Infozamówienia z przekrętem
Piątek, 21 marca 2014 (16:56)Ponad 100 mln zł mógł wydać niezgodnie z prawem resort sprawiedliwości na projekty informatyczne. Sprawa trafiła na biurko prokuratora generalnego.
Zawiadomienie ma związek z kontrolą, którą Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadziło od 20 marca do 18 października 2013 roku w Ministerstwie Sprawiedliwości. – Obejmowała ona sprawdzenie decyzji dotyczących udzielania zamówień publicznych oraz rozporządzania mieniem, w związku z wydawaniem środków na zakup usług i sprzętu teleinformatycznego, w tym projektu Centrum Świadczenia Usług Rejestrowych w Ministerstwie Sprawiedliwości – poinformował Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA. Kontrola obejmowała lata 2007-2013, jednak zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa skierowane na ręce Andrzeja Seremeta, prokuratora generalnego, przez szefa CBA Pawła Wojtunika dotyczy lat 2009-2012. Jak oszacowało Biuro, łączna suma nieprawidłowo rozdysponowanych przez resort pieniędzy na realizację projektów informatycznych przekroczyła 100 mln zł. - Wszystko wskazuje na to, że zawarto umowy na wykonanie projektów niezgodnie z przepisami dotyczącymi Prawa zamówień publicznych. Łączna wartość nieprawidłowo udzielonych zamówień przekroczyła 100 mln zł – dodał Dobrzyński. Jak podkreślił, zawiadomienie dotyczy jednej osoby pełniącej funkcję dyrektora departamentu informatyki i jednego pracownika resortu. Osobom tym grozi odpowiedzialność karna za przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Przestępstwa te zagrożone są karą do 3 lat pozbawienia wolności.
Wczoraj Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy prokuratora generalnego, potwierdził, że zawiadomienie CBA trafiło już do prokuratury i w najbliższych dniach zostanie dokonana jego analiza, po czym wskazana zostanie jednostka, która poprowadzi postępowanie. – Jest to zawiadomienie dotyczące niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez b. dyrektora Departamentu Informatyzacji i Rejestrów Sądowych i naczelnika w tym wydziale w związku z przygotowywaniem zakupów oprogramowania informatycznego – zaznaczył. Rzecznik przyznał też, że w zawiadomieniu CBA nie wskazuje na zaistnienie przestępstwa o charakterze korupcyjnym.
Działanie CBA w resorcie sprawiedliwości jest pokłosiem tzw. infoafery w resorcie spraw wewnętrznych. To wówczas Biuro zapowiedziało, że zamówienia na tego typu projekty zostaną dokładnie sprawdzone w innych resortach. Biuro zastrzega jednak, że zawiadomienie dotyczące resoru sprawiedliwości nie ma bezpośredniego związku ze sprawą Centrum Projektów Informatycznych MSWiA. Jak informowało CBA, infokontrole podjęto w pięciu resortach: sprawiedliwości, sportu, nauki, kultury i spraw zagranicznych. Czynności w resorcie sportu zakończyły się zawiadomieniem do prokuratury, w resorcie nauki trwają czynności pokontrolne, a wyniki kontroli w MSZ i MKiDN mają być znane w maju br.
O kontrolę w Ministerstwie Sprawiedliwości występował do CBA zarówno minister Jarosław Gowin, jak i minister Marek Biernacki, kolejni szefowie tego resortu, na skutek wątpliwości, jakie pojawiały się po kontroli procedur prowadzonej przez ministerstwo. – Od początku kontroli ministerstwo współpracowało z Biurem, teraz czekamy na efekty pracy i decyzje prokuratury w tej sprawie – podkreśliła Partycja Loose, rzecznik MS. Także z zawiadomienia ministerstwa, jeszcze w lipcu 2013 roku, prokuratura wszczęła śledztwo w innej sprawie dotyczącej nieprawidłowości przy przetargu na budowę systemu usług elektronicznych dla resortu. Postępowanie to objęło okres od sierpnia 2011 do czerwca 2012 roku, a oszacowana szkoda, jaka miała powstać w wyniku tego przestępstwa, opiewała na kwotę 26 mln zł. Chodzi o ustawienie warunków przetargu pod konkretną firmę. W tej sprawie jak dotąd prokuratura nie postawiła nikomu zarzutów. Obaj podejrzani nie pracują w MS od 2012 roku.
Marcin Austyn