Zawisza zwycięski w Krakowie
Sobota, 22 marca 2014 (10:16)Wisła Kraków przegrała z Zawiszą Bydgoszcz 1:0. Była to druga porażka z rzędu na własnym stadionie piłkarzy Franciszka Smudy. Krakowian pogrążył debiutant Joge Kadu.
Wisła w tym sezonie zaskakuje wszystkich. Jesienią skuteczną grą, a na wiosnę słabymi wynikami. Piłkarze Franciszka Smudy nie potrafili wygrać od trzech spotkań i tą negatywną passę chcieli przerwać w konfrontacji z Zawiszą. W drużynie gospodarzy nie mógł wystąpić Arkadiusz Głowacki pauzujący za czerwoną kartkę w meczu z Legią.
Zawisza w tym sezonie już nie raz pokazał, że potrafi wygrywać. Szkopuł w tym, że głównie na swoim boisku. Przed meczem z Wisłą bydgoszczanie odnotowali tylko dwa zwycięstwa na wyjeździe w 13 meczach.
Sygnał do ataku krakowianom dał w 12. minucie Semir Štilić. Uderzenie po ziemi Bośniaka zza pola karnego bez problemów złapał Wojciech Kaczmarek. W 27. minucie próbował Wilde Guerrier. Po wrzutce Łukasza Burligi Haitańczyk znalazł się w dobrej sytuacji. Jego strzał głową przeszedł ponad bramką.
Pierwsze poważne ostrzeżenie piłkarze Wisły otrzymali w 33. minucie. Bramkę ze spalonego po podaniu Sebastiana Ziajki strzelił Wahan Geworgian. W momencie podania Ziajka był faulowany. Odgwizdania przewinienia domagał się trener Zawiszy Ryszard Tarasiewicz. Szkoleniowiec gości robił to na tyle porywczo, że sędzia spotkania Marcin Borski odesłał go na trybuny.
Okazję do strzelenia swojej pierwszej bramki na wiosnę miał w 43. minucie Paweł Brożek. Jego strzał z linii pola karnego o centymetry minął bramkę. Brożek drugą dobrą sytuację miał w 67. minucie. Napastnik Wisły stanął oko w oko z Kaczmarkiem, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokował Ziajka.
W 67. minucie strzał na bramkę zamienił debiutujący w Ekstraklasie i Zawiszy Jorge Kadu. Napastnik rodem z Republiki Zielonego Przylądka otrzymał podanie w pole karne od Michała Masłowskiego i technicznym strzałem umieścił piłkę w siatce.
Wisła próbowała wyrównać, ale jej starania nie przyniosły efektu. Zawisza zwycięża minimalnie i wywozi cenne trzy punkty do Bydgoszczy. Była to dopiero druga w sezonie i druga z rzędu porażka Wisły na swoim stadionie w tym sezonie. Zawisza z kolei zanotował trzecie zwycięstwo w sezonie na wyjeździe. Triumfu podopiecznych Ryszarda Tarasiewicza na pewno nie można rozpatrywać w kategoriach sensacji. Zawisza wielokrotnie w tym sezonie pokazywał, że potrafi grać w piłkę. Biorąc pod uwagę słabą postawę Krakusów na wiosnę, zwycięstwo gości stawało się wielce prawdopodobne.
Rafał Stefaniuk