuszowy mecz Arsena Wengera. Szkoleniowiec Arsenalu po raz tysięczny zasiadł na ławce swojego zespołu w Premier League.

Mecz zaczął się w sposób, którego by nie wyreżyserował żaden z największych reżyserów światowego kina. Już w 5. minucie Wojciecha Szczęsnego technicznym strzałem pokonał Samuel Etoo. Asystę zanotował André Schürrle. Niemiec 2 minuty później sam wpisał się na listę strzelców, podwyższając rezultat spotkania na 2:0. W 10. minucie kontuzji nabawił się Etoo i został zmieniony przez Fernando Torresa.

Do kuriozalnej sytuacji doszło w 15. minucie. W polu karnym Arsenalu zagrał ręką  Alex Oxlade-Chamberlain. Sędzia Andre Marriner po konsultacji z bocznym arbitrem podyktował „jedenastkę” i czerwoną kartkę pokazał… Kieranowi Gibbsowi! Nie pomogła nawet interwencja Chamberlaina, który przyznał się do zagrania niezgodnego z przepisami. Do podyktowanego karnego podszedł Eden Hazard. Belg nie zwykł marnować takiej okazji do zdobycia gola i pewnie pokonał Szczęsnego. W 17. minucie Chelsea prowadziła już 3:0.

Dalsze minuty upływały pod znakiem niegroźnych ataków Chelsea. Gospodarze wyraźnie przyspieszyli w 42. minucie. Wtedy to podanie Torresa na bramkę zamienił Oscar. Na przerwę piłkarze José Mourinho schodzili z dużą przewagą. Z kolei piłkarze Wengera chcieliby o niej jak najszybciej zapomnieć.

Przewaga czterech bramek dla Chelsea była zbyt mała. W 66. minucie Oscar po raz drugi pokonał Szczęsnego. Piłka skozłowała jeszcze przed bramkarzem reprezentacji Polski i po jego rękawicach wpadła do siatki. Minutę potem Oscar zszedł z boiska, a zastąpił go bohater następnej bramkowej akcji Mohamed Salah.

Egipcjanin w 71. minucie dostał fantastyczne podanie z własnej połowy od Nemanji Maticia. Salah wybiegł sam na sam ze Szczęsnym i wpakował piłkę do siatki. Wydaje się, że bramkarz Kanonierów mógł w tej sytuacji zachować się lepiej, gdyż przy tej interwencji piłka przeleciała mu pod pachą.

Więcej bramek już nie padło. Mecz zakończył się zwycięstwem Chelsea 6:0. Gospodarze grali mądrze. Szczególnie wyróżniali się Torres i Schürrle. Próby Arsenalu na zdobycie honorowej bramki rozbijała świetnie dysponowana tego dnia defensywa Chelsea.

Po tej porażce Arsenal traci do Chelsea 7. punktów i ciężko uwierzyć w to, że uda im się jeszcze powalczyć o mistrzostwo Anglii. 

Rafał Stefaniuk