• Niedziela, 19 kwietnia 2026

    imieniny: Leontyny, Adolfa

Uchodźcy z Ukrainy przybywają do Polski

Piątek, 21 marca 2014 (17:42)

Do Polski trafili pierwsi uchodźcy z Krymu. Po spełnieniu wszystkich formalności na granicy udali się do ośrodków recepcyjnych na terenie kraju. Tam będą oczekiwać na przyznanie statusu uchodźcy.

Do Polski przez polsko-ukraińskie przejście graniczne w Medyce dotarła grupa obywateli Ukrainy zamieszkałych na Krymie.

Major Elżbieta Pikor, rzecznik Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu, wyjaśniła w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl, że osoby te złożyły wnioski o nadanie statusu uchodźcy.

– W grupie 32 osób jest siedem rodzin, w tym 17 dzieci w przedziale wiekowym od 5 miesięcy do 18 lat – tłumaczy mjr Elżbieta Pikor.

Dodaje, że wbrew temu, co przekazują niektóre media, nie są to Tatarzy Krymscy. Wobec wszystkich tych osób straż graniczna przeprowadziła czynności jak w przypadku wszystkich osób, które ubiegają się o status uchodźcy w naszym kraju. Wszystkie osoby innej narodowości, które zgłaszają się na przejściach granicznych, wnioskując o nadanie statusu uchodźcy, muszą spełnić określone warunki.

– W pierwszym rzędzie muszą wypełnić wnioski. Następnie cudzoziemiec jest fotografowany, pobierane są od niego także odciski linii papilarnych. W efekcie cudzoziemiec otrzymuje tymczasowe zaświadczenie tożsamości, które jest dla niego dokumentem tożsamości uprawniającym do legalnego pobytu na terytorium Polski. Ostatnim krokiem jest skierowanie uchodźcy czy też uchodźców do otwartych ośrodków recepcyjnych – wyjaśnia mjr Elżbieta Pikor. Na terenie Polski są trzy ośrodki recepcyjne. Do którego z nich trafili Ukraińcy, straż graniczna nie podaje z uwagi na ich bezpieczeństwo.

Dalsze czynności związane z ubieganiem się o status uchodźcy dla wspomnianej grupy 32 Ukraińców z Krymu prowadzić będzie Urząd do Spraw Cudzoziemców. Decyzja w tej sprawie powinna zapaść w ciągu pół roku. Do tego czasu Ukraińcy będą czekać w ośrodkach recepcyjnych. Będą też mieli zapewnione m.in. mieszkanie, wyżywienie oraz opiekę medyczną.

Mariusz Kamieniecki